Byliśmy w tym pokoju jako niestandardowa ekipa. Dla dwojga z nas był to już 8 pokój a dla pozostałej dwójki pierwszy. Z pokoju udało nam się wyjść całkiem szybko. Znajomi byli zachwyceni swoimi pierwszymi odwiedzinami w escape roomie. Według mnie pokój był całkiem niezły. Zagadki ciekawe, czasami bardzo oczywiste pomimo to nie potrafiliśmy ich rozwiązać od razu. Sam pokój sprawiał wrażenie typowego mieszkania starszego pana. Nie znaleźliśmy w nim żadnych efektów specjalnych (w końcu byliśmy w mieszkaniu staruszka), było skromnie, schludnie. Ogólnie pokój oceniam na całkiem fajny jednak bardziej preferuję bardziej klimatyczne pokoje. Pokój "włam po diamenty" jest jednym z ciekawszych w Nowym Sączu.