zasłużone pierwsze miejsce na Krakowskiej mapie, świetna historia, bardzo dobrze prowadzona (akurat moja ekipa zwraca mocno na to uwagę i lubimy jak się leje jej z pokojów dużo). Nasza Pani prowadząca się mocno wczuła i dziękujemy jej bardzo za to! Zagadki wyważone, różnorakie, wciągające, pokój bez jumpscare'ów.
Do tego pokoju wybrałem się z moją dziewczyną z okazji rocznicy. Było to nasze pierwsze doświadczenie Escape roomu. Mimo teoretycznie wysokiego poziomu trudności udało się nam go przejść z drobną pomocą mistrza gry. 1h30 leci bardzo szybko bo naprawdę dużo trzeba pomyśleć. Rozwiązania nie są oczywiste. Fajnie że zawsze wiadomo co trzeba robić w danym momencie. Są momenty lekko „straszne”
Pokój naprawdę godny polecenia, na pewno zachęcił mnie do szerszego zapoznania się z ofertą Escape room’ów w Polsce.
Pokój zrobił świetne wrażenie, jeśli chodzi o wystrój i elementy dekoracji. Wszystko było zrobione z dbałością o szczegóły, pasowało do tematyki i tworzyło chwilami dość niepokojący klimat. Odpowiednia gra światłem i dźwiękami budowała napięcie i towarzyszyła istotnym momentom historii jaką odkrywaliśmy oraz pewnej postaci, której obecności mogliśmy doświadczyć. Zagadek nie było zbyt wiele, czego żałowaliśmy i na tej dość sporej przestrzeni bardzo chętnie zobaczylibyśmy jeszcze więcej zagadek, ale wszystkie zagadki były wciągające, wymagały logicznego myślenia i spostrzegawczości, udało nam się je rozwiązać bez podpowiedzi i całościowo wyszliśmy z 20 minutowym zapasem. Fabuła pokoju była fajnie poprowadzona i domknięta a obsługa przemiła :)
Profesjonalna i sympatyczna ekipa, która dba o każdy szczegół. Dzięki temu cała przygoda była jeszcze przyjemniejsza Ozdoby są mega fajne i świetnie budują klimat, a fabuła okazała się naprawdę wciągająca. Super doświadczenie polecam!
Patrząc na pozycję pokoju w rankingu miałyśmy dość duże oczekiwania. Zacznę więc od pozytywów genialna gra aktorska, naprawdę robiło to robotę, a warto wspomnieć, że mieliśmy wersję lajt tego pokoju. Jeśli chodzi o same zagadki to pokój do pewnego momentu jest nawet grywalny. Właśnie do pewnego momentu, bo końcówka jak było już wspomniane w opiniach innych użytkowników wygląda jak wyciągnięta z innej rzeczywistości zdecydowanie nie zgrywającej się fabularnie z resztą pokoju. Zamysł miał być chyba mroczny ale finalnie średnio to wyszło. Końcowy etap z figurkami jak ktoś trafnie wspomniał podsumowałabym zdecydowanie hasłem „ile ludzi tyle interpretacji” i nam w żadną stronę nie zgrywało się to z rozwiązaniem. Od pierwszych minut wiedziałyśmy co kto gdzie i jaki grzech ale dopasować co do elementu to dla nas finalnie abstrakcja. Jeśli chodzi o tłumaczenie obsługi to tutaj hasło „była taka małpa w toy story” nie wypada w tym przypadku najlepiej bo nasza grupa akurat tego nie pamiętała i jednak nie jest to wiedza powszechna. Kolejnym aspektem na tym etapie były 3 lalki które zdecydowanie za mocno kojarzą się z tą zagadką i mogą wprowadzać w błąd. Podobno są „straszakiem” ale podczas naszej wizyty nie działały i z tego co mówiła obsługa to nie działały od ponad tygodnia ale szefa nie było więc nie zostało to naprawione. Ale myślę, że i tak w za wielu aspektach zgrywają się z tym co jest finalnie w zagadce, może kiedyś był na to inny pomysł i nawet było to częścią zagadki ale zostało z niej wyłączone..to już tylko nasze gdybanie ale jest to element mylący.
Minusem dla naszej grupy był również fakt, że po pierwszej próbie rozwiązania PIERWSZEJ zagadki już dostałyśmy podpowiedź od aktora i wskazanie co mamy źle, dodam tylko, że zdecydowanie nie byłyśmy do tyłu z czasem i spokojnie mogłyśmy podjąć drugą próbę bo tylko „jedną rzecz” miałyśmy źle, podpowiedz bez spojlerowania brzmiała tak jakby ktoś nam powiedział wszystko dobrze tylko 1 cyfrą kodu jest błędna i wskazał którą.
Ostatnim minusem, który dla nas jest rażący to brud w pokoju. Nie, nie chodzi mi tutaj o „postarzone” zabawki, a o kołtuny kurzu na podłodze (wskazałabym nawet gdzie konkretnie ale nie chce spojlerowac pomieszczeń). Było też kilka innych miejsc po których dotknięciu mieliśmy po prostu brud na palach.
Może pokój zrobiłby na nas większe wrażenie ale jednak były momenty w którym mieliśmy poczucie „gdzieś to już widzieliśmy”, a jednak hotel to hotel 🫣
Prowadząca bardzo miła, dobra gra aktorska, nie była nam w stanie jednak do końca rozwiać wątpliwości co do ostatniej zagadki i mały minus również za podpowiedź w momencie w którym nie była ona potrzebna.