Podziemna pułapka to Escape Room znajdujący się w prawdziwym schronie z czasów zimnej wojny. Docelowo będą u nas cztery pokoje, każdy w innym klimacie. Temat...
[více]
O společnosti
Podziemna pułapka to Escape Room znajdujący się w prawdziwym schronie z czasów zimnej wojny. Docelowo będą u nas cztery pokoje, każdy w innym klimacie. Temat pierwszego z nich łączy się jednak bezpośrednio z jego lokalizacją...
Postaramy się zaskoczyć nawet największych weteranów!
Kolejna wizyta w Podziemnej pułapce i tym razem klimat babcinego mieszkania. Mogłoby się wydawać, że temat dość prosty do odwzorowania, ale nigdy nie można być niczego zbyt pewnym, bo Podziemna pułapka potrafi czasem zaskoczyć i to w obie strony.
Na samym początku musimy pochwalić nasza mistrzynię gry, która w sposób chyba najbardziej immersyjny (jak na podziemną pułapkę) zrobiła wprowadzenie i ogólny opis. Było coś czego nam brakowało do tej pory, czyli cała część narracyjna przed samym wejściem do pokoju.
Pierwsze pomieszczenie to było coś czego nam zdecydowanie brakowało w innych ich pokojach. Miejsce, które jeszcze wszystkiego nie zdradza, które powoli nastaja nas w klimat. Oczywiście pewnie możnaby było zrobić samo wprowadzenie jeszcze bardziej immersyjne przez różnego rodzaju dodatki audio wizualne, ale pamiętajmy, że to pokój za 190 zł (na dwie osoby).
Bardzo pozytywnie zaskoczył nas rozmiar całego obszaru.
Klimat utrzymamy typowo babciny. Oczywiście pewnie możnaby się pokusić o trochę lepszą aranżację konkretnych pomieszczeń, czy może bardziej realistyczne rekwizyty, ale jak na inne pokoje Podziemnej pułapki, to naprawdę tu nie wypada to źle. Większość elementów zachowana w sposób ładny. Nie widać, by coś było zużyte i wymagało wymiany, a to niestety często się zdarzało (i to nie tylko u nich).
Jak w każdej opinii o nich pisałem, że mają oni swój określony typ i poziom zagadek, to tutaj było kompletnie inaczej. Sam pokój raczej dla osób zaczynających. Raczej nie spoktamy tu wielu zagadek na większe łączenie kropek. Sporo jest tych typowo one stepowych. To jednak nie jest wada, to po prostu cecha pokoju. Takie pokoje też są na rynku i jest na nich miejsce.
Pod względem rozmiaru do samego pokoju można przyjść większą grupą, ale chyba lepiej rodziną, bo zagadki są raczej dla dwóch osób. Szukania też nie ma aż tyle.
Mechanizmy zagadek są raczej klasyczne, ale niektóre rzeczy potrafią zaskawiwać i bycie uważnym oczywiście mile widziane. Mieliśmy sytuację, że jeden mechanizm niestety nie zadziałał tak jak powinien (czasem takie rzeczy się zdarzają), ale nasza GM bardzo szybko na to zareagowała i dostarczyła nam rozwiązanie nie burząc klimatu, ani immersji za co wielkie brawa dla niej, bo w takich nagłych sytuacjach cała przyjemność z zabawy potrafi się nagle zepsuć.
Wycena samego pokoju na 190 zł jest moim zdaniem idealna. W naszej liście pokoi do 200 zł Licho wchodzi na pierwsze miejsce, bo naprawdę bawiliśmy się bardzo dobrze.
Uważam, że dla dobra tego pokoju ceny nie ma co ruszać i jego poziom trudności oznaczyć jako łatwy - dla początkujących. W tych kryteriach sam pokój to moim zdaniem solidne 9.
Na operacje ocet wybrałyśmy sie we 3. Troszkę się namęczyłyśmy ale się udało. Zagadki niektóre bardzo łatwe, a niektóre wymagały intensywnego myślenia. Bardzo spodobała nam się jedna z ostatnich zagadek (fajny bajer).
