TheLirka

    TheLirka

    Escape roomy wciągnęły mnie na dobre, a mój aktualny cel to zaliczyć ⭐️ WSZYSTKIE śresniozaawansowane ⭐️ pokoje w trójmieście i przy okazji znaleźć kolejne per... [більше].

    0
    0
    Квест-кімната - Ale Cyrk!
    Ale Cyrk!

    To nie jest klasyczny escape room

    01.07.26 | дата візиту: 30.06.26

    Достовірний огляд

    Przed pójściem do tego pokoju czytałem sporo komentarzy osób, które już tam były. Z jednej strony dość niska ocena ogólna nie za bardzo zachęcała, ale z drugiej strony opinie były naprawdę pozytywne i zachęcające. Postanowiliśmy więc i my spróbować.

    I finalnie otrzymaliśmy coś totalnie innego niż się spodziewaliśmy, ale czy to źle?

    Zacznę od tego, że moim subiektywnym zdaniem nie można tego miejsca oceniać jako klasyczny ER. To co finalnie otrzymaliśmy w zestawieniu do możliwości innych pokoi sprawiłoby, że Ale Cyrk dostałby pewnie coś w okolicy 6 lub nawet 5. Traktując to jako ER uważam, że nie jest to wybitne miejsce. Po komentarzach liczyłem na jakieś takie zgrabne połączenie ERu z elementami ringu cyrkowego. Końcowo nie otrzymałem ani dobrego ERu, ani przesadnie dużo cringu. Jednak bawiłem się naprawdę dobrze i zaraz wytłumaczę Wam dlaczego.

    Już od samego wejścia do pokoju widać dość niecodzienne podejście i chęć pokazania, że jesteśmy inni. Trafiamy w ten sposób do pierwszego pomieszczenia w którym zagadka elektroniczna działa trochę losowo. Przynajmniej tak było w naszym przypadku. Następnie trafiamy do głównego pomieszczenia, które swoim klimatem już naprawdę przypomina cyrk. Może taki, który lata świetności ma już trochę za sobą, ale jednak solidny cyrk.

    Pokój jest liniowy, a zagadki są hmm… czasem bardzo mało oczywiste. Są elementy, które wyglądają jakby były zagadkami, ale nimi kompletnie nie są. Ważne jest to, że dane zagadki elektryczne uaktywniają się dopiero kiedy przyjdzie ich moment. Może więc być tak, że jeśli coś próbowaliście na początku i to nie działało, to później zadziała. Uważam, że dużo lepiej by zrobiło jakby pokój był nieliniowy. Stopień trudności zagadek też ciężko oceniać, bo cały czas ma się wrażenie, że to trochę nie o zagadki tutaj chodzi, a o dobrą zabawę w niecodziennym otoczeniu. Jeśli jesteście osobami, które wszędzie szukają nakierowań i logicznej całości, to tutaj lepiej o tym zapomnieć.

    Przez cały czas miałem takie wrażenie jakby pokój kiedyś pełnił funkcję ERu o kompletnie innym scenariuszu, ale ktoś zdecydował się zmienić scenariusz, ale zostawić cały wystrój taki jaki jest. Momentami było to bardzo rozpraszające, bo wręcz dana rzecz mówi do Ciebie, że jest zagadką, a się okazuje, że nie. Sam wystrój wymagałby też trochę uwagi, bo odpadające, czy nie tak przymocowane elementy tam występują dość często.

    Nie uważam również, aby historia przedstawiana nam na samym początku była spójna i angażująca do przechodzenia pokoju. Wykonujemy szereg trochę losowych rzeczy. Po takim miejscu spodziewałbym się albo solidnego ERu z elementami abstrakcji, albo mega abstrakcyjnego pokoju, który ma cringować, wprawiać w lekkie zażenowanie, może żartować z gracza. Wtedy jednak warto o tym napisać wcześniej, aby każdy wiedział na co idzie. Niektóre zagadki po rozwiązaniu nie przestawały działać (grać), inne miejsca, które się otwierały robiłī to bardzo dziwnie i można było to totalnie pominąć. Dźwięk lektora, który jest momentami bywa nieczytelny (przynajmniej dla mnie). Sposób wyjścia z pokoju oraz zakończenie całej historii jest mega mało satysfakcjonujące. Generalnie sporo by tego wymieniać.

    Pokój uważam że ma bardzo duży potencjał, ale powinien pójść w którąś konkretną stronę, a obecnie mamy takiego trochę frankensteina, który sam nie wie czym chce być.

    Mimo tego wszystkiego my osobiście bawiliśmy się bardzo dobrze, bo od początku sobie powiedzieliśmy, że nie traktujemy tego jak ER. Warto pójść tam z dobrym humorem i grupą ludzi, która ma raczej dystans do siebie. Wtedy prawdopodobnie będziemy się dobrze bawić.

    Pokój oceniam na 7.6, ale tylko i wyłącznie ze względu na odczucia danego dnia. W pełni rozumiem, że ktoś może tam pójść i się źle bawić. Moim zdaniem opis tego pokoju powinien dużo bardziej sugerować to co możemy otrzymać. Propozycja jest jednak ciekawa i za swoją cenę warta rozważenia
    Ми втекли з кімнати: 57 хвилин
    Група 2 гравця, включаючи:
    Нещодавно відвідані кімнати:

    Загальний рейтинг: 8/10

    Обслуговування клієнтів: 9/10

    Інтер'єр: 8/10

    Складність: Середній

    Квест-кімната - Rytuał - Historia prawdziwa
    Rytuał - Historia prawdziwa

    Strach ma wielkie oczy

    30.06.26 | дата візиту: 28.06.26

    Достовірний огляд

    Po bardzo pozytywnych wrażeniach z Krwawej Rzeźni pora na kolejny pokój typu Horror od Questów. Tym razem padło na Rytuał i wyjątkowo dołączyła do nas trzecia osoba, bo pokoje zawsze robimy we dwójkę.

    Co by nie mówić, ale Questy to taka firma po której wiesz, że pewien poziom będzie zachowany. Ok może i Kopalnia Diamentów była lekkim niewypałem, ale uznaliśmy to za wyjątek potwierdzający regułę. Tym razem poziom znowu był trzymany.

    Opowiedzenie o kłódkach i o ogólnych zasadach było w pełni kompletne. Niestety to nie jest to standard, bo często niektóre rodzaje kłódek są pomijane i potem w pokoju człowiek tylko niepotrzebnie się denerwuje. Po ogólnych zasadach przyszła pora na wprowadzenie. Było ono również bardzo immersyjne i pozwalało od razu wczuć się w klimat pomieszczenia, który swoją drogą był bardzo ładny. O ile o takiej scenerii można powiedzieć, że jest ładna XD.

    Jedynie zastanawialiśmy się z czego wynikało to, że nasza GM mówiła do nas znowu na Pan/Pani. U Questów to dość niecodzienne, ale może akurat taka dziwna kumulacja weekendowa.

