Quest Hunt is a escape game like no other. Try our games, escape against all odds and be hero in your own story.
to escape room jakiego jeszcze nie widział...
[more]
About company
Quest Hunt is a escape game like no other. Try our games, escape against all odds and be hero in your own story.
to escape room jakiego jeszcze nie widziałeś, przyjdź do nas i poczuj się jak bohater we własnym filmie.
Do obu opinii:
Tego dnia byłem w quest hunt w dwóch pokojach (Cyberdżungla i Nowa Odyseja Kosmiczna), grupą mnie i 6 początkujących. Przed wizytą martwiłem się negatywnymi opiniami dotyczącymi obsługi i jeszcze bardziej tymi związanymi z zapachem w lokalu. Jednak nic z tego nie doświadczyłem. Obsługa rzeczywiście specyficzna, ale pan miły i pomocny. Co do zapachu ciężko jest się do niego przyczepić. Nie doświadczyliśmy tego problemu. W obu pokojach panuje kiepski system podpowiedzi. Gracze nie mają kontaktu z mistrzem gry, ten od czasu do czasu jedynie widzi co nieco z rozgrywki na kamerach i wysyła podpowiedzi pismne na małym jednym ekranie. Bardzo często ze względu na to są to podpowiedzi rozwiązanych już zagadek, lub nie do końca pomagające w rozwiązaniu danej, np zwracając uwagę na wyjaśniony już krok łamigłówki.
Pokój:
Pokój to statek kosmiczny, jednak od razu rzuciło mi się w oczy, że nie jest on tak filmowy i wyobrażany sobie przeze mnie (nowoczesny i widocznie latający w bezkresnej galaktyce między gwiazdami i planetami). Takowy także by mi się bardzo podobał, ale ten jest dużo bardziej realistyczny, gdyż wygląda po prostu jak potencjalny prawdziwy statek. Zamiast wielu ekranów i niewiadomo jakich rozwiązań technologicznych. Są to dość obskurne i wąskie pomieszczenia. Jest ich kilka, jedno nawet wyjątkowo realistyczne jako mała maszynownia nad sterownią. W każdym pomieszczeniu zachowany jest podobny wystrój. Posiadają one liczne kable, diody, imitacje ekraników, schematy, guziki, przełączniki, rozpiski, panele, itp. Pokój świetnie zachęca do eksploracji coraz to nowych kosmicznych i technologicznych pomieszczeń. Każde przynosi całe mnóstwo nowych zagadek. W pokoju budowana jest presja czasu, a on świetnie tworzy immersję graczy, gdzie rzeczywiście ma się wrażenie, że "nikt nie usłyszy naszego głosu". Ponownie wystrój mógłby być trochę lepszej jakości i mniej kontuzjogenny. W pokoju specjalnie umieszczone zostały "fake zagadki" i elementy dekoracji zajmujące mnóstwo czasu w trakcie szukania odpowiedzi i rozwiązując liczne łamigłówki, a także mające wpływ na psychikę graczy. Oprócz tego zagadek jest bardzo dużo, a ich totalna większość jest nastawiona na łączenie faktów, kombinowanie i idealną pracę zespolową. Z tych obu względów pierwszy raz nie udało mi się w pełni ukończyć pokoju. Nie jestem rozczarowany, gdyż zostało nam tylko około 15 minut i uratowali byśmy się przed destrukcją statku, jednak myślę że to 100 minut gry byłyby bardziej przystępne. Byliśmy w te 7 osób, jednak w tym pokoju napewno mogłoby być ich trochę mniej, lecz dużo bardziej zgranych i doświadczonych, a dla grup 2-3 osobowych, już napewno polecałbym tylko profesjonalistom. W przeciwieństwie do poprzedniego escape roomu, w tym drzwi były świetnie wplecione w kosmiczny klimat i w pełni ukrywały co czycha za nimi, a w ponownym zastosowaniu tablicy i markera do powtarzalnych rozwiązań, pisak był w pełni sprawny co w tym wypadku było już praktycznie konieczne. Ponownie brakowało mi jakiegoś podkładu dźwiękowego, ale jest to raczej kwestia indywidualna. W każdym razie pokój jest lepszy niż Cyberdżungla, ale i dużo bardziej skomplikowany i dłuższy. Polecam doświadczonym lub większym zgranym ekipom.
