
Ostatni Azyl i pierwszy i ostatni raz go odwiedzam
20.01.2026 | data wizyty: 17.01.2026
Wiarygodna opinia
I cóż... kompletne rozczarowanie.
Zagadki nie działały poprawnie, latarka niezbędna do rozwiązywania zagadek w połowie przestała działać uniemożliwiając zabawę, obsługa nie za bardzo była pomocna, bardzo słabo było słychać podpowiedzi - w zasadzie trzeba było dopytywać się co nam podpowiadała obsługa. Jedna z kłódek nie do rozwiązania, nawet obsługa, która przyszła osobiście ją otworzyć szamotała się kilkanaście minut, znając rozwiązanie. Część mechanizmów nie działała poprawnie, część się rozpadała, albo nie pokazywała to co było w zamierzeniu twórców.
Zagadki trudne, ale dodatkowy brak funkcjonowania poprawnie, uniemożliwiał ich ukończenie w wyznaczonym czasie.
Kompletne rozczarowanie - mimo, że chcieliśmy się dobrze bawić, w zasadzie obsługa i nie przygotowane i nie działające mechanizmy nam to uniemożliwiły.
Cóż, na pewno więcej już do tego miejsca nie wrócimy i radzimy je omijać - szkoda czasu i pieniędzy, a przede wszystkim rozczarowania i braku zabawy z przejścia tego Escape Roomu.
Nie polecam - z dala od Ostatniego Azylu.
Ocena ogólna: 3/10
Obsługa: 1/10
Klimat: 5/10
Poziom trudności: Trudny
Odpowiedź firmy Niep0kój
Chcielibyśmy jednak doprecyzować kilka kwestii. Ostatni Azyl nie jest horrorem, lecz thrillerem, w którym to występuje określony klimat, fabuła i napięcie, a nie elementy straszenia. Rozumiemy jednak, że odbiór konwencji może być subiektywny. Natomiast nasz drugi pokój - Piwnica Szefa Kuchni jest scenariuszem przeniesionym z Łodzi, utrzymany w konwencji horroru, być może zaszła tutaj jakaś pomyłka i przeczytali Państwo informacje o innym pokoju?
Odnosząc się do kwestii latarki – nie jest ona elementem niezbędnym do rozwiązywania zagadek. Stanowi wyłącznie dodatek fabularny, związany z faktem zagubienia w lesie i nie wpływa na możliwość ukończenia gry.
Jeśli chodzi o wsparcie ze strony obsługi – nasi Mistrzowie Gry są zawsze uważni i gotowi do pomocy. Na początku rozgrywki każdorazowo pytamy graczy o preferencje dotyczące podpowiedzi. Z Państwa strony padła wyraźna deklaracja, że nie chcą Państwo korzystać z podpowiedzi, dlatego - z szacunku do tej decyzji – oczekiwaliśmy na sygnały inicjowane przez Państwa w trakcie gry.
Zdecydowanie nie możemy zgodzić się z insynuacją, jakoby którykolwiek z członków naszej załogi „szamotał się” z otwarciem kłódki przez kilkanaście minut. Jest to nieprawdziwe i krzywdzące stwierdzenie. Samo otwarcie wymagało wykonania kilku określonych ruchów - dokładnie tak, jak przewidywał to scenariusz - ponieważ była to element zagadki, a nie usterka czy błąd obsługi.
Zależy nam na rzetelnej informacji zwrotnej i jesteśmy ciekaw każdej opinii, również tych nieprzychylnych (a może zwłaszcza tych? - jeśli takowe się mają pojawić), jednakże nie możemy pozostać bez reakcji na pomówienia dotyczące pracy naszej załogi, która działa profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem.