    Sama rozgrywka w Rytuale była bardzo satysfakcjonująca. Wszystkie zagadki mocno w klimacie samego pokoju. Nic nas nie wybijało z takiej ciągłej lekkiej niepewności. Pokój może sam w sobie nie jest jakiś bardzo straszny, ale towarzyszy Ci taka nutka niepewności. Na duży plus fakt, że pokój spokojnie nadaje się na większe grupy. Nasza 3 osobowa grupa bawiła się idealnie i praktycznie nigdzie nie mieliśmy wrażenia, że jest za mało miejsca.

    Same zagadki w pokoju to taki Questowy standard w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu. Wszystko mega logiczne, dobrze opisane, bez konieczności domyślania się co i jak. Uwielbiam ich pokoje bo cechują się bardzo przemyślanymi zagadkami. Sam poziom trudności oceniałbym na taki średni, ale trochę w kierunku łatwego. Na dobrą sprawę jedna może dwie zagadki sprawiły nam trochę więcej trudu i musieliśmy się nad nimi chwilę dłużej zastanowić.

    Z pokoju wyszliśmy duuużo przed czasem i raczej przez cały czas szliśmy bardzo równo. Na mały minus uważam podpowiedzi oraz tempo ich otrzymania. Mamy akurat dobre porównanie do Krwawej Rzeźni, która też nam poszła bardzo dobrze. Mieliśmy zawahanie w 2 miejscach, ale wtedy nasza GM zobaczyła, że mamy bardzo dużo czasu w zapasie i pozwoliła nam dłużej pomyśleć nad tymi zagadkami. W Rytuale jedna wskazówka przyszła do nas bardzo szybko. Wiązała się ona nie z trudnością w rozwiązaniu zagadki, ale nie zauważenia jednej rzeczy. Myślę, że jakbyśmy mieli jakieś 5 minut więcej to spokojnie byśmy to sami zobaczyli. Druga podpowiedź była już na samym końcu. Ok trochę myśleliśmy nad zagadką, ale przy takim zapasie czasu spokojnie mogliśmy dostać na tę zagadkę 10 minut na pomyślenie. GM mógł po tym czasie spytać się nas czy chcemy podpowiedź, a dodatkowo sama podpowiedź mogła być trochę mniej wprost napisana. Po prostu uważam, że samą rozgrywkę przez GMa można było trochę lepiej poprowadzić, bo satysfakcja wyjścia z pokoju bez podpowiedzi jest większa niż wyjścia z tak dużym zapasem, ale dwoma zbyt szybko danymi podpowiedziami.

    Na zrównoważenie tego warto wspomnieć też, że w pewnem momencie jedna nasza latarka się wyładowała, dwie leżące przed pokojem również były wyładowane. GM jak to zobaczyła to od razu zorganizowała nam naładowane latarki i dostaliśmy nawet jedną na zapas. Bardzo dobra reakcja i czujność, bo wiadomo, że sprzęt zwłaszcza ten ładowany ma prawo odmówić posłuszeństwa.

    Bardzo ubolewam nad tym, że w weekend ten pokój na dwie osoby jest za 210 a nie 200 zł, bo nie mogę go dać na naszą listą pokoi do 200 zł, a serio uważam, że byłby to bardzo mocny zawodnik. Pomimo trochę lepszego klimatu niż Krwawa Rzeźnia jednak czegoś zabrakło. Może finalnie pokój był naszym zdaniem trochę za krótki, może zakończenie nie było aż tak satysfakcjonujące co w Rzeźni. Ciężko powiedzieć, ale uważam, że jest to bardzo fajny pokój. Nie jakiś bardzo straszny. Ma raczej momenty jumpscarowe, ale ogólnie do polecenia.

    W mojej skali pokój zasługuje na okolicę 8.9, więc 9 na LockMe w pełni zasłużona. Warto pójść jeśli chcecie poczuć dreszczyk emocji. Dla osób z mniejszym doświadczeniem idealny wybór, bo wszystkie zagadki są logiczne i bardzo satysfakcjonujące.
    Ми втекли з кімнати: 37 хвилин
    Група 3 гравця, включаючи:
    Нещодавно відвідані кімнати:

    Загальний рейтинг: 9/10

    Обслуговування клієнтів: 9/10

    Інтер'єр: 10/10

    Складність: Середній

    Квест-кімната - Tajemnica 61. Kilometra
    Tajemnica 61. Kilometra

    Zostawmy ten pociąg nieodkryty

    29.06.26 | дата візиту: 28.06.26

    Достовірний огляд

    Nie zdarza mi się często pisać aż tak złe opinie, bo nigdy jeszcze nie miałem aż tak złych wrażeń po ukończeniu pokoju. I co najciekawsze, to część z nich odnosi się do samego pokoju, a cześć do sytuacji, która nas spotkała podczas przechodzenia.

    Ale od początku.

    Dość spontanicznie postanowiliśmy zarezerwować pokój w niedzielny poranek. Rezerwacja była na ten sam dzień na godzinę 12:50. o 11:20 dostaliśmy SMSa od Zorkoutu, że nasz pokój jest już gotowy i jeśli chcemy przyjść szybciej, to nie ma problemu i zapraszają. Rozpoczęło się więc dość miło, bo nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkaliśmy i byliśmy pozytywnie zaskoczeni.

    Dotarliśmy do ERu jakieś 15 - 20 minut przed czasem. Akurat zdarzyło się tak, że inna grupa 4-osobowa weszła od razu za nami. Tutaj już było pierwsze moje zdziwienie, bo omówienie pokoju nie odbywało się indywidualnie tylko z nami, tylko Pan, który to robił mówił do całej grupy 6 osobowej zaznaczając, że to jest dla jednego pokoju, a to dla drugiego. Czuliśmy się przez to potraktowani tak trochę masowo, bo jeszcze dzień wcześniej jak byliśmy w The Finał Show, to nasze odczucia były kompletnie inne. Ale no cóż może pierwszy raz miał taką sytuację i tak się zachował. Nie ma co się jakoś specjalnie na to obruszać.

    Zostaliśmy poproszeni do góry do pokoju i mieliśmy zrobione przez inną Panią wprowadzenie. Jak na wprowadzenie osobiste, to było ono naprawdę fajne. Historia opowiedziana w sposób angażujący i z wyraźnym zainteresowaniem. Cały sens historii też wydawał się dość jasny.

    Wprowadzenie się skończyło, światła się zapaliły i ukazało nam się pierwsze pomieszczenie. Po samym wprowadzeniu wyobrażaliśmy sobie je trochę inaczej (wprowadzenie jest robione po ciemku). Jednak to jest bardzo subiektywne. Zaczęliśmy eksplorować pokój i niestety im dalej tym było tylko gorzej.

    Okazało się, że jedna skrzynka jest źle zamknięta przez co kłódka nie przechodzi przez oczko i skrzynkę można po prostu otworzyć. To od samego początku mocno nas wybiło z rytmu. Przypominam, że w smsie była informacja, że pokój jest gotowy. Wyjaśnieniem obsługi było to, że pokój przygotowywał kolega, który wrócił dopiero do pracy i miał sporo przerwy i najwidoczniej zapomniał jak się zamyka poprawnie skrzynię… Pozwolicie, że zostawię to bez komentarza.

