0
TheLirka

TheLirka

Escape roomy wciągnęły mnie na dobre, a mój aktualny cel to zaliczyć ⭐️ WSZYSTKIE śresniozaawansowane ⭐️ pokoje w trójmieście i przy okazji znaleźć kolejne per... [více]

0
0
Úniková hra - Tajemnica 61. Kilometra
Tajemnica 61. Kilometra

Zostawmy ten pociąg nieodkryty

29.06.26 | datum návštěvy: 28.06.26

Důvěryhodná recenze

Nie zdarza mi się często pisać aż tak złe opinie, bo nigdy jeszcze nie miałem aż tak złych wrażeń po ukończeniu pokoju. I co najciekawsze, to część z nich odnosi się do samego pokoju, a cześć do sytuacji, która nas spotkała podczas przechodzenia.

Ale od początku.

Dość spontanicznie postanowiliśmy zarezerwować pokój w niedzielny poranek. Rezerwacja była na ten sam dzień na godzinę 12:50. o 11:20 dostaliśmy SMSa od Zorkoutu, że nasz pokój jest już gotowy i jeśli chcemy przyjść szybciej, to nie ma problemu i zapraszają. Rozpoczęło się więc dość miło, bo nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkaliśmy i byliśmy pozytywnie zaskoczeni.

Dotarliśmy do ERu jakieś 15 - 20 minut przed czasem. Akurat zdarzyło się tak, że inna grupa 4-osobowa weszła od razu za nami. Tutaj już było pierwsze moje zdziwienie, bo omówienie pokoju nie odbywało się indywidualnie tylko z nami, tylko Pan, który to robił mówił do całej grupy 6 osobowej zaznaczając, że to jest dla jednego pokoju, a to dla drugiego. Czuliśmy się przez to potraktowani tak trochę masowo, bo jeszcze dzień wcześniej jak byliśmy w The Finał Show, to nasze odczucia były kompletnie inne. Ale no cóż może pierwszy raz miał taką sytuację i tak się zachował. Nie ma co się jakoś specjalnie na to obruszać.

Zostaliśmy poproszeni do góry do pokoju i mieliśmy zrobione przez inną Panią wprowadzenie. Jak na wprowadzenie osobiste, to było ono naprawdę fajne. Historia opowiedziana w sposób angażujący i z wyraźnym zainteresowaniem. Cały sens historii też wydawał się dość jasny.

Wprowadzenie się skończyło, światła się zapaliły i ukazało nam się pierwsze pomieszczenie. Po samym wprowadzeniu wyobrażaliśmy sobie je trochę inaczej (wprowadzenie jest robione po ciemku). Jednak to jest bardzo subiektywne. Zaczęliśmy eksplorować pokój i niestety im dalej tym było tylko gorzej.

Okazało się, że jedna skrzynka jest źle zamknięta przez co kłódka nie przechodzi przez oczko i skrzynkę można po prostu otworzyć. To od samego początku mocno nas wybiło z rytmu. Przypominam, że w smsie była informacja, że pokój jest gotowy. Wyjaśnieniem obsługi było to, że pokój przygotowywał kolega, który wrócił dopiero do pracy i miał sporo przerwy i najwidoczniej zapomniał jak się zamyka poprawnie skrzynię… Pozwolicie, że zostawię to bez komentarza.

Jednak z pierwszych zagadek niestety sprawiła, że straciliśmy na niej trochę czasu, bo widzieliśmy co trzeba zrobić, ale sama manualna metoda jej rozwiązania była lekko mówiąc toporna. Potem dostaliśmy informację, że no w sumie oni wiedzą, że z tą zagadką są problemy, bo grupy im to zgłaszają. To skoro wiecie, że są problemy, to czemu nie można tej zagadki jakoś udoskonalić lub poprawić? Na to nie widzę wyjaśnienia.

Kolejne zagadki były niestety też bardzo toporne. Sprawiały mało przyjemności i wyglądały jakby to był jeden z pierwszych ER w Polsce. Mam wrażenie, że osoba projektująca ten pokój miała pomysł na historię, którą chce opowiedzieć, ale na same zagadki już nie.

To jednak nie jest najlepsze, bo wiadomo część z tych rzeczy to są narazie rzeczy subiektywne.

Dochodzimy do kolejnej zagadki. Kłódka. Trzeba wpisać kod. Zostaliśmy nakierowani gdzie ten kod jest. Odczytaliśmy go i wiecie co… ten kod nie działał. W takich sytuacjach człowiek głupieje i zaczyna już myśleć, że może coś źle widzę. Może jednak jestem za głupi na ten pokój. Ale przecież wyraźnie jest ten kod napisany. Próbujemy go wpisać zarówno do tej krzynki już otwartej jak i zamkniętej. Ale nic. Potem dostajemy w podpowiedzi kod który mamy wpisać… okazuje się, że to ten sam, który wpisywaliśmy. Nadal nie działa. Następnie dostaliśmy inny kod do wpisania i też nie działał. Historia z tą skrzynią skończyła się na tym, że Pan z obsługi wszedł do pokoju i się okazało, że kod jest inny, bo ktoś kto zamykał ostatnio kłódkę wprowadził inny kod.

