Do pokoju trafiliśmy w dwie osoby i jeszcze jedna by nam się przydała. Udało nam się go przejść, ale najwięcej czasu traciliśmy na szukanie wskazówek (choć trzeba przyznać że nie jesteśmy za dobre w szukaniu).
Po pokoju widać, że już ma swoje lata, ale to wręcz dodaje mu uroku. Zagadki były logiczne, nie zawsze liniowe i zróżnicowane. Było wiele oryginalnych rozwiązań. Skończenie biol-chemu może być dodatkowym atutem ;) Do tego plus za fabularny plot twist.
Mistrz gry bardzo sympatyczny, jego podpowiedzi były pomocne, nie rozwiązywał za nas zagadek, tylko dobrze nakierowywał. Cały czas miał na nas oko.