    Jednak z pierwszych zagadek niestety sprawiła, że straciliśmy na niej trochę czasu, bo widzieliśmy co trzeba zrobić, ale sama manualna metoda jej rozwiązania była lekko mówiąc toporna. Potem dostaliśmy informację, że no w sumie oni wiedzą, że z tą zagadką są problemy, bo grupy im to zgłaszają. To skoro wiecie, że są problemy, to czemu nie można tej zagadki jakoś udoskonalić lub poprawić? Na to nie widzę wyjaśnienia.

    Kolejne zagadki były niestety też bardzo toporne. Sprawiały mało przyjemności i wyglądały jakby to był jeden z pierwszych ER w Polsce. Mam wrażenie, że osoba projektująca ten pokój miała pomysł na historię, którą chce opowiedzieć, ale na same zagadki już nie.

    To jednak nie jest najlepsze, bo wiadomo część z tych rzeczy to są narazie rzeczy subiektywne.

    Dochodzimy do kolejnej zagadki. Kłódka. Trzeba wpisać kod. Zostaliśmy nakierowani gdzie ten kod jest. Odczytaliśmy go i wiecie co… ten kod nie działał. W takich sytuacjach człowiek głupieje i zaczyna już myśleć, że może coś źle widzę. Może jednak jestem za głupi na ten pokój. Ale przecież wyraźnie jest ten kod napisany. Próbujemy go wpisać zarówno do tej krzynki już otwartej jak i zamkniętej. Ale nic. Potem dostajemy w podpowiedzi kod który mamy wpisać… okazuje się, że to ten sam, który wpisywaliśmy. Nadal nie działa. Następnie dostaliśmy inny kod do wpisania i też nie działał. Historia z tą skrzynią skończyła się na tym, że Pan z obsługi wszedł do pokoju i się okazało, że kod jest inny, bo ktoś kto zamykał ostatnio kłódkę wprowadził inny kod.

    I tu się na chwilę zatrzymajmy. Kłódka na kod. Jedynym zadaniem pracownika jest uzupełnienie skrzyni, wpisanie tego samego kodu co zawsze (bo ten kod jest wyryty na pewnym elemencie) i zamknięcie kłódki. W jaki sposób ktoś mógł nagle zamknąć kłódkę innym kodem? My nie wiemy.

    Wracajmy jednak do naszej wspaniałej zabawy.

    Skrzynia została nam otworzona, dostaliśmy dodatkowe 10 minut w zamian za te niedogodności, ale uwierzcie mi, że jedyne co chciałem to po prostu wyjść z pokoju, zabrać swoje rzeczy i już tam więcej nie wracać. Przypominam, że po wizycie w Finał Show byłem bardzo pozytywnie zaskoczony tym pokojem i miałem tylko pozytywne wrażenia. Nie zrobiłem tego jednak, bo chciałem dokończyć ten pokój i zobaczyć, czy dalsza część jest może chociaż trochę lepsza. Dodatkowo byłem ciekawy jak w tym wszystkim zachowa się obsługa.

    W tej magicznej skrzyni mogliśmy znaleźć chwytak, który często występuje w ERmach. Działa on zawsze tak samo. Tu jednak on nie działał. I ponownie usłyszeliśmy, że to jest takie celowe, aby utrudnić rozgrywkę. Totalnie nie kupuję tego tłumaczenia. Jeśli chcesz utrudnić rozgrywkę, to zamiata chwytaka, który powinien działać tak jak zawsze daj coś innego o analogicznym działaniu.

    Uwierzcie, że już wtedy było bardzo źle. Serio nie chciało mi się kończyć tego pokoju.

    Idziemy dalej do kolejnych zagadek. Nie za wiele można o nich powiedzieć poza tym, że były. Te, które działały dobrze to były po prostu nudne. Te do których mam jakieś zastrzeżenia, to były po prostu zrobione słabo, nieczytelnie i w sposób po prostu denerwujący. Nawet jak po grze poprosiłem Panią z obsługi, aby mi wskazała jedno miejsce, które mieliśmy znaleźć, to sama nie potrafiła za dobrze tego zrobić. I po co to robić takie zagadki, aby człowiek po prostu się irytował.

    Dobrnęliśmy jednak do końca pokoju. Trudno mi powiedzieć coś o zakończeniu. Może najlepiej podsumuje to moje pytanie do Anity po otworzeniu chyba ostatniej skrzyni: „czy czas się już zatrzymał, bo nie wiem, czy to już koniec”.

    Okazało się, że to już koniec pokoju. Z listy wszystkich najmniej satysfakcjonujących zakończeń ten pokój zajmuje jakieś mocne miejsce na samym końcu listy.

    Potem przyszła Pani z obsługi. Atmosfera już była trochę napięta, bo co obsługa może powiedzieć? Przeprosiła za sytuacje, ale satysfakcji z gry już nam nie zwrócą. Drugi raz też już tego pokoju nie przejdziemy, bo to niestety jest rozrywka jednej szansy. Oczywiście my wiemy, ze czasem coś może nie działać. Zdarzało nam się to już kilka razy, ale zawsze mistrzowie gry jakoś z tego wychodzili z twarzą. Do tego nigdy nie było tak, aby aż tyle rzeczy nie działało.

    To co działało, to było raczej mało satysfakcjonujące. Bardzo nie lubię jak w pokoju z kłódkami jest więcej niż jedna kłódka np. Na 4 cyfry i my mamy teraz w sumie zgadywać do której kłódki mamy to sobie wpisać. Tutaj niestety tak było. Do tego nie mogę tego pokoju nazwać kłódkowym. To był raczej pokój kluczykowy. Takiej ilości kluczy jeszcze nie miałem.

    Trudno określić poziom zagadek. Poza tym, że był irytujący, to chyba taki średni. Mocno nierówny pokój z często niedopracowanymi rzeczami. Wystrój był w sumie ok. Może trochę mało spójny z samym wprowadzeniem, ale to też subiektywne. Raczej tak wyobrażałbym sobie najtańszy pokój w trójmieście. Taki do zaliczenia i szybkiego zapomnienia.

    Jesteście może ciekawi jak dalej zachowała się obsługa w Zorkout? My też byliśmy. Sytuacja mocno niecodzienna, psująca rozgrywkę w dużej części. Do tego dzień wcześniej usłyszeliśmy, że ich właściciel robi te pokoje nie po to, aby zarobić tylko z pasji. W sumie zaskakująco często to słyszymy.

    A więc przechodzimy do wielkiego finału (wręcz Finał Show). Zabieramy rzeczy, Pan z obsługi nas jeszcze raz przeprasza i mówi, że w ramach przeprosin może nam zaoferować zwrot… 20 zł XD.

    Ja tak się na niego spojrzałem i w sumie nie wiedziałem co mam powiedzieć. 20 zł XDDDD
    Odpowiedziałem tylko, że spoko niech zwróci.

