[Pokój 1. generacji, istniejący od 2015 roku - rekomendowany początkującym]
Tunel wyrobiska starej kopalni. Pewne elementy wskazują na to, że nie jesteście...
[more]
2-6 people
60' minutes
Adventure
for newcomers
90 reviews
5
.8
5.8/10
Customer service:
7/10
Interior:
6/10
Difficulty according to players:
Medium
Number of reviews:
90
Żeby poczuć się, jak w kopalni, nie trzeba schodzić głęboko pod ziemię. Tej tezy doskonale broni Mine Room - wchodząc do pokoju od wejścia czuć atmosferę, która może panować pod ziemią. Zagadki w środku nie należą do trudnych - są za to świetnie wpasowane w otoczenie.
Pokój doskonale nada się na początki przygód z escape'ami oraz dla ekip z dziećmi. Ale i bardziej doświadczeni na pewno nie wyjdą zawiedzeni.
Po przeczytaniu tylu pozytywnych opinii odnośnie tego pokoju, postanowiliśmy, wraz z ekipą, spróbować swoich sił właśnie tutaj. Niestety zawiedliśmy się. Po pierwsze – pokój. Był on niedopracowany i zaniedbany. Z daleka, faktycznie, jest ciemny i może wygląda niczym wnętrze kopalni i ma kilka ciekawych rekwizytów, ale podczas poszukiwania kolejnych elementów zagadek wyłaniały nam się rzeczy, które psuły cały klimat, jak np. oklejone gazety imitujące węgiel, które się „otwierały”, czy schodząca ze ścian czarna dekoracja, której pewnie nikomu nigdy się nie chciało naprawiać. Po drugie – zagadki. Większość z nich polegała na znalezieniu i odszyfrowaniu kodu do kłódki, pod którą było ukryte kolejne pudełko z kolejną wskazówką i kolejną kłódką – naprawdę nic wyjątkowego. Najciekawszą zagadką była ta z laserem, o której nie będę szczegółowo pisał, żeby nie psuć efektu. Niestety elementy, które się przy tym używało, były już nieźle wyrobione, powykrzywiane. I ponownie, pewnie nikt od dawna nie sprawdzał, czy laser poprawnie wskazuje odpowiedź, a jak byliśmy, to nie wskazywał i musieliśmy próbować różnych opcji, które były „najbliżej” (kto był, ten wie o co chodzi). Najlepsze było dla nas na końcu, gdy okazało się, że jedna kłódka była zepsuła i nie otwierała się. Straciliśmy połowę czasu kombinując nad jakimiś innymi kodami do jej otwarcia i szukając kolejnych wskazówek, których już nie było. Po zakończeniu pracownik sprawdził tę kłódkę i faktycznie – zepsuła się.
Pokoju zdecydowanie nie polecam. Jest niedopracowany i przereklamowany.
Jedna skrzynia została ukryta w miejscu, którego dosłownie kazano nam nie ruszać, co dyskwalifikuje ten pokój - utknęliśmy na 25 minut. Niestety w ciemnościach nie byliśmy w stanie zauważyć, że coś jest ukryte tam, gdzie nie powinniśmy patrzyć. Pokój jest klimatyczny i gdyby nie ten fakt, zapewne podobałby nam się. Dodam jeszcze do tego, że kaski są słabej jakości i nie trzymają się głowy, więc generalnie przez większość czasu nosiliśmy je w dłoniach.
Przed każdą grą, uczestnicy biorą udział we wprowadzeniu, gdzie są dokładnie instruowani w zakresie panujących w pokoju reguł, a także mogą zadawać pytania. W Kopalni, również w trakcie gry, istnieje możliwość dopytania poprzez służące temu zadaniu "walkie-talkie". Nie możemy brać odpowiedzialności za błędne zrozumienie reguł i brak woli ich zrozumienia. Ocena 1/10 z pewnością nie jest oceną obiektywną dla tego pokoju.