POKÓJ #84
🚀 Kolejna próba zostania drugim Sławoszem zakończona niepowodzeniem (chociaż zależy jak spojrzeć, bo prawie 3 minutki czasu zostały)
🚀 Te słownictwo, które od początku powoduje, że nic nie ogarniamy (horyzont zdarzeń, systemy paliwowe, prętowe, zasileniowe i inne ch… muje dzikie węże...)
🚀Zaczęło się ambitnie, damy radę, ogarniemy, zapamiętamy słownictwo …
🚀 Z biegiem czasu jednak wszystko zaczęło się rozjeżdżać…mózg tak się zakręcił, że nawet najprostszych melodii człowiek nie był w stanie powtórzyć… i jeszcze się przy tym pokłócił…
🚀 Elementy potrzebne do zadania trzymałyśmy w ręku na TZW. POTEM SIĘ TO PRZYDA, a mistrz gry płakał ze śmiechu za kamerami😂
🚀 W pewnej chwili tuż przy końcówce każda z Emek miała już swój własny kosmos.
🚀 M1 grzebała gdzieś w jakieś dziurze
🚀 M3 otępiała patrzyła na światełka,
🚀 M4 penetrowała ścianę
🚀 a M2 chodziła z jakimiś prętami, krzycząc CZY KTOŚ WDZIAŁ SILNIK ? Bo musi wyrównać ciśnienie czy coś
🚀 Momentem kulminacyjnym było ostatnie zadanie. Nawet gdy już wiedziałyśmy, jak je zrobić, to brakło refleksu i umiejętności, myliłyśmy się, nie byłyśmy w stanie odpowiednio reagować.
🚀 W końcu w bólach i bezsilności podzieliłyśmy zadanie na 4 i drąc się, a jednocześnie próbując nie zapomnieć, za co każda ostatecznie odpowiada udało się! 🚀 Wniosek z tego taki, że przy 3 pokoju z rzędu danego dnia i na ostatnim zadaniu zostało każdej 25% zdolności poznawczych, bo dopiero we czwórkę byłyśmy w stanie zrobić te zadanie.
🚀 A tak generalnie to CZY LECI Z NAMI PILOT JAK PYTAM????😂🤣
PLUSY ✅
✅ Klimat jak przystało na kosmiczne wojaże zachowany!
✅ Naprawdę solidna ilość etapów gry, jak na promy kosmiczne.(M2 usytasfakcjonowana)
✅ Zagadek za dużo nie ma, ale część z nich jest długa i wymagająca. A szczególnie dwie z nich. Przy jednej się pokłóciłyśmy, a przy drugiej, finałowej prawie eksplodowały nam mózgi – a raczej ich resztki. Podsumowując dzięki temu pokojowi, dowiedziałyśmy się jakie zagadki mogą być gorsze niż znienawidzone przez nas lasery:P
✅ Nawiązując jeszcze do zagadek to pojawia się też bardzo fajna zagadka ze szperactwem i szukaniem. Lubie to.
✅ Dodatkowo na plusik zasługują dwa fajne motywy: pod koniec rozgrywki MG omawia z Wami Waszą grę w sposób naprawdę spersonalizowany, bo zapisuje sobie notatki na bieżąco. Drugi motyw zasługujący na uznanie to, fajna mała naklejka, którą dostajecie na koniec z zapisem czasu, który został Wam do końca rozgrywki.
MINUSY ⛔️
⛔️ Zbyt długie wywody naszej AI.
🚀 Podsumowując, nazewnictwo jest nie do ogarnięcia, dla naszych styranych mózgów.
🚀 Chociaż pokonałyśmy wszystkie przeciwności losu: ustabilizowałyśmy system pedałowania, wyrównałyśmy system regulacji prętów paliwa, i udało się nam odciążyć przeciążone neurokońcówki, by ostatecznie uniknąć zderzenia z horyzontem zdarzeń….
🚀 To...utwierdziło nas to przekonaniu, że jednak futurystyczne pokoje to chyba nie dla nas. A KOSMICZNY ODLOT to czasem mamy MY.
🚀 Ps. „A ja żem chciała dodać, że po ostatniej finałowej zagadce szyja bolała mnie przez tydzień” - to pisałam ja M2.
„Syriusz” od samego początku wrzucił nas w wir kosmicznej misji ratunkowej. Jako załoga statku zbliżającego się do horyzontu zdarzeń czarnej dziury musieliśmy działać szybko i precyzyjnie, bo stawką był los całej ludzkości. Presja czasu i poczucie zagrożenia towarzyszyły nam przez całą rozgrywkę. Ale udało się!
Zagadki tu są w pełni elektroniczne i nowoczesne – zamiast kłódek czekają na Was panele, przyciski i systemy reagujące na Wasze działania. Kluczowe są logiczne myślenie, spostrzegawczość i dobra komunikacja w zespole, bo wiele wyzwań wymaga współpracy i szybkiego łączenia informacji. Całość jest dynamiczna i bardzo płynna.
Ten escape room to świetny wybór dla fanów kosmicznych klimatów i escape roomów nowszej generacji, naszpikowanych elektroniką. Pokój robi wrażenie realizacją i pomysłowymi zagadkami, a po wyjściu zostawia satysfakcję z udziału w intensywnej, dobrze zaprojektowanej misji.
Byliśmy w pięcioosobowym składzie w pokoju Syriusz. Escape room był bardzo fajnie przygotowany — zarówno wystrój, jak i klimat zasługują na duży plus. Od samego początku można było poczuć dopracowaną atmosferę, która wciągała w rozgrywkę.
Zagadki były różnorodne: od klasycznych kłódek po wiele różnych niestandardowych rozwiązań, co zdecydowanie uatrakcyjniało zabawę i dodało jeszcze większy plus do końcowej oceny. Całość była przemyślana i dawała dużo satysfakcji z rozwiązywania zagadek zespołowo.
Świetnie przygotowany pokój w pełni oddający klimat. Zagadki nieoczywiste , zdecydowanie wyróżniające się na tle innych pokoi. Bardzo polecam ! Świetnia zabawa także dla dwóch osób !
Świetny pokój, wspaniała odmiana od ciągłych kryminałów i fantasy!
Od dzieciaka jestem fanem SciFi i zawsze brakowało mi takiego pokoju, Syriusz zdecydowanie tą lukę wypełnił.
Pokój bardzo wciągający, świetne, wybitnie logiczne zagadki (co jest moim zdaniem nieoczywiste).
Do tego autor - ewidentnie pasjonat i freak na punkcie właśnie fantastyki - wielki szacunek dla tego Pana!
Szczerze polecam!