    Prawdę mówiąc już chciałem tylko o tym pokoju jak najszybciej zapomnieć i czy dostanę te 20 zł czy nie nie zmieni w żaden sposób mojego zdania i oceny. Ja na ich miejscu zaproponowałbym voucher na kolejny ich pokój. Zwłaszcza, że wiedzieli po wizycie w sobotę, że chcemy zrobić wszystkie ich pokoje. I abyśmy się też dobrze zrozumieli. To nie chodzi w ogóle o pieniądze. Ja od tych 120 zł nie zbiednieję. Po prostu najbardziej mi szkoda zmarnowanego czasu i tego pierwszego wrażenia, które pokój może zrobić tylko raz. I niestety mając z tyłu głowy, że zaliczyliśmy aż taką wtopę (mając 3 pracowników dostępnych) wymyślenie zwrotu 20 zł jest trochę komiczne z mojego punktu widzenia.

    Zakładając, że wszystko w pokoju by działało tak jak powinno, to uważam, że pokój powinien mieć na LockMe w okolicach 7.0. Odstawiając na bok wszystkie dzisiejsze wydarzenia, to serio uważam, że ten pokój jest po prostu słaby. W sumie zabawne jest też to, że Pani która weszła na końcu jeszcze się nas zapytała, czy lepsze naszym zdaniem jest to, czy Finał Show. To była ta sama Pani co dzień wcześniej, wiedziała co mówimy o Finał Show i pewnie wiedziała jakie mamy tutaj problemy. Ale ok może po prostu była ciekawa lub chciała jakoś rozluźnić atmosferę.

    Od wyjściowego 7.0 odejmuję jeszcze po jednym punkcie za każdą niedziałającą zagadkę co daje ocenę 5. Do tego kolejne 2 punkty ujemne za kompletny brak umiejętności radzenia sobie w sytuacji niecodziennej oraz masowe wprowadzenie. Finalnie daje to nam ocenę 3.

    Klimat samego pokoju to takie raczej klasyczne 7. Jest spoko jak na tani pokój.
    Obsługa na 5 tylko dlatego, że samo wprowadzenie w pokoju było fajne i klimatyczne.

    Całość stanowi idealny przykład jak nie radzić sobie w sytuacjach kryzysowych
    Ale jakby co Final Show nadal szczerze polecam
    Ми втекли з кімнати: 55 хвилин
    Група 2 гравця, включаючи:
    Нещодавно відвідані кімнати:

    Загальний рейтинг: 3/10

    Обслуговування клієнтів: 5/10

    Інтер'єр: 7/10

    Складність: Середній

    Квест-кімната - The Final Show
    The Final Show

    Show must go on

    29.06.26 | дата візиту: 27.06.26

    Достовірний огляд

    Pora na najtańszy ER w całym trójmieście. I mówiąc najtańszy mam na myśli 120 zł za pokój dla 2 osób. To jest serio tanio i prawdę mówiąc nie spodziewałem się za dużo. Jestem już trochę nauczony tego, że niska cena zawsze musi coś rekompensować. Do tego ocena 8.0 też coś pokazuje. Nie zrażeni jednak tym, ani ponad 30 stopniowymi upałami poszliśmy do Zorkoutu na The Finał Show. Pokój fabularny w klimatach magicznych.

    Od samego początku stwierdziliśmy, że Zorkout trzyma taki klasyczny poziom ERów i jak narazie nie widać tego kompromisu cenowego. Jedynie mam zawsze wewnętrzny dylemat jak do graczy mówi się na Pan/Pani, bo to trochę buduje taką barierę, ale rozumiem, że niektórzy tak wolą.

    Po szybkim wyjaśnieniu zasad i kłódek przeszliśmy do wprowadzenia, które odbywało się przed pokojem. Ciekawe jest to, że wprowadzenie było opowiadane w 3 osobie i momentami z wykorzystaniem formy bezosobowej. Nie mówię, że mi to przeszkadza, po prostu wyróżnia się to z klasycznych wprowadzeń.

    Wchodzimy do pokoju / garderoby i od razu bardzo pozytywne wrażenia. Pomieszczenie jest bardzo ładne. Zdecydowanie nie widać tego kompromisu związanego z niską ceną. Sama rozgrywka przebiegała bardzo płynnie i sprawiała dużo satysfakcji. Jako że jest to pokój magiczny, to często trzeba widzieć więcej niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Umiejętność uważnego czytania za zrozumieniem również się będzie bardzo przydawała. To jednak jest spory plus, bo często w innych ERach tekst czytany jest tylko historią, która w żaden sposób nie jest wykorzystywana w rozgrywce. Tutaj jest zdecydowanie inaczej.

    Z każdą kolejną zagadką zapominaliśmy o tym, że jest to aż tak tani pokój. Nie widzieliśmy tego nawet w jednym miejscu. Wszystko było ładnie dopracowane i serio mogłoby rywalizować z ERami po 200 zł.

    Oczywiście trzeba mieć cały czas z tyłu głowy wielkość pomieszczenia w jakim się znajdujemy i wizję tego, że pokój jest przeznaczony od 2 do 4 osób. Chociaż osobiście uważam, że zmieszczenie do niego 4 osób jest bardzo dziwnym pomysłem. To jeden z tych pokoi, który powinien być po prostu dla 2 osób, bo serio w więcej będzie wam po prostu ciasno. Przez to wszystko naturalnym jest fakt, że nie ma zbytnio miejsca na przesadne dekoracje i ozdoby. Większość tego co widzimy w jakiś sposób bierze udział w rozgrywce.

    Warto też zaznaczyć, że w pokoju każdy mechanizm działał tak jak powinien. Nie było żadnego zbędnego opóźnienia w funkcjonowaniu czegokolwiek, a to zawsze jest na duży plus.

    Oczywiście są też drobne minusy.
    Podpowiedzi naszym zdaniem były pisane zbyt wprost. Jeśli GM widzi, że mamy jeszcze sporo czasu do końca i jak to określili po zakończeniu gry „szliśmy jak burza”, to od podpowiedzi oczekujesz bardzo subtelnego nakierowania tylko na to co trzeba zrobić. Podpowiedź, która jest zbyt wprost niestety psuje satysfakcję z rozwiązania zagadki. Obok pokoju znajduje się toaleta oraz drugi pokój i niestety wszystkie ruchy na korytarzu bardzo słychać. To może momentami wybijać z trybu rozgrywki. Uważamy, że jeśli sam pokój jest już zrobiony z taką starannością, to też można pomyśleć, aby drzwi wejściowe do pokoju już budowały klimat i były początkiem historii. Idealnie robią to w Questroomie. Tam już od momentu czekania przed pokojem widzimy spójność z opowieścią. A oni też mają ERy poniżej 200 zł więc się da. Zastanawiająca była jeszcze jedna sytuacja. Mimo, że przyszliśmy 15 minut przed czasem, zaczęliśmy punktualnie, skończyliśmy 10 minut szybciej, to po rozgrywce nie było zbytnio czasu na porozmawianie z GM o samym przebiegu. Zdążyliśmy zamienić dosłownie kilka zdań (może 5 minut), a już zostaliśmy poinformowani, że kolejna grupa już czeka i musimy wyjść z pokoju. Trochę dziwne ustalanie okienek i pierwszy raz to nas spotkało. Zawsze czasu jest wystarczająco, aby spokonie porozmawiać o samej rozgrywce.

