Miłoszek

    Miłoszek

    Ahoj, já jsem Miłoszek. Navštívil jsem 83 únikových her. Zvu vás, abyste si prohlédli můj profil. Sledujte mě nebo mi napište zprávu a promluvte si o únikových hrách.

    0
    0
    Úniková hra - W Cieniu Piramid
    W Cieniu Piramid

    W blasku jakości

    31.05.26 | datum návštěvy: 02.05.26

    Důvěryhodná recenze

    Najlepszy pokój w Polsce o tej tematyce. Starannie dopracowany każdy detal, dużo ciekawych zagadek, a nawet kilka takich, których nie uświadczymy w żadnym innym pokoju typu "Tutanchamon i klątwa skarabeusza". Robotę robi przede wszystkim wystrój, który powoduje, że rozgrywka nie odbywa się w dziwnym budynku na tyłach magazynów, lecz realnie przenosimy się gdzieś w dorzecze Nilu.

    Początek ciekawy, motyw historyczny bardzo płynnie wpleciony w opowieść, której stajemy się częścią. Nasza rola w pokoju jest dobrze nakreślona, można wczuć się w klimat, do którego wrzuca nas przyjemna wizualnie scenografia. Zagadki dobrze wpasowane, wciągające, zmuszające do wysilenia szarych komórek, a jednocześnie nieprzekombinowane.

    Nie zabrakło również momentów iście filmowych. Immersja była na tyle wysoka, że można było zapomnieć o pozaroommowej rzeczywistości. Było też kilka innowacyjnych elementów, dających nam możliwość decydowania o naszym losie.

    Wszystko tworzy spójną całość, która zasługuje na wiele komplementów. Rozumiem już, dlaczego poprzednia wersja tego pokoju cieszyła się taką estymą. Nie chcąc spoilerować, oszczędzę dokładniejszego opisu. Poza tym, lepiej samemu się przekonać o fenomenie Cienia Piramid.

    Obsługa miła i rzeczowa. Dziękujemy za wyczerpujące wprowadzenie i rozmowę po grze. Polecam.
    Nedávno navštívené místnosti:

    Celkové hodnocení: 9/10

    Zákaznický servis: 9/10

    Interiér: 9/10

    Obtížnost: Střední

    Úniková hra - Ekstremus: Ostatni Spacer
    Ekstremus: Ostatni Spacer

    Przyjemny spacer

    31.05.26 | datum návštěvy: 22.05.26

    Důvěryhodná recenze

    Pokój okazał się nierówny jak drogi na Podlasiu. W pierwszej części czuć było narastające napięcie i z dużą przyjemnością zagłębialiśmy się w opowiadaną historię. Wystrój był dopracowany, elementy zagadek estetyczne, a atmosfera gęsta, spowita mgłą niepewności. Druga część to niestety oklepane motywy, dobrze znane z innych pokoi zagadki i skręt fabuły w najbardziej oczywistą stronę.

    Ekstremus przywitał nas ciepło i serdecznie. Samo wejście napawa nadzieją na niezwykle immersyjną przygodę. Doceniamy takie zaaranżowanie przestrzeni, które umożliwia płynne przeniesienie się w świat rozgrywki. Przypadła nam do gustu także zarysowana na wstępie fabuła i narracja, występująca w pokoju. Na pochwałę zasługuje również fakt, że nawet w 4-osobowym składzie każdy miał co robić, a i miejsca zawsze było odpowiednio dużo.

    Jeśli chodzi o zagadki, to były one raczej klasyczne, logiczne, dobrze dopasowane do otoczenia i tempa rozgrywki, choć trochę zabrakło w nich oryginalności. Zabrakło również chyba budżetu na dopracowanie detali. Warto by było poprawić kilka elementów zagadek, bo niski kunszt wykonania utrudnia ich rozwiązanie (np. narysowana strzałka wyznaczająca punkt wywiercenia otworu w zagadce dającej kod do kłódki kierunkowej była nieco konfundująca; błędnie zbudowane drzewo genealogiczne).

    Delikatnie zawiódł nas też fakt, że początkowo budowane napięcie nigdy nie osiągnęło punktu kulminacyjnego. Pokój aż prosił się o jakieś niespodzianki lub niezapowiedziane wizyty. Pokoje thrillerowe czy horrorowe mogą zyskać naprawdę wiele umiejętnym wprowadzeniem delikatnych interakcji z aktorami.