I tu się na chwilę zatrzymajmy. Kłódka na kod. Jedynym zadaniem pracownika jest uzupełnienie skrzyni, wpisanie tego samego kodu co zawsze (bo ten kod jest wyryty na pewnym elemencie) i zamknięcie kłódki. W jaki sposób ktoś mógł nagle zamknąć kłódkę innym kodem? My nie wiemy.

Wracajmy jednak do naszej wspaniałej zabawy.

Skrzynia została nam otworzona, dostaliśmy dodatkowe 10 minut w zamian za te niedogodności, ale uwierzcie mi, że jedyne co chciałem to po prostu wyjść z pokoju, zabrać swoje rzeczy i już tam więcej nie wracać. Przypominam, że po wizycie w Finał Show byłem bardzo pozytywnie zaskoczony tym pokojem i miałem tylko pozytywne wrażenia. Nie zrobiłem tego jednak, bo chciałem dokończyć ten pokój i zobaczyć, czy dalsza część jest może chociaż trochę lepsza. Dodatkowo byłem ciekawy jak w tym wszystkim zachowa się obsługa.

W tej magicznej skrzyni mogliśmy znaleźć chwytak, który często występuje w ERmach. Działa on zawsze tak samo. Tu jednak on nie działał. I ponownie usłyszeliśmy, że to jest takie celowe, aby utrudnić rozgrywkę. Totalnie nie kupuję tego tłumaczenia. Jeśli chcesz utrudnić rozgrywkę, to zamiata chwytaka, który powinien działać tak jak zawsze daj coś innego o analogicznym działaniu.

Uwierzcie, że już wtedy było bardzo źle. Serio nie chciało mi się kończyć tego pokoju.

Idziemy dalej do kolejnych zagadek. Nie za wiele można o nich powiedzieć poza tym, że były. Te, które działały dobrze to były po prostu nudne. Te do których mam jakieś zastrzeżenia, to były po prostu zrobione słabo, nieczytelnie i w sposób po prostu denerwujący. Nawet jak po grze poprosiłem Panią z obsługi, aby mi wskazała jedno miejsce, które mieliśmy znaleźć, to sama nie potrafiła za dobrze tego zrobić. I po co to robić takie zagadki, aby człowiek po prostu się irytował.

Dobrnęliśmy jednak do końca pokoju. Trudno mi powiedzieć coś o zakończeniu. Może najlepiej podsumuje to moje pytanie do Anity po otworzeniu chyba ostatniej skrzyni: „czy czas się już zatrzymał, bo nie wiem, czy to już koniec”.

Okazało się, że to już koniec pokoju. Z listy wszystkich najmniej satysfakcjonujących zakończeń ten pokój zajmuje jakieś mocne miejsce na samym końcu listy.

Potem przyszła Pani z obsługi. Atmosfera już była trochę napięta, bo co obsługa może powiedzieć? Przeprosiła za sytuacje, ale satysfakcji z gry już nam nie zwrócą. Drugi raz też już tego pokoju nie przejdziemy, bo to niestety jest rozrywka jednej szansy. Oczywiście my wiemy, ze czasem coś może nie działać. Zdarzało nam się to już kilka razy, ale zawsze mistrzowie gry jakoś z tego wychodzili z twarzą. Do tego nigdy nie było tak, aby aż tyle rzeczy nie działało.

To co działało, to było raczej mało satysfakcjonujące. Bardzo nie lubię jak w pokoju z kłódkami jest więcej niż jedna kłódka np. Na 4 cyfry i my mamy teraz w sumie zgadywać do której kłódki mamy to sobie wpisać. Tutaj niestety tak było. Do tego nie mogę tego pokoju nazwać kłódkowym. To był raczej pokój kluczykowy. Takiej ilości kluczy jeszcze nie miałem.

Trudno określić poziom zagadek. Poza tym, że był irytujący, to chyba taki średni. Mocno nierówny pokój z często niedopracowanymi rzeczami. Wystrój był w sumie ok. Może trochę mało spójny z samym wprowadzeniem, ale to też subiektywne. Raczej tak wyobrażałbym sobie najtańszy pokój w trójmieście. Taki do zaliczenia i szybkiego zapomnienia.

Jesteście może ciekawi jak dalej zachowała się obsługa w Zorkout? My też byliśmy. Sytuacja mocno niecodzienna, psująca rozgrywkę w dużej części. Do tego dzień wcześniej usłyszeliśmy, że ich właściciel robi te pokoje nie po to, aby zarobić tylko z pasji. W sumie zaskakująco często to słyszymy.

