
Od czegoś trzeba zacząć...
6/16/19 | visit date: 6/16/19
My byliśmy ekipą mieszaną - dwie osoby średnio doświadczone, dla dwóch był to w zasadzie pierwszy kontakt z ER. Efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania :)
Zagadki nie są trudne, ale nie są też banalne - szare komórki całkiem intensywnie pracują pod czaszką, choć jest to raczej przyjemne mrowienie, a nie stan, w którym boisz się, że mózg ci się zagotuje. Pokój jest liniowy, do rozwiązania zmierza się jak po sznurku, choć jest to sznurek dość mocno poplątany. W cenie jest spostrzegawczość, logiczne myślenie, kojarzenie faktów. Plus za to, że nie trzeba się domyślać, co autor mógł miec na myśli - tutaj wszystko po prostu do siebie pasuje i tworzy spójną całość.
Mechanizmy i akcesoria: są kłódki no i... te wszystkie podstawowe rzeczy, które są w innych ER (#nospoiler :)), ale tutaj rewelacyjnie się z nimi współpracuje: prostota zagadek pozwala domyśleć się, co właśnie znaleźliśmy, do czego moglibyśmy tego użyć, jak to działa. Z tego powodu ten pokój jest rewelacyjny, jeżeli jest pierwszym, jaki możecie odwiedzić - poznajesz mechanizmy, na które natrafisz jeszcze w wielu innych pokojach, ale już wtedy będziesz wiedział i odpowiednio ich użyjesz, zamiast kręcić się w kółko. A starzy wyjadacze na pewno poczują się odrobinę nostalgicznie :) Dla mnie to "bogactwo" jest chyba największym plusem tego pokoju.
Wystrój pasuje do historii, jest miło, jest czysto i jest JASNO (to info dla tych, którzy nie lubią egipskich ciemność w ER albo latania z rozwalającą się czołówką).
Obsługa przemiła i widać, że lubi to, co robi.
Jeszcze raz bardzo dziękujemy za wizytę - bawiliśmy się naprawdę rewelacyjnie! I z całą pewnością ten pokój, choć niby nieskomplikowany, to jednak zapadnie na długo w pamięci zarówno nam, jak i naszym pierwszorazowym towarzyszom :) Zwłaszcza, że byli zachwyceni wychodząc dużo przed czasem i bez podpowiedzi :D
Overall rating: 9/10
Customer service: 10/10
Interior: 8/10
Difficulty: Easy