    Generalnie jest to całkiem udany pokój, przyjemnie się go przemierzało i wyszliśmy z niego zadowoleni. Płynność rozgrywki jest wysoka, a rozwiązane zagadki dają satysfakcję. Niedosyt pozostał z uwagi na spadający wraz z trwaniem rozgrywki poziom oryginalności i poziom wykonania poszczególnych elementów. Była tutaj, naszym zdaniem, przestrzeń na poprowadzenie historii w nieco innym kierunku, co mogłoby nadać temu pokojowi bardziej unikatowego kształtu.

    Obsługa bez zarzutu. Fajne wprowadzenie i ogólnie pełna kulturka.
    Nedávno navštívené místnosti:

    Celkové hodnocení: 8/10

    Zákaznický servis: 8/10

    Interiér: 8/10

    Obtížnost: Střední

    Úniková hra - Ostatni Pasażer
    Ostatni Pasażer

    I feel train to you

    31.05.26 | datum návštěvy: 13.04.26

    Důvěryhodná recenze

    Jeżdżąc pociągami dość często, przeżyłem już wiele przygód jako pasażer. Bójki z pijanymi ludźmi, koczownicy bez biletów blokujący przejście do tego stopnia, że nauczyłem się lewitować, kłótnie o miejsce na bagaż i filozoficzne rozważania o istocie zasad i komunalności dobra wspólnego czy nieskończona, zażarta walka o podłokietnik i tym samym dominację we wszechświecie. To wszystko okazało się jednak tylko prologiem do przygody, która czekała na nas w Ostatnim Pasażerze.

    Początek jest tu nieco enigmatyczny, nie do końca wiadomo, z czym przyjdzie nam się zmierzyć. Z czasem zagłębiamy się w opowiadaną historię coraz głębiej, mimowolnie wchodząc w role, które pokój nam proponuje. Scenografia jest niezwykle dopasowana do fabuły, wykorzystuje maksymalnie autentyczny wystrój i wydobywa z graczy sentymentalne przywiązanie. Twórcy innych pokoi powinni brać przykład z takiego bezkompromisowego podejścia do tematu realistycznego tła rozgrywki.

    Na osobny akapit zasłużył pomysł zakładniczy, którego nie opiszę tutaj z wiadomych względów. Wspomnieć mogę jedynie, że taki rodzaj interakcji z obsługą pokoju zawsze podnosi poziom immersji i ogólnego odbioru rozgrywki.

    Największym mankamentem tego pokoju pozostają dla mnie zagadki, które były po prostu dobre. Wszystkie dobrze wpasowane w klimat, logiczne, działające bez zarzutów, jednak ich niska liczba i generalna prostota w sposobie działania pozostawiła pewien niedosyt w obszarze wyzwań intelektualnych, których jednak w escape roomach mniej lub bardziej poszukuję. Dla mnie trochę za dużo szukania, za mało główkowania, ale to już kwestia gustu.
    Nie obraziłbym się również, gdyby umożliwiono podróżującym zmianę przedziału, wizytę w toalecie lub w wagonie restauracyjnym. Metraż jest dość ograniczony, co powoduje, że w większym składzie pasażerowie mogą poczuć się jak w zatłoczonym pociągu, co prawdopodobnie nie jest intencjonalnym zabiegiem immersjogennym. W dwie osoby na spokojnie można poradzić sobie z wyzwaniem, a przy okazji nie walczyć o dostęp do zagadek, więc jest to chyba najbardziej optymalny rozmiar drużyny.

    Generalnie pokój jest innowacyjny. Dobry pomysł, dobre wykonanie. Obsługa również stanęła na wysokości zadania. Całość na wysokim poziomie. Naszym zdaniem do samego topu rankingu trochę brakuje, ale jest to z pewnością bardzo udany pokój, który pokazuje rozwój firmy i zwiastuje jeszcze lepsze dzieła w przyszłości.

