W lipcu w 4-osobowej grupie odwiedziliśmy ten pokój.
Z plusów to pokój jest wykonany naprawdę bardzo estetycznie i w środku jest czysto i ładnie. Plus niektóre zagadki ciekawe.
Niestety podczas naszej wizyty minuty przysłoniły nam te plusy. Podczas otwierania jednej z pierwszych zagadek po ok. 10 minutach jedna z nich przypadkowo (podczas weryfikacji jak działa) nam się otworzyła. Po tym przez walkie-talkie w niemiły sposób osoba kierująca rozgrywką po prostu na nas nakrzyczała, kazała zamknąć skrytkę i ogólnie poczuliśmy z tym bardzo źle i nasze morale poleciało na łeb na szyję. Po tym jak ta skrytka została zamknięta i tak się nie zablokowała ponownie, więc udawanie przez nas, że otwieramy coś co i tak nie jest zamknięte było dość groteskowe, natomiast fakt, że potem nic się nie odblokowało i tak nie pozwalał nam stwierdzić, czy rozwiązanie zagadki jest prawidłowe, czy nie.
Dalej rozwiązywaliśmy zagadki już z poczuciem, że to wszystko jest trochę bez sensu, a dodatkowo podpowiedzi na zasadzie: "wpiszcie tu 1456 a potem jak starczy czasu to Wam wytłumaczę dlaczego" nie pomogły nam dobrze się bawić.
Ogólnie pokój moim zdaniem jest przekombinowany - jest w nim stosunkowo mało zagadek, ale za to są trudne.
Byłem w około 10 escape roomach i w tym bawiłem się niestety najgorzej. Nigdzie też nie miałem sytuacji podobnej jak w tym pokoju. Po zakończeniu wizyty mieliśmy poczucie frustracji i rozczarowania. Stąd moja ocena proporcjonalna do zadowolenia z wizyty.