Mimo przeczytanych wielu opinii na portalu Facebook, skusiłam się i zarezerwowałam pokój. O negatywnych ocenach nie powiadomiłam moich towarzyszy, bo nie chciałam ich od początku zniechęcać. Zacznę może od tego, że nie weszliśmy do pokoju o umówionej godzinie a 20 min. później. Kiedy nas już zaprowadzono, pani podała suche instrukcje - co mi osobiście nie przeszkadzało, bo przeczytałam "zapowiedź" na stronie internetowej i sama wprowadziłam się w klimat pokoju. Pierwsza kłódka - katastrofa, nie mogliśmy jej otworzyć! Mimo tego, że mieliśmy poprawny kod nie mogliśmy przejść dalej. Prosiliśmy o pomoc obsługę - która odezwała się w 20 minucie! Pani podała nam kod, który (wooow!) już mieliśmy. Po szarpaninie w końcu udało nam się ją otworzyć. Jakoś poszło. Kolejna zagadka rozwiązana - kłódka ani drgnie. W końcu podeszła do niej sfrustrowana sytuacją siostra i ostro nią szarpnęła, przez co w końcu się otworzyła. Dodam, że pani z obsługi zaznaczyła - nic na siłę. Ja dodam od siebie: słabeusze nie mają w tym pokoju szans. Jeśli chodzi o obsługę, to brak mi kompletnie słów. Krótkofalówka milczała jak zaklęta, a jak już się ktoś odezwał to mówił o czymś co już zrobiliśmy. Zero jakiegokolwiek śledzenia naszych poczynań. Zero zainteresowania ze strony obsługi. W pokojach, w których byłam do tej pory obsługa interesowała się swoimi klientami, tutaj nic! Zagadki trudne, niektóre nawet bardzo. Ostatnia zagadka - jak dla mnie bez podpowiedzi obsługi nie do rozwiązania. Nie potrafiłam dojść do tego, co autor miał na myśli. Nie chce zdradzać tajemnicy pokoju, bo nie o to tu chodzi, ale nazwijmy to "karteczkami", które tworzyły ostateczne hasło - bez kolejności, bez ładu i składu - jak dla mnie stworzenie hasła/kodu z niczego.
Jeśli chodzi o pokój i jego klimat - bardzo fajny, na początku trochę się bałam, nakręcona scenariuszem, ale później wcale straszny już nie był. Dużo dodatkowych "bajerów", które mylą - ale w trudnych pokojach, trudne warunki :)
Jestem rozczarowana bo liczyłam na fajną zabawę, niestety nie uciekliśmy z pokoju. Wiem jedno na pewno, że nie odwiedzę Open The Door nigdy więcej w życiu.