    Wizyta w Ostatnim Pasażerze może wzmocnić pociąg (musiałem) do escape roomów. Polecam zarówno doświadczonym podróżnikom, jak i żółtodziobom bez napakowanego wizami paszportu. PKP powinno Wam płacić za taką reklamę usług przewozów pasażerskich.
    Nedávno navštívené místnosti:

    Celkové hodnocení: 9/10

    Zákaznický servis: 9/10

    Interiér: 10/10

    Obtížnost: Snadné

    Úniková hra - Zatopiony Skarb Azteków
    Zatopiony Skarb Azteków

    Nie wyławiajcie go!

    30.05.26 | datum návštěvy: 10.11.25

    Archivní hodnocení

    Bo nie warto, przynajmniej w mojej opinii. Pokój okazał się bezpłciowym tworem o nieprzyzwoicie niskim poziomie trudności i dziwnej aranżacji przestrzeni. Nie był tragiczny, ale jako całość po prostu do mnie nie przemawia. Jakość scenografii była nieadekwatna do poziomu pozostałych pokoi w Black Catcie. Tempo rozgrywki dopasowane do grup maksymalnie flegmatycznych. Osobom niecierpliwym polecam wziąć ze sobą jakiś wygodny fotel i kawkę, co by sobie umilić momenty przymusowego przestoju. Dodatkowo, w momencie naszej wizyty box nie był jeszcze w swojej docelowej postaci – otwarcie pokoju przed dokończeniem prac nad nim zawsze zostawia delikatnie nieprzyjemny posmak.

    Niemniej, nie chcąc pozostawać hejterem w najczystszej postaci, czuję się w obowiązku wspomnieć także o kilku pozytywach, które mogą komuś przypaść do gustu. Jakość wykonania samego boxa jest wysoka, mechanizmy działały płynnie, a elementy zagadek były miłe dla oka. Wszystko (prawie) było logiczne i można było płynnie przemierzać wyprawę po skarb. Pokój wydał się idealny dla rodzin z dziećmi, wszystkie zagadki były dostosowane do młodszych poszukiwaczy przygód, a poziom ich trudności szedł w paralelnym kierunku, umożliwiając nawet niedoświadczonym escape roomowiczom sprostanie wyzwaniu.

    Dla dzieci, rodzin z dziećmi, potomków Azteków – dobry. Dla wszystkich pozostałych raczej będzie to jeden z gorszych wyborów, mając w pamięci istnienie dużo lepszych opcji w tej lokalizacji. No, nie siadło mi. Finalnie odnaleziony przez nas zatopiony skarb ponownie trafił na dno, na dno mojego rankingu.
    Skupina 2 hráčů, včetně:
    Nedávno navštívené místnosti:

    Celkové hodnocení: 5/10

    Zákaznický servis: 6/10

    Interiér: 5/10

    Obtížnost: Velmi snadné

    Úniková hra - Księga Zła
    Księga Zła

    Księga o bogatym wnętrzu i wciągającej fabule

    01.11.25 | datum návštěvy: 29.10.25

    Sztuka, przygoda, magia, współpraca. Naprawdę warto zapoznać się z Księgą Zła. Na jej stronach wypisano bowiem wielowątkową, immersyjną opowieść, osadzoną w świetnie zaaranżowanej przestrzeni, która imponuje jakością wykonania.

    Pokój, na który długo czekaliśmy i z którym wiązaliśmy spore nadzieje. Na szczęście udźwignął ten ciężar, a cierpliwość wynagrodziła nas dopracowanym w detalach doświadczeniem. Efekt całości jest imponujący. Zastosowane w grze rozwiązania są innowacyjne i wyznaczają kierunek, w jakim powinno iść budowanie narracji w escape roomach. Gracze staja się częścią historii, która rozwija się z każdą kolejną zagadką. Nawet podpowiedzi są częścią gry, i to tak spójnie wplecioną w całość, że można odnieść wrażenie, że pokój nas słucha i na bieżąco odpowiada na nasze potrzeby. Duży plus również za fabularne wprowadzenie. Jak widać, da się zrobić tak, że przekazanie wszystkich informacji organizacyjno-technicznych będzie jednocześnie zanurzeniem graczy w klimat rozgrywki. Interakcje z mnichem tylko potęgują wymienione efekty oraz sprawiają, że gra zyskuje na autentyczności.