Do obu opinii:
Tego dnia byłem w Quest Hunt w dwóch pokojach (Cyberdżungla i Nowa Odyseja Kosmiczna), grupą mnie i 6 początkujących. Przed wizytą martwiłem się negatywnymi opiniami dotyczącymi obsługi i jeszcze bardziej tymi związanymi z zapachem w lokalu. Jednak nic z tego nie doświadczyłem. Obsługa rzeczywiście specyficzna, ale pan miły i pomocny. Co do zapachu ciężko jest się do niego przyczepić. Nie doświadczyliśmy tego problemu. W obu pokojach panuje kiepski system podpowiedzi. Gracze nie mają kontaktu z mistrzem gry, ten od czasu do czasu jedynie widzi co nieco z rozgrywki na kamerach i wysyła podpowiedzi pismne na małym jednym ekranie. Bardzo często ze względu na to są to podpowiedzi rozwiązanych już zagadek, lub nie do końca pomagające w rozwiązaniu danej, np zwracając uwagę na wyjaśniony już krok łamigłówki.
Pokój:
Wchodząc do pokoju od razu rzuca się w oczy niezły wystrój w bardzo przyjemnym klimacie dżungli. Pierwszym minusem napewno jest mała przestrzeń pokoju, sam w sobie jest przestronny ale jest to tylko jedno pomieszczenie czego osobiście nie lubię, ze względu na brak większej eksploracji i enigmatyczności. W pokoju dodatkowo panuje duży mrok, trochę przesadzony w stosunku odzwierciedlenia do fabuły. Wprowadzenie nie jest idealne, ale chociaż jest, mogłoby być lepsze niż po prostu film na małym ekranie. Ewidentnie mogłaby w tle lecieć subtelna muzyka, ale może jest to tylko moja preferencja co do ciszy w trakcie gry. Elementy pokoju mogłyby być lepiej zadbane i wytrzymalsze, gdyż poczucie pianki nawet na ścianach, dekoracjach i duże szpary w drzwiczkach, wybijają nieco z immersji.
Klimat i zagadki:
Klimat oceniam na naprawdę niezły, buduje on fabułę pokoju i pozwala wczuć się w przyszłościowy, inny świat. Co do zagadek były one ciekawe i wpasowane w grę. Nie spieszyliśmy się, jednak wyszlibyśmy równo w godzinę gdyby nie jedna zepsuta zagadka z wagą, gdzie pan musiał najpierw poznać sytuację, a następnie wymienić element na działający. Gra dość intuicyjna i płynie się przez nią. W pokoju pojawia się również tablica z markerem do własnych zapisków, gdyż część rozwiązań jest do wykorzystania parokrotnie, jednak marker otrzymaliśmy wypisany, z czym spotkałem się już we wcześniejszych opiniach.
Pokój ostatecznie polecam, choć mogłoby zostać trochę poprawione, to grało nam się przyjemnie i bez większych problemów.
Od samego początku czuć świetną atmosferę laboratorium badawczego. Przestrzeń jest jest bardzo dobrze zaaranżowana a światła potęgują klimat. Zagadki tworzą jedną całość i często były to eksperymenty, podczas których mogliśmy się poczuć jak naukowcy. Poziom trudności jest mega zbalansowany i każdy z naszej grupy mógł się zaangażować w każdą z łamigłówek.
Pokój relatywnie łatwy, niepotrzebnie zbyt ciemny. Obsluga miła.
Niestety escape room mieści się w podpiwniczeniu starej praskiej kamienicy i śmierdzi w nim grzybem/pleśnią. Samo to jest nieprzyjemne, natomiast dla osob z problemami oddechowymi wręcz groźne dla zdrowia.
Z tego względu nie polecam.
Pokój "Android" był poprostu okay, grywalny ale zabrakło efektu wow. Raczej taki oldschoolowy klimacik ale myślę, że będzie fajny dla fanów takich klimatów. Wpadne na pozostałe, może bardziej siądą :))