    Mimo wszystko bawiłem się bardzo dobrze. Aż nadspodziewanie dobrze. Wszystkie minusy, które wymieniłem to raczej drobne detale, które znikają jak przypomnisz sobie cenę pokoju. Uważam, że ten ER spokojnie mógłby kosztować 160 zł i też by się bronił tym co oferuje.

    Uważam, że ocena 8.0 w moim subiektywnym zdaniu nie oddaje jego jakości w zestawieniu z ceną. Jak dla mnie w tym wydaniu jest to coś w okolicy 9.0. Danie mu na LockMe 8 byłoby niesprawiedliwe, bo nawet zostawiając na boku moje subiektywne doznania, to pokój jest spójny, ciekawy i po prostu daje satysfakcje, a historia od samego początku jest interesująca i wciągająca.

    Poziom zagadek to taki klasyczny średni z zaznaczeniem, że musicie być uważni.
    Sprawdźcie, a będziecie się dobrze bawić
    Ми втекли з кімнати: 50 хвилин
    Група 2 гравця, включаючи:
    Нещодавно відвідані кімнати:

    Загальний рейтинг: 9/10

    Обслуговування клієнтів: 8/10

    Інтер'єр: 9/10

    Складність: Середній

    Квест-кімната - Kopalnia Diamentów
    Kopalnia Diamentów

    Poszukiwacze cyrkonii

    25.06.26 | дата візиту: 23.06.26

    Достовірний огляд

    Po dość długiej nieobecności u Questów w Sopockim oddziale postanowiliśmy kontynuować naszą przygodę w pokojach średniozaawansowanych. Tym razem wybór padł na Kopalnie Diamentów. Wiedzieliśmy, jakie oceny ma ten pokój, ale też mieliśmy bardzo dobre wspomnienia z innymi ERami w tej lokalizacji o podobnych ocenach. W Czarnobylu i Patologu bawiliśmy się bardzo dobrze, mimo że każdy z tych pokoi ma pewne swoje wady. Byliśmy jednak bardzo pozytywnie nastawieni.

    Jak tylko weszliśmy do pierwszego pomieszczenia, to od razu przypomnieliśmy sobie, za co lubimy Questów. Immersję czuć już praktycznie od pierwszej lokacji. Zostaliśmy powitani wprowadzeniem, które, prawdę mówiąc, jakoś szczególnie nas nie porwało. Niby była opowiedziana jakaś historia, ale chyba nie była ona na tyle fascynująca by wpiła nam się w pamięć. Może sam sposób jej opowiedzenia też nie był jakiś super optymalny.

    Przechodząc do samego pokoju, to był on ładny jak na ten pułap cenowy. Naprawdę można się poczuć jak w starej kopalni. Oczywiście nie można go porównywać do najnowszych pokoi, ale nawet po tych kilku latach, które ten pokój ma moim zdaniem pod względem klimatu jest serio ładny. Bardzo przyjemny jest też aspekt eksplorowania kolejnych etapów. Tutaj zdecydowanie duży plus.

    Jednak trzeba też wspomnieć o minusach. Oczywiście będzie to subiektywne i mam świadomość, że każdy ten aspekt może odbierać trochę inaczej. Przez większość pokoju odnosiliśmy wrażenie, że zagadki działają w sposób trochę losowy. Pokój opiera się prawie w całości na elektronice i nie byliśmy ich największymi fanami w tym wydaniu. Opóźnienie jakie było po tym jak się zagadkę prawidłowo rozwiązało powodowało, że czasem nie wiesz, czy dany element już był wykorzystany czy nie, bo coś zrobiłeś, potem zacząłeś robić coś innego i nagle poprzednia zagadka zadziałała. Były też zagadki, które rozwiązaliśmy dobrze, ale się okazało, że coś położyliśmy podobno niedokładnie prosto (mimo, że kładliśmy to 3 razy). Po 4 poprawieniu zagadka zadziałała. To wszystko zabiera sporo czasu, którego wcale nie ma aż tak dużo.

    Ładny wystrój jest z jednej strony dużym plusem, a z drugiej strony odniosłem wrażenie, że jednak motyw kopalni był bardzo niewykorzystany. Zagadki były mało różnorodne. Ok nie było tak, że się co chwilę coś powtarzało, ale odnosiłem takie wrażenie, że cały czas robimy praktycznie to samo. Sam efekt poszukiwań i eksploracji mógłby być też lepiej wykorzystany. Użycie niektórych elementów zagadek również bardzo mało intuicyjne. Po rozwiązaniu jednej zagadki wręcz czuliśmy się jakbyśmy trochę oszukali grę, bo logika podpowiadała, że powinno się to zrobić inaczej jakoś bardziej ERowo.

    Zakończenie pozwalało poczuć satysfakcję, ale też nie jakąś taką ogromną. Przez to, że historia nie wciągnęła, to zakończenie też nie było aż tak fajne.

    Pokój jest opisany jako 2 - 4 osób. Szczerze nie wyobrażam sobie pójść do niego w więcej niż 2 osoby. Już trzeci towarzysz sprawiłby, że byłoby momentami mało komfortowo. Poziom trudności zagadek ciężko mi ocenić. Nie powiedziałbym, że są trudne tak jak jest to opisywane na LockMe. Powiedziałbym, że są trochę losowe i dziwne, ale nie w tym pozytywnym wrażeniu. Queści jednak przyzwyczaili nas trochę do czegoś innego. Jakbym przechodził ten pokój nie wiedząc kto za nim stoi, to nigdy bym nie powiedział, że jest on w Questrooms.

    Po dokładniejszym przemyśleniu uważam też, że GM mógłby być w tym pokoju trochę bardziej czujny. Jeśli widział, ze daną zagadkę robimy 3 razy w poprawny sposób i ona nie działa, to powinien moim zdaniem jakoś się odezwać. Jest różnica między podpowiedzią, a sprawdzeniem, czy coś działa poprawnie. W ostatniej zagadce gdy została nam minuta do wyjścia też powinien chociaż spytać się, czy chcemy jakiejś pomocy, abyśmy mogli ukończyć pokój w zakładanym czasie.

    Ogólnie uważam, że jest to najsłabszy pokój w Questrooms. Byliśmy w tygodniu i za 2 osoby zapłaciliśmy 170 zł. To jest jeszcze akceptowalna cena jak za takie odczucia. Jeśli w weekend zapłacilibyśmy jednak 200 zł, to w naszej ocenie byłoby to trochę za dużo przynajmniej jak na ten pokój. Jeśli chcecie do niego się wybrać, to celujcie w tygodniu, bo można powiedzieć, że cena jest wtedy w miarę adekwatna do odczuć. Musze też zaznaczyć, że nie polecam tego pokoju na początkowe wasze zmagania z ERami, bo możecie się zrazić ogólnymi odczuciami. Sporo rzeczy jest tak trochę umownie i na czuja. Jeszcze nigdy po zakończeniu pokoju nie mieliśmy tylu pytań do GMa o to jak dana rzecz zadziałała.