    Jest na czym zawiesić wzrok. Czuć duży budżet i wysoką jakość wykonania. Warto w czasie gry zatrzymać się i popodziwiać przygotowaną przez twórców scenerię. W takim anturażu można zapomnieć o pozaroomowej rzeczywistości. Wszystkie zagadki są logiczne i dobrze umieszczone w fabule. Co prawda nie były one przesadnie oryginalne, raczej klasyczne, oparte na znanych schematach. Jednak efekty i mechanizmy w nich wykorzystane powodowały, że nawet te dość oklepane zagadki były częścią wyjątkowego doświadczenia. Nie zdziwię się jak za miesiąc zobaczymy Księgę w czołówce rankingu.

    Dziękujemy za grę i możliwość zakulisowego spojrzenia na proces tworzenia pokoi. Bardzo udana wizyta, której największym minusem jest konieczność czekania na kolejny pokój w tej lokalizacji. A, i jak ktoś obawia się, że nie poradzi sobie ze względu na trudność pokoju, to uspokajam, da się go przejść nawet w 2-osobowym składzie, a poza tym na swojej drodze znajdziecie wielu pomocnych towarzyszy, którzy zadbają o płynność waszej rozgrywki w momentach próby.
    Księga o bogatym wnętrzu i wciągającej fabule
    Skupina 2 hráčů, včetně:
    Nedávno navštívené místnosti:

    Celkové hodnocení: 10/10

    Zákaznický servis: 10/10

    Interiér: 10/10

    Obtížnost: Střední

    Úniková hra - Operacja: Metro
    Operacja: Metro

    Bydgoszcz w opałach

    05.08.25 | datum návštěvy: 23.03.25

    Archivní hodnocení

    Jako agenci do zadań specjalnych akceptujemy każde zlecenie. Tym razem przypadła nam misja uratowania specyficznego miasta, w którym restauracje są zamknięte w losowe dni tygodnia, a nocleg z bookingu skończył się spaniem w piwnicy - Bydgoszczy, zagrożonej powtórką z 11 września.

    Po przyjściu od razu udzielił się nam sieciówkowy vibe WA. Zostaliśmy przywitani przez udającą podekscytowanie misją game masterkę, która niestety całą energię zużyła właśnie w momencie wprowadzenia, przez co potem nie była w stanie dać nam żadnej podpowiedzi w ciągu gry. No i tak wyszło, że gdy przy ostatniej zagadce czas zaczął się kurczyć, to ani nie wiedzieliśmy jak poprosić o podpowiedzieć, ani nie byliśmy pewni, czy w tym pokoju podpowiedzi w ogóle obowiązują. No i boom.

    Generalnie pokój był naprawdę super. Świetny wizualnie, z historią opowiedzianą w oparciu o miasto, w którym się znajduje. Była akcja, były oryginalne, satysfakcjonujące zagadki, były fajne rozwiązania techniczne, samo wnętrze pokoju oceniam na mocne 5+. Dzięki staraniom włożonym w wystrój i rekwizyty można było poczuć się jak w prawdziwym metrze. Wszystko spójne, nieprzekombinowane, choć momentami wymagające dla 2 osób.

    No ale niedosyt pozostał, bo chyba nikt nie lubi wychodzić z pokoju na tarczy. W trudnych pokojach zdarza się nam prosić o/dostawać wiele podpowiedzi, ale tutaj wystarczyłaby chociaż jedna na końcu, jeśli gm wcześniej nie była w stanie wyczuć momentów przestoju. No i dobrze by było po kilku miesiącach otrzymać obiecane zdjęcia z pokoju, bo moja współtowarzyszka misji bardzo ubolewa nad ich brakiem.

    Ogólnie pokój godny polecenia, jeden z najlepszych w Bydgoszczy. Dobrze by było, gdyby obsługa dorównywała poziomowi pokoju.
    Utekli jsme z pokoje
    Skupina 2 hráčů, včetně:
    Nedávno navštívené místnosti:

    Celkové hodnocení: 9/10

    Zákaznický servis: 5/10

    Interiér: 9/10

    Obtížnost: Střední

    Úniková hra - Superheroom
    Superheroom

    Efekciarstwo

    05.08.25 | datum návštěvy: 23.03.25

    Archivní hodnocení

    Muszę przyznać, że wejście było naprawdę klawe. Zostaliśmy miło przywitani i wkrótce po tym się zaczęło, z grubej rury.

