Gdy o 19 stwierdziliśmy, że chcemy do escape roomu, nie sądziliśmy, że skończymy na ravie z Abelardem. Do tej pory pokoje Exit19 nas nie zawiodły i sukcesywnie je odhaczamy, ale nie spodziewaliśmy się, że idąc na Wyspę Smoka, będziemy się na tyle świetnie bawić, że przestanie nas interesować czas wyjścia z pokoju, a zaczniemy trząchać tyłkami.
Wystrój pokoju TOP, element lektorski TOP, zagadki TOP, obsługa TOP.
Zagadki pokoju są bardzo intuicyjnie i logiczne, że wyjście z pokoju jest dość szybkie (o ile przez przypadek samemu się czegoś nie zablokuje). Na plus na pewno jest to, że nie są ułożone w całości liniowo, tylko można część z nich rozwiązać niezależnie od siebie, więc każdy ma zajęcie dla siebie. Fabuła wciągająca i wsiąka się w atmosferę oraz fabułę pokoju. Dodatkowego smaczku dodawały głosy Krystyny Czubówny oraz Abelarda Gizy, którzy są z graczami przez całą grę.
Grupowo skończyliśmy rozgrywkę bardzo zadowoleni, mimo że sekwencja laserowa była dla nas zdecydowanie zbyt długa i monotonna.
Duże wyróżnienie należy się obsłudze, która fenomenalnie wprowadza grupę w atmosferę pokoju, mimo później godziny rozpoczęcia rozgrywki.