
Już żaden pokój nie będzie taki sam.
17.07.18 | datum návštěvy: 12.07.18
Co to dużo pisać... Hunter POZAMIATAŁ, wszystko co widziałem do tej pory, rozłożył na łopatki i nawet nie dostał zadyszki. Sorry Bydgoszcz, sorry Legendo Miecza. Tutaj mamy do czynienia z prawdziwym nr 1 w Polsce.
Zacznijmy od początku, wprowadzenie. A raczej jego brak.
Zero przerysowanej gry aktorskiej, zero wideo na którym nie rozumiesz [spojler] (tak Legendo Miecza, to o Tobie : P). Jesteście grupą przyjaciół, którzy przyjechali do domku w lesie rozwiązać zagadkę Huntera. Zaczynacie od przeczytania wiadomości w skrzynce pocztowej na bramie i akcja sama jedzie dalej.
Sam domek to jest mistrzostwo świata.
Wszystkie pokoje w których byłem są stylizowane na daną tematykę. Czasem wychodzi to lepiej, czasem gorzej.
Jednak Hunter zostawia tu konkurencję daaaleko w tyle. Tutaj miałem wrażenie, że wszedłem do domu myśliwego, który na chwilę wyszedł a ekipa z Forest Escape przerobiła go na Escape Room.
Klimat jest ciężki jak powietrze w Krakowie. Pomyślano o wszystkim.
Oświetlenie (ach ten kominek!!), odpowiednio dobrane zapachy, detale, detale i jeszcze raz detale. Jeśli diabeł tkwi w szczegółach to w domku mieszka chyba samym Lucyfer.
Zagadki, zdecydowanie należą do tych z kategorii trudnych. Niektóre zrobiliśmy szybciej, przy większości jednak trzeba było mocniej przysiąść i wytężyć szare komórki. Zawsze chodzimy w 4 osoby, i często pokoje były już dla nas zbyt proste. Tutaj znów poczuliśmy wyzwanie. Dla dwóch osób myślę, że będzie to baaardzo satysfakcjonujące. Tym bardziej, że czasu jest 120minut, więc wszyscy powinni się wyrobić.
Gorąco polecam i zachęcam do odwiedzenia Łodzi i Huntera. Warto zrobić wcześniej Prolog.
Na weekendowy escape roomowy wypad jak znalazł. Jak już będziecie w Łodzi warto zwiedzić ul. Piotrkowską, kamienice w lusterkach i koniecznie ramen w pasażu OFF.
Acha, warto się wybrać do domku już po zmroku dla jeszcze większego klimatu.
Celkové hodnocení: 10/10
Zákaznický servis: 10/10
Interiér: 10/10
Obtížnost: Těžké