    Fajnie, że poczekalnia żyje własnym życiem, pomaga to wczuć się w akcję. Szybki transport do epicentrum wydarzeń i zaczynamy jazdę bez trzymanki. Pierwsze wrażenie? Ale oni to zrobili! Bob budowniczy by się nie powstydził takiego wykonania. No i mechanizmy zagadek też zjawiskowe. Jak na to, że pokój ma już swoje lata, to muszę przyznać, że rozumiem wszystkie zachwyty z przeszłości nad jakością wykonania.

    Pokój jest przeznaczony raczej dla fanów Marvela niż dla osób niezaznajomionych z tym uniwersum. Oczywiście żadna wiedza spoza pokoju nie jest potrzebna, ale czułem, że przegapiam wiele smaczków. Z zagadek momentami biła ich nietypowość, ale większość okazywała się raczej intuicyjna. Generalnie bardzo przyjemny pokój, z czasem emocje trochę opadły, ale cały czas bawiliśmy się nieźle. Solidne 9/10 i polecajka.
    Utekli jsme z pokoje
    Skupina 2 hráčů, včetně:
    Nedávno navštívené místnosti:

    Celkové hodnocení: 9/10

    Zákaznický servis: 10/10

    Interiér: 8/10

    Obtížnost: Střední

    Úniková hra - Łowcy dusz
    Łowcy dusz

    Nieudana paranoja

    05.08.25 | datum návštěvy: 12.04.25

    Archivní hodnocení

    Niestety mieliśmy tę nieprzyjemność, że trafiliśmy na niepełnosprytynych mistrzów gry.
    Pozostałe elementy rozgrywki też nie zagrały. Ogólnie słabo. Z uwagi na nasze odczucia, zaczęliśmy się zastanawiać, jak doszło do tego, że twórcy niezaprzeczalnie wybitnej Paranoi stworzyli tak słaby pokój. Doszliśmy do wniosku, że musiało to wyglądać mniej więcej tak:

    Pewnego dnia szef przychodzi do pracy i mówi:
    -Kochani, Paranoja okazała się wielkim sukcesem. Ludzie przyjeżdżają do nas z całej Polski, tylko po to, żeby odwiedzić ten pokój. Pomyślałem więc, że otworzymy kolejny horror i zrobimy go w podobnym stylu, będzie tajemniczo, mrocznie, będzie aktor i w ogóle! Co Wy na to?
    -Świetny pomysł szefie, ale trzeba wymyślić scenariusz, znaleźć odpowiedni lokal, zaadaptować go pod escape room, stworzyć zagadki, no i jeszcze zrobić masę różnych rzeczy. To pewnie będzie nas kosztować dużo czasu i pieniędzy.
    -O lokal się nie martwcie. Kupiłem starą, zaniedbaną piwnice, w której można znaleźć trutkę na szczury, myślę, że się nada. Scenariusz? Coś się wymyśli. Albo na bieżąco mistrz gry będzie wymyślał. Ważne, że coś będzie w opisie pokoju, przecież fabuła nie jest taka istotna. Zagadkami już zajmuje się Zdzichu…
    -Zdzichu? Ta osoba w kryzysie bezdomności?! (sic)
    -No tak, remonty tu robią przecież, to zebrał trochę fantów, inne miał schowane w kanciapie na czarną godzinę, więc zaproponowałem mu, że jak je przerobi na zagadki, to dostanie ode mnie ducha puszczy.
    -No ok, niech będzie. A co z wystrojem? Też Zdzichu ogarnie?
    -O wystrój to ja zadbam osobiście. Pomyślałem, że zrobimy takie nastrojowe czerwone światło. Akurat nie mam takich lampek ani nic, ale dzieciakom zostało trochę różowej bibuły po zajęciach z plastyki, więc nakleimy na lampy i będzie git.
    -Spoko, ale to chyba nie będzie całość wystroju, co nie?
    -Ma być surowo, więc myślę, że to wystarczy. Ewentualnie przygotuję zadanie bojowe dla moich gówniaków i każę im napisać randomowe rzeczy na ścianach. Zostało też trochę prześcieradeł z Paranoi, więc całościowo może wyjść z tego wizualne arcydzieło.
    -No dobra, ma to sens. A ta piwnica nie będzie brudna, pełna pyłu, wypełniona niebiorącymi udziału w grze rzeczami typu kamienie, deski?
    -Hmmm… No jak Wam się nie chcę tego wynosić i sprzątać, to tak zostawmy.
    -Wszystko spoko, ale kto będzie aktorem? My przecież musimy siedzieć na recepcji i jak za karę witać graczy, każdorazowo rozpoczynając konwersację od pytania, czy mają rezerwację.
    -Wy chyba nie doceniacie swojego szefa… To też już ogarnąłem. Zdzichu ma nieślubnego syna, chłopak się trochę w życiu pogubił, kilka razy powtarzał trzecią klasę, ale wyszedł na ludzi. Szuka roboty, więc pomyślałem, że to się idealnie składa.
    -No ok, wszystko pięknie, możemy się brać do roboty. Tylko ostatnie pytanie, czym ten pokój ma zamiar przyciągać graczy? Co będzie w nim takiego wyjątkowego?
    Szef płynie promem do Szwecji, bierze rozbieg z kilometra i wyjeżdża z odpowiedzią:
    -Areczku, kiedy ty popijałeś sagę w firmowym kubeczku, to ja opracowywałem genialny plan. Zrobimy taką interaktywną rozgrywkę. Zasady opowiemy na początku gry, przekażemy odpowiednie rekwizyty, nastroimy na niezłą zabawę i słuchajcie dalej, bo nie uwierzycie! Nasi game masterzy nie będą grali według tych reguł. Genialne, nie?
    -Yyy?
    -No wyobraźcie sobie, przychodzą tacy do escape roomu, mają to fajne wprowadzenie, słuchają o co chodzi, myślą, jak się zaadaptować do takiego urozmaicenia, planują taktyki, starają się i w ogóle. A tu nagle cyk, tracisz duszę w bezpiecznej strefie. Czy to nie jest genialne?!
    -Czyli robimy escape room w brudnej, opuszczonej piwnicy, nie mamy żadnego budżetu, zagadki przygotuje nam Zdzichu, aktorem będzie jego mądryinaczej potomek, nie mamy właściwie żadnego scenariusza fabularnego, a zasady gry, które przekażemy graczom, nie będą obowiązywać w jej trakcie? No ma to sens. A ile mamy czasu?
    -Jutro planujemy otwarcie, więc weźcie się do roboty, bo trzeba bibułę i prześcieradła pozawieszać.
    -Tak jest, sir!