    Uważam, że 8.0 to max tego co ten pokój może ode mnie otrzymać. Był ładny, ale jednak liczyłem na coś więcej. Zamiast diamentów widziałem tylko same cyrkonie.
    Ми втекли з кімнати: 59 хвилин
    Група 2 гравця, включаючи:
    Нещодавно відвідані кімнати:

    Загальний рейтинг: 8/10

    Обслуговування клієнтів: 9/10

    Інтер'єр: 9/10

    Складність: Середній

    Квест-кімната - Krwawa Rzeźnia
    Krwawa Rzeźnia

    Teksańska pozytywna masakra

    24.06.26 | дата візиту: 21.06.26

    Достовірний огляд

    Pierwszy pokój typu horror wpadł nam na konto. Dość spontanicznie (jak zawsze) zdecydowaliśmy się na Krawą Rzeźnię. Był to pierwszy raz gdzie w jeden dzień robimy dwa pokoje.

    Dość pozytywna ocena na LockMe zachęciła, aby to właśnie na ten pokój padł wybór. I to była bardzo dobra decyzja.

    Sposób opowiedzenia historii wprowadzającej pewnie jest uzależniony od tego na jakiego GMa traficie. W naszym przypadku było dobrze, aczkolwiek czuliśmy, że można z tego wstępu wyciągnąć jeszcze więcej. To wrażenie jednak szybko minęło jak zaczęła się rozgrywka. Pokój pozwala w pełni zanurzyć się w klimat i historię. Eksploracja każdego pomieszczenia to zupełnie nowe doznania i czuć, że ktoś się do tego przyłożył. Nie ma mowy o wałkowaniu jednego wystroju przez cały czas.

    Poziom zagadek był naprawdę satysfakcjonujący. Nie za trudny nie za prosty. Przede wszystkim do bólu (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) logiczny. Nie miałeś wrażenie, że coś jest jakieś bardzo umowne. Osoby początkujące również powinny się dobrze bawić i jednocześnie mieć wyzwanie.

    To czy pokój jest straszny, czy nie jest pewnie mocno subiektywne. W naszym odczuciu (a mamy jedną bardziej strachliwą osobę) pokój powodował pewien dyskomfort, ale taki przyjemny.

    Muszę też pochwalić naszą GM, bo nie zwracała ona uwagi ile się zastanawiamy nad daną zagadką tylko jak wygląda nasz postęp całego pokoju względem ogólnego czasu. Dzięki temu (i też przez sam sposób podpowiedzi, czyli tekstowy) ukończyliśmy pokój bez żadnej podpowiedzi, chociaż pewnie w jednym miejscu odruchowo byśmy poprosili o naprowadzenie. To jest właśnie odpowiednie podejście dzięki któremu czujesz się należycie zaopiekowany.

    Są czasem takie pokoje, które doceniasz głównie Ty. W takim sensie, że nie potrafisz powiedzieć czemu, ale po prostu bardzo dobrze się bawiłeś i czułem ogromną satysfakcję. To właśnie jest taki pokój dla mnie. Obiektywnie pewnie są lepsze pokoje i ten powinien być trochę niżej w moim całościowym rankingu, ale po prostu bawiłem się idealnie i nie miałem niczego, co by te doznania psuło.

    W pełni zasłużone 9.0, ale wiem, że mocno subiektywne.

    A i nie sposób nie wspomnieć o zakończeniu, które dla nas było bardzo fajne i mega zgrane z klimatem, tematyką i motywem całego pokoju.
    Ми втекли з кімнати: 45 хвилин
    Група 2 гравця, включаючи:
    Нещодавно відвідані кімнати:

    Загальний рейтинг: 9/10

    Обслуговування клієнтів: 9/10

    Інтер'єр: 10/10

    Складність: Середній

    Квест-кімната - 5 Morderstw
    5 Morderstw

    Klimatyczna ciemność

    24.06.26 | дата візиту: 21.06.26

    Достовірний огляд

    Klimat poszukiwania mordercy i domku w lesie może wydawać się dość klasyczny i mało interesujący. Wszystko jednak zależy od tego jak zostanie on przedstawiony. 5 morderstw jest idealnym przykładem, że czasem wystarczy dobry (a w tym przypadku wspaniały GM), aby wprowadzić w klimat w sposób ciekawy, interesujący i immersyjny. Tak ludzie w tym świecie czasem robią wielką różnicę.

    Ciekawym aspektem jest to, że ten pokój jest zaznaczony tylko na 2 osoby. I uważam, że takich odważnych decyzji niestety w świecie ERów brakuje. Tak ten pokój nie nadaje się na więcej niż 2 osoby. I są też inne pokoje (oczywiście nie tylko od Questów), które też powinny być zaznaczone, że są tylko dla dwójek. Niestety mało kto się na to decyduje.

    Sam pokój może nie był jakoś super duży, ani super zaaranżowany. Był jednak w moim odczuciu odpowiedni, a to już bardzo dużo. Nie był przesadzony, ale nie był też ubogi. Pozwolił wczuć się w historię bez sensu nie rozpraszając na lewo i prawo. Czasem mniej znaczy więcej. Bardzo duży plus też za czołówki, które dostajemy. Nie tylko pomagają one coś zobaczyć, ale również bardzo wzmacniają immersje z całej rozgrywki.

    Co do zagadek, to były one mega spójne z fabułą całego pokoju. Była ich jak najbardziej odpowiednia ilość. Dawały odczuć, że są zróżnicowane (nawet jeśli było trochę kłódek, co nie jest moim zdaniem wadą). Poziom pokoju to taki klasyczny średnio zaawansowany. Jeśli lubicie temat morderstw, to będziecie się dobrze bawić.

    Tak właśnie wyobrażałbym sobie klasyczny ER, który nie ma do dyspozycji zbyt dużej powierzchni. Czasem mniejsza ilość elektroniki na rzecz zagadek manualnych serio wychodzi na plus. Nie można też zapominać o świetnie napisanej historii. Widać, że ktoś miał to przemyślane od początku do końca.

    Jak dla mnie zasłużone 9.0, ale z zaznaczeniem, że to takie stykowe 9. Pokój wykrzesał 95% ze swoich możliwości. 5% odejmuję za jakieś drobne maskowania, które można zrobić jeszcze lepiej i niektóre jeszcze nie poprawione rzeczy mogące mylić. Dawno po wizycie nie miałem tak mało zastrzeżeń do pokoju mimo, że nie dostał 10.

