To był ten pokój który traktuję jako wypadek przy pracy.
Brak wystroju, wszystko namalowane na ścianach. Przydało by się kilka elementów prawdziwych, jakiś światełka, rurki, monitorki czy coś. Prowadzący chyba miał zapaść, brak było entuzjazmu. Pokój wygląda, jak jeden z pierwszych, a podobno jest ostatni w chronologii firmy. Wydaje mi się że właściciele powinni się przejść po innych pokojach i wtedy doszli by do wniosku że czas się nie zatrzymał, że same zagadki to nie wszystko, potrzebny jest klimat, a tu go trochę zabrakło. Jeśli zaczynał bym przygodę od tego pokoju - to spoko, ale byłem już w innych, tak więc ten wygląda jak namalowany obrazek..