A więc przechodzimy do wielkiego finału (wręcz Finał Show). Zabieramy rzeczy, Pan z obsługi nas jeszcze raz przeprasza i mówi, że w ramach przeprosin może nam zaoferować zwrot… 20 zł XD.

Ja tak się na niego spojrzałem i w sumie nie wiedziałem co mam powiedzieć. 20 zł XDDDD
Odpowiedziałem tylko, że spoko niech zwróci.

Prawdę mówiąc już chciałem tylko o tym pokoju jak najszybciej zapomnieć i czy dostanę te 20 zł czy nie nie zmieni w żaden sposób mojego zdania i oceny. Ja na ich miejscu zaproponowałbym voucher na kolejny ich pokój. Zwłaszcza, że wiedzieli po wizycie w sobotę, że chcemy zrobić wszystkie ich pokoje. I abyśmy się też dobrze zrozumieli. To nie chodzi w ogóle o pieniądze. Ja od tych 120 zł nie zbiednieję. Po prostu najbardziej mi szkoda zmarnowanego czasu i tego pierwszego wrażenia, które pokój może zrobić tylko raz. I niestety mając z tyłu głowy, że zaliczyliśmy aż taką wtopę (mając 3 pracowników dostępnych) wymyślenie zwrotu 20 zł jest trochę komiczne z mojego punktu widzenia.

Zakładając, że wszystko w pokoju by działało tak jak powinno, to uważam, że pokój powinien mieć na LockMe w okolicach 7.0. Odstawiając na bok wszystkie dzisiejsze wydarzenia, to serio uważam, że ten pokój jest po prostu słaby. W sumie zabawne jest też to, że Pani która weszła na końcu jeszcze się nas zapytała, czy lepsze naszym zdaniem jest to, czy Finał Show. To była ta sama Pani co dzień wcześniej, wiedziała co mówimy o Finał Show i pewnie wiedziała jakie mamy tutaj problemy. Ale ok może po prostu była ciekawa lub chciała jakoś rozluźnić atmosferę.

Od wyjściowego 7.0 odejmuję jeszcze po jednym punkcie za każdą niedziałającą zagadkę co daje ocenę 5. Do tego kolejne 2 punkty ujemne za kompletny brak umiejętności radzenia sobie w sytuacji niecodziennej oraz masowe wprowadzenie. Finalnie daje to nam ocenę 3.

Klimat samego pokoju to takie raczej klasyczne 7. Jest spoko jak na tani pokój.
Obsługa na 5 tylko dlatego, że samo wprowadzenie w pokoju było fajne i klimatyczne.

Całość stanowi idealny przykład jak nie radzić sobie w sytuacjach kryzysowych
Ale jakby co Final Show nadal szczerze polecam
Z pokoje jsme utekli: 55 minut
Skupina 2 hráčů, včetně:

Celkové hodnocení: 3/10

Zákaznický servis: 5/10

Interiér: 7/10

Obtížnost: Střední

Ahoj, naše webové stránky používají soubory cookie, aby mohly správně fungovat všechny jejich funkce.

Kromě těchto nezbytných souborů používáme také soubory cookie třetích stran, abychom mohli používat analytické, sociální a marketingové nástroje třetích stran. To znamená, že údaje shromážděné jejich prostřednictvím zpracovávají také poskytovatelé těchto nástrojů.

Souhlasíte s používáním jiných souborů cookie než těch, které jsou nezbytné pro provoz stránek, jak je popsáno v našich zásadách ochrany osobních údajů?

Nastavení souborů cookie

Zde můžete změnit podrobné nastavení souborů cookie používaných na našich stránkách. Pokud souhlasíte s konkrétním typem souborů cookie, znamená to, že souhlasíte s tím, aby údaje jimi shromážděné byly použity správcem těchto stránek a poskytovatelem konkrétního nástroje, který používáme - jak je popsáno v našich zásadách ochrany osobních údajů.

Tento typ souborů je nezbytný pro správné fungování našich stránek. Používají se mimo jiné pro funkce, jako je zapamatování si vybrané země uživatele, produktů v nákupním košíku nebo barevného motivu webu.

Tyto soubory nám umožňují pochopit, jak uživatelé procházejí našimi stránkami. Jedním z takových nástrojů je Google Analytics, který nám umožňuje shromažďovat anonymní informace o počtu návštěv, používání konkrétních funkcí nebo typu uživatelských zařízení. Díky nim jsme schopni přizpůsobit stránky potřebám a možnostem různorodých uživatelů.

Nástroje společností Google, TikTok, Facebook a Seznam.cz, které shromažďují informace o uživatelích, které můžeme využít pro marketingové účely.