
Baker Street jest w Katowicach!
10.12.16 | datum návštěvy: 10.12.16
Dla osoby całkowicie zielonej w tym temacie, rozpoczęcie doświadczenia uciekania z pokoi poszło z grubej rury! Począwszy od pozytywnej energii pani prowadzącej, przechodząc przez "danie główne", a kończąc na absolutnym zwycięstwie, z czasem o 2 minuty gorszym od rekordowego wyjścia!
"Danie główne" już w tamtym czasie było godne kilku-gwiazdkowych restauracji dla Escape Room'owych łasuchów. To niesamowite jak po przejściu przez drzwi nagle z dosyć szarej dzielnicy Dębu w Katowicach znaleźliśmy się w londyńskim mieszkaniu przy Baker Street i to właśnie my musimy dorównać światłemu umysłowi najsławniejszego detektywa wszech czasów. Na pierwszy rzut oka - niemożliwe. Po połowie czasu spędzonego w pokoju - bardziej niż niemożliwe. Po wyjściu z pokoju - a jednak się udało! :D Wraz z upływającymi minutami pojawiały się kolejne "atrakcje" ;)
Co można dodać?
Wspaniały wystrój + logiczne zagadki + pasja prowadzących sprawiła, że ciężko zachorowałam.
Diagnoza choroby: złośliwy bakcyl Uciekiniera.
Objawy: Wielka ekscytacja, ogromna ciekawość w poznawaniu nowych pokoi, fascynacja zamkniętymi pomieszczeniami, zakrawa trochę o masochizm, niepohamowany głód różnych klimatów
Leczenie: kompulsywne wydawanie pieniędzy po to, by ktoś Ciebie zamknął z własnej woli, a ty potem rwiesz włosy z głowy przez ok. godzinę, po czym wychodzisz i pakujesz się do kolejnego ;D
Quest Cage pozwoliło mi wyśmienicie rozpocząć moją podróż z Escape Room'ami. To dzięki nim minął już rok, jestem po 14. pokojach i wciąż nie mam dosyć :) Za to dziękuję!
Celkové hodnocení: 10/10
Zákaznický servis: 10/10
Interiér: 10/10
Obtížnost: Těžké




