
#68
14.05.26 | datum návštěvy: 07.05.26
Niestety w tym przypadku mam ogromny problem, bo nie umiem powiedzieć, dla kogo ten pokój właściwie został stworzony. Nie wiem, jaki był plan twórców, ale mam wrażenie, że po drodze wiele rzeczy poszło nie tak.
Zacznę od zagadek, bo to one najmocniej wpłynęły na moje odczucia. Były dla mnie bardzo wtórne, a jednocześnie frustrujące. Większość opierała się głównie na spostrzegawczości w stylu: znajdź, dopasuj, zauważ. Same w sobie takie zadania nie są oczywiście niczym złym, ale tutaj zabrakło mi różnorodności, satysfakcji i tego przyjemnego momentu olśnienia, kiedy rozwiązanie okazuje się logiczne i daje poczucie dobrze wykonanej roboty.
Elementy mechaniczne sprawiały wrażenie, jakby nie zawsze działały sprawnie albo reagowały z dużym opóźnieniem. Momentami mieliśmy poczucie, że to Game Master „kliknął” coś za nas. Nie traktuję tego jednak jako głównego zarzutu, bo rozumiem, że świeże pokoje mogą mieć jeszcze techniczne choroby wieku dziecięcego. To się zdarza i da się to poprawić.
Większym problemem była dla mnie liczba zagadek. Nie podam konkretnej liczby, bo każdy liczy zagadki trochę inaczej, ale było ich odczuwalnie znacznie poniżej średniej. Oczywiście liczba to nie wszystko, ale tutaj wyraźnie brakowało treści. Co więcej, zagadki były skonstruowane tak, że pojedyncze elementy potrafiły zatrzymać graczy na długo, nie dlatego, że były szczególnie błyskotliwe, tylko dlatego, że były męczące.
Szczególnie zapadła mi w pamięć jedna zagadka manualna. I choć same zagadki manualne zazwyczaj mnie nie irytują, ta była wyjątkowo nieprzyjemna. Wymuszała pracę właściwie tylko jednej osoby, podczas gdy reszta mogła głównie stać, patrzeć i kontemplować własne życiowe wybory. Do tego była czasochłonna, więc zamiast angażować drużynę, skutecznie wyhamowywała tempo gry.
Jeśli chodzi o fabułę, to niestety była ona w tym pokoju praktycznie nieistotna. Nie miałam poczucia, że pokój opowiada jakąkolwiek historię. Otrzymaliśmy wprowadzenie w formie filmu stworzonego przy pomocy AI, ale całość wyglądała dość amatorsko i nie potrafiła mnie zaangażować. Finał również nie dał satysfakcji ani poczucia domknięcia przygody.
Szkoda też niewykorzystanego potencjału edukacyjnego. Tematyka aż prosiła się o to, żeby wyciągnąć z niej coś ciekawego. Tymczasem, gdybym przed wejściem nie wiedziała nic o Koperniku, to po wyjściu moja wiedza pozostałaby dokładnie na tym samym poziomie. A szkoda, bo można było połączyć rozrywkę z ciekawą, lekką narracją i zrobić z tego naprawdę mocny punkt pokoju.
Na koniec wystrój, i tu będzie jedyny fragment, który nie jest negatywny. To właśnie on sprawił, że ostatecznie oceniłam pokój na 3 gwiazdki. Scenografia nie powaliła mnie na kolana i nie wywołała efektu „wow” po wejściu, ale też nie zawiodła. Była poprawna, przyjemna i zdecydowanie najlepsza z elementów całego doświadczenia.
Podsumowując: ten pokój ma potencjał, ale na ten moment jest mocno do poprawy. Jeśli zagadki zostaną dopracowane, ich liczba i tempo lepiej rozłożone, a fabuła dostanie realne znaczenie, może z tego powstać naprawdę ciekawa propozycja. Na razie jednak wyszłam bardziej zmęczona niż zadowolona i muszę przyznać, że nigdy wcześniej mnie to nie spotkało. Zawsze bawiłam się dobrze, nawet jeśli pokój nie był najwyższych lotów.
Celkové hodnocení: 3/10
Zákaznický servis: 5/10
Interiér: 6/10
Obtížnost: Snadné

