Najbardziej wyróżniającym się elementem pokoju jest potrzeba współpracy. Pokoju nie da się przejść w pojedynkę, a gracze muszą sobie wzajemnie ufać.
Na dwie średnio-doświadczone osoby z kilkoma podpowiedziami przeszliśmy pokój równo w godzinę, mam przeczucie, że takie optimum to trzy-cztery osoby, wtedy presja czasu jest zdecydowanie mniejsza. Zagadki nie idą po sznurku, jest jednocześnie roboty dla wielu.
Wystrój przepiękny, jak wyciągnięty z filmów. Efekty dźwiękowe głośne, jeżeli ktoś ma z tym problem to będzie zgrzyt. Pokój zdecydowanie nie-kłódkowy, zagadki abstrakcyjne ale telegrafowane. Były dwie które zrobiliśmy przypadkiem albo zgadnięciem bo nie zrozumieliśmy o co w nich tak naprawdę chodzi.