    200 zł w weekend to w pełni odpowiednia cena, której nie będziecie żałowali.
    Jeszcze raz wyrazy uznania dla GMa, który sprawił, że odczucia z pokoju były w 100% kompletne.
    Ми втекли з кімнати: 50 хвилин
    Група 2 гравця, включаючи:
    Нещодавно відвідані кімнати:

    Загальний рейтинг: 9/10

    Обслуговування клієнтів: 10/10

    Інтер'єр: 10/10

    Складність: Середній

    Квест-кімната - Kryjówka wiedźmy
    Kryjówka wiedźmy

    Chatka w środku lasu

    18.06.26 | дата візиту: 11.06.26

    Poszukując kolejnych wyzwań, a zarazem dobrych pokoi na mapie trójmiasta trafiliśmy do Enigmat Escape. Z opisu oraz ostrzerzeń sądziliśmy, że to będzie takie fantasy z lekkim dreszczykiem. Zresztą tematy wiedźmy też na to wskazują. Okazało się jednak inaczej, ale w żaden sposób nie rozczarowująco.

    Pokoje bez zdjęć na LockMe zawsze napawają mnie lekką niepewnością. Do tego był to jednymy pokój od nich tak dobrze oceniany. Cała reszta oscyluje raczej w okół 7. To sprawiało, że ciekawość jeszcze bardziej narastała.

    Wprowadzenie fabularne do pokoju jest już w jego wnętrzu. Zaczynamy od małego pomieszczenia do którego jestesmy prowadzeni. I tutaj znowu brak elelementu zaskoczenia. Niby reszta pokoju zakryta jest kotarą, ale jakieś to takie bardzo umowne. Zainwestowanie w okulary blackout wypadłoby dużo lepiej. Enigmat Escape opisuje pokój jako trudny, a jednocześnie dla srednio zaawansowanych graczy. Moim zdaniem zagadki nie są jakieś przesadnie trudne. Sporo z nich dość logicznych. Cała trudność pojawia się gdzie indziej. Zagadek jest naprawdę duuuużo. Przez to, że pokój jest nieliniowy, to jak jesteście w 2 osoby serio musicie się streszczać, aby wyrobić się w czasie. Średnio zaawansowane grupy 3 - 4 osobowe powinny bez problemu sobie poradzić. Jak idziecie w 2 osoby, to po prostu lepiej nigdzie na dłużej nie utknąć.

    Wprowadzenie, fabuła oraz cel misji to niestety jeden z najsłabszych elementów pokoju. Niby historia jakaś jest, ale mało ona immersyjna i trochę mało wciągająca. Mówię o tym już teraz, bo jest to pierwsza rzecz na jaką napotykamy. Sam ER jest moim zdaniem bardzo fajny. Takie połączenie zagadek manualnych i elektroniki. Pokój jest nieliniowy przez co można robić wiele zagadek równocześnie. Bardzo duży plus za dużą różnorodność zagadek. Kłódki ok potrafią się powtarzać, ale rzeczy manualno elektroniczne są ciągle inne, co jest bardzo dużym plusem.

    Jako dyskusyjne pozostawiłbym, czy jest to chatka wiedźmy, czy może domek w lesie. Niby motywy wiedźmy są, ale jakoś tak mało się przebijają zwłaszcza w historii. Pokój też nie jest absolutnie straszny, ani jakkolwiek niepokojący. Spokojnie nawet osoby strachliwe mogą do niego iść.

    Sam pokój bardzo ładnie wykonany. Pamiętajmy, że jest to nadal pokój do 200 zł, więc stosunek ceny do jakości wypada bardzo dobrze. A stosunek ceny do ilości zagadek wręcz fenomenalnie. Dodatkowo za kazdym razem jak już myslicie, że to koniec wyzwania, to coś was jeszcze zaskoczy.

    Co do obsługi to hmm... była. To serio wszystko co można powiedzieć o Panu, który nas przyjmował. Był, powiedział o kłódkach, (i to nie wszystkich rodzajach, co uważam za minut) zamknął pokój, otworzył pokój, pożegnał nas. Z jednej strony nie zrobił nic negatywnego, a z drugiej strony ERy, to jednak forma rozrywki i fajnie jest jakoś miło spędzić czas nie tylko w samym pokoju, ale też przed i po. Wskazaliśmy jedno miejsce, które odpadało i wypadałoby je naprawić. Po reakcji Pana z obsługi miałem wrażenie, że się tym nie przejął i nic z tym nie będzie. Raczej mało chętny do poznania naszego feedbacku.

    A szkoda, bo ten pokój ma z jednej strony duży potencjał, a z drugiej spory problem.

    Dowiedzieliśmy się, że pokój kilka lat temu został zakupiony od kogoś ze śląska. I trochę tak to wygląda jakby ktoś sprzedał super pokój. Przemyślany poukładany, dopracowany. I jedyne co to wystarczyłoby dorobić do niego fajne tło historyczne, fajną obsługę i może jakieś dźwięki (w końcu jestesmy w lesie). Ale ktoś stwierdził, że w sumie sam pokój w rozumieniu wystroju i zagadek wystarczy.

    Wielka szkoda, bo naprawdę niedużym nakładem pracy mógłby to być pokój na solidne 9.5. Mógłby mieć szansę jak równy z równym rywalizować z innymi topowymi pokojami w trójmieście. Do tego jakby nadal był to pokój do 200 zł, to ceną by te wszystkie pokoje bił na głowę. Niestety w obecnej formie to taka uczciwa 9.

    Jednak pomimo tego wszystkiego, to nadal uważam, że to zdecydowanie pokój konieczny do odwiedzenia na mapie trójmiasta i jak narazie lider mojego rankingu pokoi do 200 zł.
    Ми втекли з кімнати: 72 хвилини
    Група 2 гравця, включаючи:
    Нещодавно відвідані кімнати:

    Загальний рейтинг: 9/10

    Обслуговування клієнтів: 5/10

    Інтер'єр: 9/10

    Складність: Середній

    Квест-кімната - Schron 2.0
    Schron 2.0

    Ratuj się kto może

    18.06.26 | дата візиту: 09.06.26

    Достовірний огляд

    Przedostatni pokój od Podziemnej pułapki został zdobyty. Tym razem klimat, który im chyba wychodzi najlepiej. Cały budynek pozwala już wczuć się w klimat i atmosferę, więc mieliśmy nadzieję, że ten pokój dowiezie.

    Wprowadzenie w historię było audio, co akurat w przypadku Podziemnej pułapki jest raczej plusem. O jakości tego wprowadzenia możanby było dyskutować, ale nie bylo źle. Następnie przechodzimy do właściwego pokoju. W sumie trochę szkoda, że pierwsze pomieszczenie jest tylko poczekalnią i nie ma w nim żdanej zagadki.

    Klimat całego pokoju dość spójny. Nie potrzebne było zbyt duże zaaranżowanie wnętrza, aby całość przypominała schron. Rekwizyty w pokoju są, ale nie ma ich jakoś zbyt dużo. Powiedzmy, że takie minimum jakie trzeba do chociaż minimalnego wczucia się w klimat.

    Zagadki jak to w Podziemnej pułapce. Niektóre mocno pokombinowane i wymagające myślenia, wykonywania działań i czasami wychodzenia poza ramy. Jak na 2 osoby i 60 minut, to zagadek (biorąc pod uwagę ich poziom trudności) było moim zdaniem wystarczająco. Jeśli się na chwilę zawiesicie na czymś, to spokojnie dacie radę zdążyć.