Klimatycznie mega super. Choć nie było mnie jeszcze na świecie za PRL to z opowieści wierzę, że tak to właśnie wyglądało. Fajne smaczki z lat 80. Rewelka. A muzyczka…. On top 🔛🔝 hahah
Super mistrz gry który świetnie wprowadził nas w klimat i przeprowadził przez pokój, bez jego pomocy pewnie byśmy utknęły.
Ogólnie polecam, pokój należy raczej do tych tańszych w trójmieście a zabawa równie fajna 🤎
Po Occie i Hadesie przyszedł czas na magię. W sumie do Wróżbitki trafiliśmy całkiem spontanicznie. Od początku planowaliśmy zrobić wszystkie pokoje w Podziemnej Pułapce, ale nie wiedzieliśmy jeszcze w jakiej kolejności i w jakim tempie będziemy je odwiedzać. Pewnego sobotniego wieczoru uznaliśmy jednak, że czas dodać trochę magii do naszego życia i wybraliśmy się do Wróżbitki. I szczerze? Kompletnie tego nie żałujemy.
Na uwadze trzeba mieć też to, że nigdy nie czytam opinii o pokojach przed wizytą. Nie chcę wyrabiać sobie zdania na podstawie opinii innych osób ani sugerować się cudzym odbiorem. Dlatego idąc do Wróżbitki, kompletnie nie wiedziałam, czego dokładnie się spodziewać — i myślę, że dzięki temu jeszcze łatwiej było mi wejść w klimat tego pokoju.
Wystrój pokoju oceniam dobrze, chociaż niektórym elementom przydałoby się już lekkie odświeżenie. Nie są to jakieś ogromne rzeczy wymagające wielkiego remontu — raczej drobne poprawki, które niewielkim kosztem mogłyby jeszcze bardziej cieszyć oko i podbić odbiór całego pokoju.
W pokoju wyraźnie starano się utrzymać klimat magii i wróżbiarstwa. Widać to zarówno po wystroju, jak i po samych zagadkach, które również zostały stworzone w tym klimacie, co zdecydowanie zasługuje na plus. Niestety miałam wrażenie, że czegoś tutaj zabrakło. Takiej osoby, która spojrzałaby na ten pokój z boku i dopracowała go w najmniejszych detalach. Przez to momentami czuć było niewykorzystany potencjał i finalnie trochę obniża to mój odbiór całego pokoju.
Jednak warto pamiętać, że ten pokój kosztuje mniej niż 200 zł i to zdecydowanie działa na jego korzyść. Uważam też, że sama historia jest naprawdę ciekawa i ma potencjał, ale ponownie zabrakło mi takiej przysłowiowej „kropki nad i”, mocniejszego domknięcia całej opowieści.
Mimo tego odkrywanie kolejnych zagadek dawało satysfakcję i sprawiało frajdę. Sam sposób udzielania podpowiedzi jest świetny i idealnie dopasowany do klimatu pokoju, co bardzo mi się spodobało. Zabrakło mi jednak jakiegoś wyraźniejszego sygnału informującego o tym, że podpowiedź właśnie się pojawiła — mógłby to być np. dźwięk, zmiana światła albo jakiś inny efekt. Rozwiązań na to jest naprawdę sporo, a taki drobiazg jeszcze bardziej poprawiłby komfort gry.
Brakuje również informacji, aby przed rozpoczęciem gry zgłaszać np. anemię lub problemy z tarczycą, ponieważ przy jednej z zagadek jest to jednak dość istotne. Myślę, że warto byłoby wspomnieć o tym wcześniej — nawet krótką informacją przed wejściem do pokoju — żeby uniknąć niepotrzebnego dyskomfortu podczas rozgrywki.
Mimo kilku rzeczy, które według mnie można jeszcze poprawić, Wróżbitka nadal pozostaje pokojem, który wspominam pozytywnie. Widać, że został stworzony z pomysłem i klimatem, a przy odrobinie dopracowania naprawdę może wskoczyć poziom wyżej. To nadal bardzo przyjemna przygoda i dobry wybór dla osób, które chcą na chwilę wejść do świata magii, tajemnic i wróżb.
