Czy to już czas? Nie! Przeklęta Królowa Kier wykradła serce Wielkiego Zegara i zabiła Czas… Dosłownie! Przyjęcie nie może dojść do skutku. Chyba że… Jeśli ty...
[more]
2-4 people
90' minutes
Adventure
intermediate
52 reviews
Poland: 35th place
Wroclaw: 6th place
9
.3
9.3/10
Customer service:
9.7/10
Interior:
9.8/10
Difficulty according to players:
Hard
Number of reviews:
52
Wonderland ma wiele genialnych elementów i znalazł się tuż za moim wrocławskim Top 5. Oceniam go tak, jak inne nowości na rynku, a nie pokoje kilkuletnie. Jest bardzo udany, ale nie wybitny.
Byliśmy czteroosobową ekipą z doświadczeniem 13-36 ER. Wyszliśmy 8 min przed czasem z 1 podpowiedzią wziętą i dwoma takimi jakby :)
Klimat
Wonderland zachwyca wieloma elementami wystroju i efektami wow. Klimat jest bajkowy, easter eggów jest ogrom, a eksplorowanie tej kolorowej krainy dostarcza wielkiej radości. Za układ przestrzenny należą się wielkie brawa, ale chyba większe za fun ogółem. Można się po prostu bawić jak dziecko. Minizabaw jest kilka i każda zapada w pamięć.
Oceniając samą scenografię, widziałam kilka ładniejszych pokojów (chociażby inna wrocławska premiera Księga Magii, jest bardziej udana), ale jest to wysoki poziom.
W klimacie jest utrzymany uroczy system podpowiedzi. Mistrz Gry również doskonale buduje historię i bez niego to doświadczenie nie byłoby takie samo.
Zagadki
Jeśli chodzi o zagadki, niestety mamy pewne zastrzeżenia. Same w sobie są one średniej trudności, gdyż nie są przesadnie wymagające logiczne, ale ich wykonanie jest czasami męczące, a egzekucja niewygodna. Bywają nieintuicyjne i nie do końca oznaczone.
Prócz jednej wziętej podpowiedzi (polecamy przetestować system), były dwie podpowiedzi z inicjatywy Mistrza Gry, które nie wiemy, czy były wpisane w scenariusz, aczkolwiek raczej nie i zaliczamy je do danych nam wskazówek. Warto zaznaczyć przed grą, jeśli nie chce się otrzymywać podpowiedzi bez wyraźnej prośby.
Mam też zastrzeżenia do akustyki, gdyż komunikowanie pewnych rozwiązań na odległość można było małym nakładem bardzo ułatwić. Na początku słabo słychać także wprowadzenie.
Kolejny minus to oświetlenie. Zgodzę się z inną opinią, że brak źródeł światła może sztucznie utrudniać poziom zagadek.
Plusy
+ Wykorzystanie przestrzeni co do centymetra i odlotowe zakamarki (koniecznie wygodnie się ubierzcie!)
+ Pokój do pobawienia się, momentami to plac zabaw
+ Urokliwy system podpowiedzi
+ Udany udział MG, zapadający w pamięć
+ Wystrój z dbałością o detale, miejscami to przeniesienie filmu 1:1
+ Zagadki nierozerwalnie związane z tematyką i budujące klimat
Minusy
- Niektóre zagadki nieco przekombinowane i nieintuicyjne
- Wykonanie części zadań jest dość żmudne
- Przydałyby się poprawki w akustyce i oświetleniu
Podsumowanie
Pokój ma wiele ciekawych elementów do zapamiętania, ale nie ustrzegł się drobnych wad. Mimo tychże dostarcza świetnej rozrywki i ogólnie go polecam. W Hurry Up usłyszeliśmy przed premierą, że "Wonderland będzie kilka leveli wyżej niż Addamsowie" i potwierdzam, że tak właśnie jest.
Wielkie brawa dla HURRY UP za taki pokój. Jakże niewiele w kraju i w ogóle jest tego typu tematyk. Nie wspomnę, że to jedna z moich ulubionych i długo czekałem, aż coś wartego pojawi się na mapie escape roomów i zjawiło się i to w dodatku w moim mieście.
Zarówno Rodzina Addamsów, jak i Wonderland to tematyki specyficzne. Widać, że firma nie lubi oklepanych tematów, w których co drugi pokój znajduje się w Polsce, a tworzą coś oryginalnego (zresztą nie są jedyną taką firmą we Wro :)). Oba scenariusze wyszły im rewelacyjnie, ale wróćmy do samej Krainy Czarów.
Rozgrywka jest bardzo specyficzna i dobrze przemyślana. Rozpoczęcie gry jest bardzo interesujące, w stylu takich, jak lubię. Początek rozgrywki trochę trudny. W sumie cały pokój jest trudny. Wyszliśmy kilka minut przed końcem czasu i aż z trzema podpowiedziami (w tym pokoju są one wpasowane w klimat, więc się ich nie bójcie brać, są świetne)! Jedna z pierwszych zagadek naprawdę nie jest prosta, żeby ją zrobić. Znaczy się sama w sobie jest prosta, ale wpadnięcie na to, żeby "to coś" wykonać u nas graniczyło z cudem. Pierwsza część gry jest wizualnie lekko słabsza od całej reszty, więc się nie zrażajcie, bo to co zobaczycie w jej głównym miejscu (główne miejsce rozgrywki - tutaj będę używał tej nazwy w celu określenia danego etapu gry) jest naprawdę zapierające dech w piersiach i aż szkoda, że mimo zatrzymania czasu my jakiś tam czas na grę mamy, bo chciałoby się po prostu stać, oglądać wszystko wokół, najzwyczajniej tam być i zostać już do końca.
Zagadki rozwijają się bardzo prężnie, są trudne, satysfakcjonujące, kreatywne i cieszą, gdy się wpadnie na ten pomysł. Doświadczeni gracze - nie bójcie się pewnej ciekawej rzeczy robić w pokoju, wygląda kusząco i działa tak jak Wam się może wydawać. :)
Od głównego miejsca rozgrywki powstają pewne "odnogi" (interpretujcie jak chcecie), które są równie ciekawe i zaskakujące, przy tym od razu dodam, że metrażowo idealne dla mnie, ponieważ uwielbiam tego typu miejsca w pokojach!
Bardzo, bardzo się cieszę z jednej rzeczy. Ponoć właściciele dyskutowali, czy to w ogóle umieszczać w środku i na całe szczęście jest, bo mogę sobie wpisać do swojej listy osiągnięć "co nietypowego widziałem w escape roomie". Na serio, na ok. 600 pokoi nigdy nie spotkałem się z czymś takim i może dlatego robi to ogromne wrażenie, ale jaram się tym jak świeczka. Na pewno każdy z Was pamięta, jak pierwszy raz miał okazję zjechać w pokoju zjeżdżalnią, nie? No to jest to coś podobnego (nie, nie mam na myśli zjeżdżalni).
Nasza MG Anastazja miło nas wprowadziła (mogłaby lekko zmniejszyć prędkość mówienia) i wszystko omówiła po grze.
Obowiązkowa pozycja na mapie Polski! <3