
Och, jakie to było genialne!
16.10.18 | дата візиту: 15.10.18
Właściwie od razu po wejściu do pokoju wiedziałam, że "Legenda Miecza" na sto procent trafi do ścisłej czołówki odwiedzonych przeze mnie pokojów. I tak się stało! Nadal analizuję w głowie różne rozwiązania i wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem wizyty!
Co stanowi o naprawdę dobrze przygotowanym pokoju? Moim zdaniem w ogromnej mierze dokładność. Tutaj wszystko było perfekcyjne - wszelkie akcesoria i dekoracje wyglądały bardzo prawdziwie, broń była bronią, a skrzynie skrzyniami, a nie średniej jakości imitacjami z losowego tworzywa. Na początku musieliśmy wszystko bardzo dokładnie obejrzeć i się pozachwycać, tak tam jest pięknie ;) Teraz po czasie myślę też, że do gry bardzo fajnie dobrane były dźwięki - niby nie były jakieś wyjątkowo zauważalne, ale chyba to właśnie było celem - potęgowanie klimatu bez przeszkadzania w rozgrywce.
Zagadki - kiedy niektóre z zagadek "ujawniły swe oblicze", to szczęki nam opadły! Niby kilka ważnych elementów napędzanych jest elektroniką, ale kompletnie jej nie widzisz i naprawdę wierzysz w pewnego rodzaju magię, która manifestuje się w pokoju! Jeden z elementów tak nas zachwycił, że po udanej rozgrywce Pani wprowadzająca nas w grę pozwoliła nam go jeszcze raz przetestować ;)
Poziom rozgrywki - zagadki nie są wybitnie trudne. Po kilkunastu odwiedzonych pokojach udało nam się wyjść z Legendy bez żadnej podpowiedzi 16 minut przed czasem, a satysfakcja była ogromna! Widząc, że pokój jest zaklasyfikowany jako ten dla początkujących mieliśmy trochę obaw, czy aby nie pójdzie za łatwo. Okazało się, że rozwiązywanie zadań było bardzo przyjemne - wymagało ruszenia szarych komórek, ale nie było na tyle stresujące, żebyśmy zaczęli wpadać w panikę na 30 sekund przed upływem wyznaczonego czasu. Byliśmy w pięć osób i tak naprawdę każdy miał coś fajnego do zrobienia (zwłaszcza pewien element "zręcznościowy" mocno nas zajął i każdy chciał się sprawdzić w tym zadaniu). Zachwyciło nas również kilka żartów umieszczonych w grze przez jej twórców - nic wpływającego na finał gry, ale zdarzyło nam się kilka razy uśmiechnąć ;)
Podsumowując - wizyta w "Legendzie Miecza" była fenomenalnym doświadczeniem i w mojej osobistej opinii chyba nawet przebiła "Nautilusa", który był na topie moich ulubionych pokoi. Pokój absolutnie należy odwiedzić, a punkt kulminacyjny gry - no cóż, to trzeba przeżyć na własnej skórze!
Загальний рейтинг: 10/10
Обслуговування клієнтів: 10/10
Інтер'єр: 10/10
Складність: Легко