    Klasycznie jak to u nich niektóre zagadki mogłyby być trochę bardziej dopracowane pod względem dbałości o detale. Były momenty gdzie można było wybić się z klimatu. Pamiętajmy jednak, że to pokój za 160 zł, więc potrzebne są pewne kompromisy. System podpowiedzi niestety jednokierunkowy i też nie za bardzo wpasowany w klimat pokoju. Sam pokój raczej manualny, co w sumie jest plusem, bo do schronu za dużo elektroniki mogłoby nie pasować.

    Jest to jeden z nielicznych pokoi Podziemnej pułapki gdzie spokojnie można przyjść w więcej niż 2 osoby.

    Poziom oceniam na taki średni +. Raczej nie polecam na początek przygody z ERami i nie polecam na poczatek przygody z Podziemną pułapką.

    Co do mistrzyni gry, to niestety trafiliśmy na totalnie nową osobę, która na nas miała swój "chrzest bojowy". Każdy kiedyś zaczynał i mamy nadzieję, że już będzie coraz lepiej. Daję 7 raczej na zachętę niż jako realną ocenę.

    Pokój oceniam na 8.0, bo nie jest źle jak za taką cenę, ale spokojnie możnaby było wykrzesać z tego jeszcze więcej
    Ми втекли з кімнати: 59 хвилин
    Група 2 гравця, включаючи:
    Нещодавно відвідані кімнати:

    Загальний рейтинг: 8/10

    Обслуговування клієнтів: 7/10

    Інтер'єр: 8/10

    Складність: Середній

    Квест-кімната - Licho
    Licho

    Witajcie kochane wnuczki

    02.06.26 | дата візиту: 29.05.26

    Достовірний огляд

    Kolejna wizyta w Podziemnej pułapce i tym razem klimat babcinego mieszkania. Mogłoby się wydawać, że temat dość prosty do odwzorowania, ale nigdy nie można być niczego zbyt pewnym, bo Podziemna pułapka potrafi czasem zaskoczyć i to w obie strony.

    Na samym początku musimy pochwalić nasza mistrzynię gry, która w sposób chyba najbardziej immersyjny (jak na podziemną pułapkę) zrobiła wprowadzenie i ogólny opis. Było coś czego nam brakowało do tej pory, czyli cała część narracyjna przed samym wejściem do pokoju.

    Pierwsze pomieszczenie to było coś czego nam zdecydowanie brakowało w innych ich pokojach. Miejsce, które jeszcze wszystkiego nie zdradza, które powoli nastaja nas w klimat. Oczywiście pewnie możnaby było zrobić samo wprowadzenie jeszcze bardziej immersyjne przez różnego rodzaju dodatki audio wizualne, ale pamiętajmy, że to pokój za 190 zł (na dwie osoby).

    Bardzo pozytywnie zaskoczył nas rozmiar całego obszaru.
    Klimat utrzymamy typowo babciny. Oczywiście pewnie możnaby się pokusić o trochę lepszą aranżację konkretnych pomieszczeń, czy może bardziej realistyczne rekwizyty, ale jak na inne pokoje Podziemnej pułapki, to naprawdę tu nie wypada to źle. Większość elementów zachowana w sposób ładny. Nie widać, by coś było zużyte i wymagało wymiany, a to niestety często się zdarzało (i to nie tylko u nich).

    Jak w każdej opinii o nich pisałem, że mają oni swój określony typ i poziom zagadek, to tutaj było kompletnie inaczej. Sam pokój raczej dla osób zaczynających. Raczej nie spoktamy tu wielu zagadek na większe łączenie kropek. Sporo jest tych typowo one stepowych. To jednak nie jest wada, to po prostu cecha pokoju. Takie pokoje też są na rynku i jest na nich miejsce.

    Pod względem rozmiaru do samego pokoju można przyjść większą grupą, ale chyba lepiej rodziną, bo zagadki są raczej dla dwóch osób. Szukania też nie ma aż tyle.

    Mechanizmy zagadek są raczej klasyczne, ale niektóre rzeczy potrafią zaskawiwać i bycie uważnym oczywiście mile widziane. Mieliśmy sytuację, że jeden mechanizm niestety nie zadziałał tak jak powinien (czasem takie rzeczy się zdarzają), ale nasza GM bardzo szybko na to zareagowała i dostarczyła nam rozwiązanie nie burząc klimatu, ani immersji za co wielkie brawa dla niej, bo w takich nagłych sytuacjach cała przyjemność z zabawy potrafi się nagle zepsuć.

    Wycena samego pokoju na 190 zł jest moim zdaniem idealna. W naszej liście pokoi do 200 zł Licho wchodzi na pierwsze miejsce, bo naprawdę bawiliśmy się bardzo dobrze.

    Uważam, że dla dobra tego pokoju ceny nie ma co ruszać i jego poziom trudności oznaczyć jako łatwy - dla początkujących. W tych kryteriach sam pokój to moim zdaniem solidne 9.
    Ми втекли з кімнати: 55 хвилин
    Група 2 гравця, включаючи:
    Нещодавно відвідані кімнати:

    Загальний рейтинг: 9/10

    Обслуговування клієнтів: 10/10

    Інтер'єр: 9/10

    Складність: Легко

    Сторінка 1

    Показати далі

    Привіт, наш веб-сайт використовує файли cookie, щоб усі його функції працювали належним чином.

    На додаток до необхідних, ми також використовуємо сторонні файли cookie, щоб ми могли використовувати сторонні аналітичні, соціальні медіа або маркетингові інструменти. Це означає, що дані, зібрані за їх допомогою, також обробляються постачальниками цих інструментів.

    Чи даєте ви згоду на використання файлів cookie, крім тих, які необхідні для роботи сайту, як описано в нашій політиці конфіденційності?

    Налаштування файлів cookie

    Тут ви можете змінити детальні налаштування файлів cookie, які використовуються на нашому сайті. Якщо ви погоджуєтеся на певний тип файлів cookie, це означає, що ви погоджуєтеся з тим, що дані, зібрані ними, будуть використовуватися адміністратором цього сайту, а також постачальником конкретного інструменту, який ми використовуємо - як описано в нашій політиці конфіденційності.

    Цей тип файлів необхідний для належного функціонування нашого сайту. Вони використовуються, зокрема, для таких функцій, як запам'ятовування браузером обраної користувачем країни, товарів у кошику або колірної теми сайту.

    Ці файли дозволяють нам зрозуміти, як користувачі пересуваються нашим сайтом. Одним з таких інструментів є Google Analytics, який дозволяє нам збирати анонімну інформацію про кількість відвідувань, використання певних функцій або тип користувацьких пристроїв. Завдяки їм ми можемо адаптувати сайт до потреб і можливостей різних користувачів.

    Інструменти Google, TikTok, Facebook і Seznam.cz, які збирають інформацію про користувачів, яку ми можемо використовувати в маркетингових цілях.