    Generalnie większość z zarzutów znajduje się w tym, niezwykle wiernym oryginałowi, zapisie konwersacji. Lubimy surowe wystroje, gdy pasuje to tematycznie do pokoju, ale tutaj wyszliśmy cali brudni, mimo że nie było żadnych informacji o możliwym pobrudzeniu ubrania, za co kolejny minus. Dziury w ścianach, w które co niektórzy wkładali dłonie, były pełne pyłu i pajęczyn, tak autentycznej scenografii się nie spodziewaliśmy. Zagadka mechaniczna nie działała odpowiednio, przez co mój, z czasem coraz bardziej sfrustrowany, towarzysz walczył z nią przez ponad 20 minut. Aktor był totalnym creepem i aż musiałem mu zwrócić uwagę, że prawdopodobnie coś mu gdzieś nie do końca styka. Nawet po grze nie zdjął maski, co też było dziwne. Nie rozumiemy, po co tworzyć interaktywną rozgrywkę na określonych zasadach, jeśli nie planuję się ich przestrzegać. Do tego początek gry, w czasie którego jesteśmy zdani na łaskę pewnego jegomościa, którego charakterystykę już wystarczająco nakreśliłem. Nie było żadnych zagadek, do których mielibyśmy dostęp, a sam aktor nie nakierował nas wcale na konieczność interakcji. Skończyło się to znudzeniem, zdziwieniem, zagubieniem i innymi złymi zjawiskami. Potem też było słabo, niektóre zagadki polegały dosłownie na spojrzeniu na ścianę. W całym pokoju był jeden dobry moment, kilka udanych zagadek i to tyle. Jest to pierwszy pokój, do którego nigdy bym nie wrócił.

