Czasem mniej znaczy lepiej. Trochę za dużo dystraktorów, wyposażenie mogłoby być staranniej dobrane (dziurawe spodnie albo zniszczony portfel jako rekwizyty nie są zbyt eleganckie). To był mój pierwszy pokój, w którym zostałam zamknięta. Spodziewałam się bardziej przyczynowo-skutkowego dojścia do rozwiązania zagadki, a nie aż tak abstrakcyjnych metod. Trochę byłam rozczarowana moim pierwszym razem, bo spodziewałam się większego efektu "wow", niemniej nie zniechęciłam się i nie zamierzam zakończyć swojej przygody z pokojami.