
Morska przygoda na najwyższym poziomie! (22)
14.03.19 | datum návštěvy: 10.03.19
Przywitał nas miły i bardzo kontaktowy właściciel, który szybko wyjaśnil zasady gry, a po informacji, że jest to nasz 22 pokój, nazwał nas doświadczonymi! Och, jakże się mylił!
Escape Us jest reaktywacją firmy po kompletnym remoncie budynku. Co za tym idzie pomieszczenia tchną nowością, są zadbane i spełniają najsurowsze normy bezpieczeństwa. My czuliśmy się zarówno w pokoju, jak i w poczekalni zupełnie bezpiecznie i komfortowo. Właściciele firmy stawiają na rozrywkę rodzinną i pilnują, aby miejsce udostępnione przez nich nie tylko sprawiało wrażenie profesjonalnie przygotowanego, ale po prostu takie było. W całym pokoju, w którym daliśmy się zamknąć, nie było ani jednej rzeczy oklejonej taśmą lub znakiem „nie dotykać”. Ani jednej! Już samo to zasługuje na wielkie brawa, bo rozplanowanie pokoju w taki sposób, aby poukrywać wszystkie nie biorące udziału w grze elementy, wymaga wręcz upierdliwej precyzji, inwencji i świadczy o tym, że właściciele poważnie podchodzą do bezpieczeństwa graczy. A gdy dodamy do tego perfekcyjny klimat tworzony przez idealnie wystylizowane wnętrze statku... Wraz z mężem wręcz oczekiwaliśmy, że w pewnym momencie pokład zacznie uciekać nam spod stóp. Wszystkie elementy pokoju były doskonale dobrane, co sprawiło, że wręcz zatopiliśmy się w pirackiej przygodzie. A po grze spędziliśmy jeszcze dobre 40 minut na rozmowie z właścicielem i macaniu wszelkich elementów pokoju oraz wymienianiu naszych uwag i doświadczeń.
Sam pokój, choć o takiej samej tematyce, jak pokój otwarty przez firmę przed remontem, ma podobno zupełnie nowe zagadki. Nie jesteśmy w stanie tego ocenić, ale te, które zastaliśmy w pokoju w wersji 2.0 były świetne. Każda związana była ściśle z tematyką pokoju, a to tworzyło klimat absolutnie spójny z wystrojem. Stylizowane przedmioty, fajna zagadka manualna, trochę gimnastyki dla ciała i umysłu, kilka zadań na spostrzegawczość i zagadki wymuszające pełną współpracę oraz doskonałą komunikację uczestników gry – oto przepis na sukces! Na godzinę można zapomnieć o całym realnym świecie i przenieść się do świata statków, piratów oraz cennych skarbów. Same zagadki nie są trudne, choć można się na nich wyłożyć. Można też dwukrotnie pomylić wpisywanie POPRAWNEGO kodu lub hasła, prawda, mój mężu? Co on by zrobił beze mnie? :)
Pokonaliśmy pokój w 40 minut z jedną podpowiedzią (do najprostszej, moim zdaniem, zagadki – ot i doświadczona grupa!) i tylko we dwoje. Zagadki są na średnim poziomie, z pewnością każdy poradzi sobie z nimi bez problemu, a w razie przestoju obsługa czuwa i służy pomocą. Choć Statek Piratów 2.0 to pokój typowo przygodowy, a my nastawiamy się raczej na thrillery i horrory, z budynku wyszliśmy z bananami na twarzach. Czy to średni poziom naszych olsztyńskich doświadczeń, czy to po prostu dopracowane w każdym calu dzieło Escape Us, grunt, że dostaliśmy dokładnie to, czego oczekujemy po topowych escape roomach – dużą dozę rozrywki z lekką nutą niedosytu. Jedynym minusem, na który oboje z mężem zwróciliśmy uwagę, był brak szafki depozytowej w poczekalni (taki nasz mały fioł ;) ), ale podobno jest już zamówiona. Z pewnością przy następnej wizycie w Olsztynie wpadniemy sprawdzić, czy już stoi :)
Jak wyłączyć światło w pokoju, w którym włącznik/wyłącznik znajduje się pod boazerią? O rozwiązanie tej zagadki możecie zapytać właścicieli przy osobistej wizycie w Escape Us :) Ja szczerze polecam wybranie się tam, nie tylko dla zadania tego i innych pytań, ale też dla przeżycia ucieczki z najlepszego w obecnej chwili pokoju w Olsztynie.
Celkové hodnocení: 10/10
Zákaznický servis: 10/10
Interiér: 10/10
Obtížnost: Střední