    I tak, lepiej bawiłem się pisząc tę opinię niż w samym escape roomie.
    Skupina 3 hráčů, včetně:
    Nedávno navštívené místnosti:

    Celkové hodnocení: 3/10

    Zákaznický servis: 1/10

    Interiér: 7/10

    Obtížnost: Snadné

    Úniková hra - Freakshow
    Freakshow

    Ale cyrk

    18.06.25 | datum návštěvy: 22.03.25

    Nie jesteśmy fanami cyrkowych pokazów, ale nie chcąc, żeby bilety się zmarnowały weszliśmy do podejrzanie wyglądającego miejsca. Z pozoru zwyczajny cyrk skrywał w sobie wiele tajemnic.

    Pokój trochę kiczowaty, ale dodaję to uroku. Atmosfera straszno-śmieszna. Dużo przemieszczania się, mniej zagadek. Jest to z pewnością specyficzny pokój, ale trzeba przyznać, że nastrój stworzony we Freakshow jest niepowtarzalny i on robi tu robotę. Ciekawe doświadczenie, choć trochę zabrakło mi solidniejszego fundamentu wobec tak mocnej otoczki.
    Utekli jsme z pokoje
    Skupina 2 hráčů, včetně:
    Nedávno navštívené místnosti:

    Celkové hodnocení: 8/10

    Zákaznický servis: 10/10

    Interiér: 9/10

    Obtížnost: Snadné

    Úniková hra - Tajemnice Watykanu
    Tajemnice Watykanu

    Gdyby tylko papież wiedział…

    18.06.25 | datum návštěvy: 22.03.25

    …o istnieniu Tajemnic Watykanu to na pewno byłby dumny, że w Polsce są tak dobre horrorowe escape roomy jak ten!

    Wszystko tu zagrało. Od momentu otwarcia drzwi czuć atmosferę grozy, która momentami wybucha. I to nie kosztem zagadek, jak to często bywa w horrorach. Tutaj zagadki są logiczne, interesujące i nieprzypadkowe. Fabuła wyraźnie zarysowana, wciągająca, rozwijająca się wraz z postępem gry. Do tego świetna obsługa, mistrzyni gry zasługuje na dużą podwyżkę.

    Pokój może mocno przestraszyć, ale jak się śpiewa barkę to jest jakoś łatwiej. Polecam tę metodę osobom bardziej strachliwym, wahającym się czy wybrać się do tego pokoju. Naprawdę warto odwiedzić.
    Utekli jsme z pokoje
    Skupina 2 hráčů, včetně:
    Nedávno navštívené místnosti:

    Celkové hodnocení: 10/10

    Zákaznický servis: 10/10

    Interiér: 10/10

    Obtížnost: Střední

    Strana 1

    Zobrazit další

    Ahoj, naše webové stránky používají soubory cookie, aby mohly správně fungovat všechny jejich funkce.

    Kromě těchto nezbytných souborů používáme také soubory cookie třetích stran, abychom mohli používat analytické, sociální a marketingové nástroje třetích stran. To znamená, že údaje shromážděné jejich prostřednictvím zpracovávají také poskytovatelé těchto nástrojů.

    Souhlasíte s používáním jiných souborů cookie než těch, které jsou nezbytné pro provoz stránek, jak je popsáno v našich zásadách ochrany osobních údajů?

    Nastavení souborů cookie

    Zde můžete změnit podrobné nastavení souborů cookie používaných na našich stránkách. Pokud souhlasíte s konkrétním typem souborů cookie, znamená to, že souhlasíte s tím, aby údaje jimi shromážděné byly použity správcem těchto stránek a poskytovatelem konkrétního nástroje, který používáme - jak je popsáno v našich zásadách ochrany osobních údajů.

    Tento typ souborů je nezbytný pro správné fungování našich stránek. Používají se mimo jiné pro funkce, jako je zapamatování si vybrané země uživatele, produktů v nákupním košíku nebo barevného motivu webu.

    Tyto soubory nám umožňují pochopit, jak uživatelé procházejí našimi stránkami. Jedním z takových nástrojů je Google Analytics, který nám umožňuje shromažďovat anonymní informace o počtu návštěv, používání konkrétních funkcí nebo typu uživatelských zařízení. Díky nim jsme schopni přizpůsobit stránky potřebám a možnostem různorodých uživatelů.

    Nástroje společností Google, TikTok, Facebook a Seznam.cz, které shromažďují informace o uživatelích, které můžeme využít pro marketingové účely.