Ja jako tako, ale dziewczyna była mocno nie pocieszona. Pokój znajduje się w starym budynku spodziewaliśmy się, że nam szczęka opadnie z wrażenia i opadła... W pokoju nie ma kamer, chodzi za Wami jakiś człowiek, który w pewnym momencie gry mówi po prostu "tam nie" i jest żywą blokadą :) Byliśmy jakoś pod koniec lata i nieźle zmarźliśmy bo dzień był chłodny. Dodatkowo pierwszą rzeczą, którą zrobiliśmy po wyjściu z tego "pokoju" była stacja benzynowa i porządne wyszorowanie rąk. Jedyne miejsca czyste były to miejsca obłapane przez innych graczy. Zgadki też nie ratują tego miejsca.
Co do klimatu, no nie da się powiedzieć, że go nie ma bo nikt nic nie sprzątnął, jest to opuszczony budynek z autentycznie starymi rzeczami, gdzieniegdzie jest coś nowego i wiadomo że jest to element zagadki bo jest nowe - dostawione...