Nie mamy szczęścia do pokoi w Krakowie i „Klątwa Smoka” niestety tej passy nie przerwała. Pokój startuje klimatycznie – wystrój robi swoje, choć widać, że to już nie pierwsza młodość smoka. Ale to nie dekoracje były największym wyzwaniem...
Już jedna z pierwszych zagadek nie zadziałała jak trzeba – bez interwencji mistrza gry ani rusz. Od tego momentu każda kolejna łamigłówka budziła w nas pytanie: „czy to my, czy znowu coś nie zadziałało?”. Szybko przestaliśmy ufać pokojowi, a to niestety odbiera sporo frajdy.
Wisienką na torcie było zgaśnięcie świateł przy ostatniej zagadce. Przez chwilę myśleliśmy, że to część scenariusza... dopiero gdy usłyszeliśmy, że w sąsiednim pokoju też panuje ciemność, domyśliliśmy się, że coś poszło nie tak. Finalnie – wywaliło korki, a my wyszliśmy z pokoju bez dokończenia przygody.
Podsumowując: pokój ma potencjał, klimat jest, ale technicznie wymaga porządnego odświeżenia. Mamy mieszane uczucia – może po naprawach smok będzie łaskawszy.
Serdecznie dziękujemy za komentarz.
W pełni rozumiemy Wasze rozczarowanie. Zagadka, z którą mieliście problem, do tej pory działała bez zarzutu, ale po Waszym zgłoszeniu dokładnie ją sprawdziliśmy i usterka została usunięta. Przykro nam, że wpłynęło to na odbiór rozgrywki.
Jeśli chodzi o opisaną przez Was sytuację z przerwą w dostawie prądu – niestety była ona całkowicie poza naszym wpływem. Awaria objęła całą okolicę. Nasi Mistrzowie Gry zareagowali natychmiast, robiąc wszystko, by gracze bezpiecznie opuścili pokoje.
Bardzo nam przykro, że zarówno Wy, jak i inni uczestnicy nie mogliście dokończyć rozgrywki. To sytuacja wyjątkowa, która – mamy nadzieję – więcej się nie powtórzy.
Jeszcze raz dziękujemy za Waszą opinię. Liczymy, że mimo wszystko dacie nam drugą szansę i odwiedzicie nas ponownie – tym razem bez żadnych przeszkód!