"Z rozkazu jaśnie nam panującego króla Redanii Radowida V każdy wędrowny łowca potworów, który przeczyta to
rozporządzenie, jest zobowiązany niezwłocznie zo...
[více]
3-8 lidí
90 minut
Fantasy
zkušení
60 recenze
Polsko: 239. místo
Štětín: 4. místo
7
.8
7,8/10
Zákaznický servis:
9,1/10
Interiér:
8,9/10
Obtížnost podle hráčů:
Těžké
Počet recenzí:
60
Oczarowany miastem Szczecin, postanowiłem spędzić czas w escape room ze znajomymi, jako iż owy pokój był jedynym dostępnym w tej dacie i miał ponadprzeciętne opinie, zdecydowaliśmy się na jego wybór. Pierwszym zaskoczeniem okazało się wprowadzenie które znacznie różniło się od tych do których byłem przyzwyczajony, tzn. Mistrzyni gry nie wprowadziła nas w żaden sposób w fabułę, następnie zaprowadziła nas do pokoju i kazała odsłuchać wprowadzenia lektora, które swoją drogą było ledwie słyszalne, początek gry był wciągający i dobrze się przy nim bawiliśmy, do momentu gdy zaczęły się kłopoty z rozwiązywaniem zagadek, wskazówki ze strony mistrzyni gry były zbyt bezpośrednie, dało się odczuć niechęć z jej strony, która w dalszym rozrachunku komplikowała rozwiązywanie zagadek.
Z doświadczenia gry w innych escape roomach przywykłem do tego że mistrz gry czuję jej tempo i wie kiedy grupa jest opóźniona i koniecznie potrzebuje pomocy, aby pokój ukończyć. W tym przypadku niestety tak nie było.
Dodatkowo podczas gry było słychać dźwięki z innych pokoi co było wybijające z przebiegu gry.
W pokoju dało się znaleźć wystające ostre elementy a mechanizmy niektórych zagadek sprawiały wrażenie nie do końca sprawnych.
Na samym początku gry prowadząca wspomniała o gongach wybijających co 15 minut aby mieć poczucie czasu, udało się nam usłyszeć zaledwie pierwszy drugi i przedostatni gong, następnie drzwi wyjściowe otworzyły się a tam ukazała się inna prowadząca która po krótce opowiedziała jak rozwiązać pokój, przy wyjściu udało nam się usłyszeć z ust jednej z prowadzących "ktoś coś chyba ode mnie chciał ale nie wiem xd" co jeszcze bardziej ukazało brak zaangażowania prowadzących
Bardzo nam przykro, że tak surowo oceniliście nasz pokój. Jest to najtrudniejszy escape room w naszej ofercie, największy i najdłuższy, zatem nikt nie obiecuje, że będzie łatwo. Oczywiście, macie prawo do swojej opinii - ile głów tyle zdań, ale musimy odnieść się do zarzutów naszym zdaniem nie do końca uzasadnionych:
- MG czuwała cały czas nad Wami, wiele razy podpowiadała i starała się prowadzić grę by mimo wszystko była ona jak najbardziej satysfakcjonująca.
- Niebezpieczne elementy - tak, drewno ma drzazgi, szkło jest szklane, a śruby mają wystające łebki. Ale żaden z elementów nie jest zagrożeniem dla graczy, wystarczy zdrowy rozsądek żeby się nie uszkodzić. Musielibyśmy obić cały pokój gąbką by był w 100% bezpieczny, ale wtedy byłyby zarzuty o słaby klimat 😉 Jeżeli jednak zauważyliście coś, co nam umknęło, dajcie koniecznie znać, a my już szykujemy śrubokręty!
- Wszystkie zagadki i mechanizmy działają prawidłowo, jeśli są poprawnie rozwiązywane. Żeby nie spoilować wymyślę przykład: jeśli jest napisane ciągnij, to nie należy pchać i mieć pretensji, że nie działa.
- Prywatne rozmowy MG między sobą są prywatne, a to, że czasem da się je usłyszeć nie znaczy, że trzeba je od razu interpretować. "Ktoś coś chciał ale nie wiem" mogło równie dobrze świadczyć o telefonie z fotowoltaiki, ale opinia już wyrobiona 🙁
- Gongi odmierzające czas wybijają bez zarzutu, aczkolwiek gracze często w ferworze gry ich nie słyszą. Niemniej podkręcimy głośność, tak samo jak wstępu- to była zasadna i konstruktywna uwaga.
Podsumowując: pokój może się podobać albo nie, ale tak niska opinia zarówno tu, jak i na Google (1*) jest naszym zdaniem zbyt surowa i niesprawiedliwa. Tym bardziej, że najnowsze opinie są zdecydowanie pozytywne.
Potwornie zimno. Od tego zacznę, bo tylko na tym można było się skupić. Nie było żadnej adnotacji, żeby ubrać się cieplej. Przez zaniżoną temperaturę w pokoju (1,5h) zabawa zamieniła się w walkę z zagadkami. Mistrz gry dość obojętny, mało zaangażowany w rozgrywkę. Podpowiedzi w pewnym momencie były już po prostu bezpośrednie, a nie naprowadzające. Sam klimat pokoju spory plus, zagadki też niezłe. Tylko to zimno...