Po Hadesie nie miałam wobec tego pokoju dużych oczekiwań, ale mimo wszystko zostałam pozytywnie zaskoczona. Pokój osadzony jest w klimacie PRL-u – dla jednych może być to temat prosty i znajomy, dla innych trochę trudniejszy. Mimo tego twórcom naprawdę udało się oddać ten klimat i zdecydowanie zasługuje to na duży plus.
W tym pokoju naprawdę można poczuć klimat PRL-u. Ogromnym plusem jest muzyka lecąca w tle, która świetnie buduje atmosferę i jeszcze bardziej pozwala wczuć się w klimat gry. Fakt faktem, trochę zabrakło możliwości jej ściszenia – dla niektórych momentami może być po prostu za głośna – ale to właściwie jedyny minus wśród naprawdę dużej liczby plusów. Są pokoje, które tylko udają klimat. Tutaj momentami naprawdę można zapomnieć, że jest się w escape roomie.
Zagadki, podobnie jak cały pokój, są mocno osadzone w klimacie PRL-u i to zdecydowanie działa na jego korzyść. Można naprawdę na chwilę cofnąć się do czasów, gdy na półkach królował ocet, a papier toaletowy był dobrem luksusowym. Bardzo spodobało mi się to, że zagadki były logiczne, ale jednocześnie wymagały myślenia i współpracy. Nie było tutaj bezmyślnego „klikaj wszystkiego po kolei”, tylko faktyczne kombinowanie. Widać, że Podziemna Pułapka po prostu lubi tworzyć takie zagadki i robi to naprawdę dobrze.
Można mieć naprawdę dużą satysfakcję z rozwiązywania zagadek, szczególnie kiedy uda się samemu dojść do niektórych rozwiązań. System podpowiedzi również jest na plus – kontakt z mistrzem gry był dobry i bezproblemowy, co zdecydowanie poprawia komfort rozgrywki. Podpowiedzi pomagały, ale nie odbierały przyjemności z dalszego myślenia i odkrywania pokoju.
Oczywiście, gdybym bardzo chciała doszukiwać się niedociągnięć, pewnie znalazłabym kilka rzeczy do poprawy. Trzeba jednak mieć na uwadze, że pokój kosztuje mniej niż 200 zł, a przy tym oferuje naprawdę bardzo dobrą zabawę i świetny klimat. Dużym plusem jest też to, że obsługa słucha uwag oraz pomysłów graczy dotyczących tego, co można jeszcze ulepszyć. Widać, że chcą rozwijać ten pokój i mam nadzieję, że część tych sugestii faktycznie zostanie wprowadzona w przyszłości.
Satysfakcja z rozwiązywania zagadek i opuszczenia pokoju przed czasem – gwarantowana. I właśnie to jest chyba największy plus tego pokoju: daje frajdę z gry, a nie tylko „odhaczenie” kolejnego escape roomu na liście.
Pokój zdecydowanie wart polecenia i według mnie naprawdę warto go odwiedzić. Dobra zabawa – gwarantowana. Pokój robiliśmy w dwie osoby (większość escape roomów gramy właśnie w duecie) i oboje przez cały czas mieliśmy co robić, co również jest dużym plusem. Nie było sytuacji, że jedna osoba rozwiązuje wszystko, a druga tylko stoi i patrzy. Dzięki temu rozgrywka była dynamiczna i satysfakcjonująca dla nas obojga.
Ten pokój to prawdziwa wycieczka do lat 80. - jeśli ktoś pamięta te czasy, na pewno doceni klimat i rekwizyty. Zagadki także wpisują się w ten klimat, nie ma tu nic przypadkowego. Fabuła także ma tu istotne znaczenie i trzyma sens od początku do końca. Polecamy szczególnie osobom, które żyły w tamtych czasach i załapią "smaczki" :) (albo grupom mieszanym, gdzie można przekazać trochę ciekawostek młodszemu pokoleniu).