Najdłużej istniejąca firma eskejpowa w Bydgoszczy. Pozytywnie nakręcona ekipa, która kocha zagadki, uwielbia wyzwania i stawia sobie wysoko poprzeczkę.
Poza...
[більше].
Про компанію
Najdłużej istniejąca firma eskejpowa w Bydgoszczy. Pozytywnie nakręcona ekipa, która kocha zagadki, uwielbia wyzwania i stawia sobie wysoko poprzeczkę.
Poza escape roomami organizujemy gry hotelowe, plenerowe, eventy firmowe.
Masz pytanie, uwagi, albo chęć pogadania? Zadzwoń
Pozdrawiamy
Ekipa Break the Brain
Do Break the Brain wróciliśmy z ogromną przyjemnością. Już na początku chcemy podziękować całej ekipie! ❤️ Rezerwując grę, dopisaliśmy, że byłoby nam bardzo miło ponownie spotkać naszą ulubioną Mistrzynię Gry i… udało się! 🥹 Dziękujemy również za możliwość udziału w rozgrywce z naszą Lucy, która dzielnie pilnowała nas, gdy zło czaiło się dosłownie wszędzie. 🐶
Samo wprowadzenie do fabuły od razu zrobiło na nas świetne wrażenie. Część ekipy została potraktowana jak nowi pacjenci szpitala psychiatrycznego, a pierwsze otwarcie drzwi niemal przyprawiło nas o zawał. Pokój świetnie balansuje pomiędzy thrillerem a horrorem. W pokoju nie straszy bez przerwy, ale napięcie towarzyszy przez całą rozgrywkę, dlatego też nawet strachliwi gracze przeżyją pobyt w Obłędzie.
Zagadki są logiczne, dobrze wpisane w fabułę i potrafią na chwilę zatrzymać. Do dziś nie wiemy, czy bardziej przez klimat pokoju, czy przez nasze przekombinowanie. 😅 Scenografia była dopasowana do fabuły i oddawała atmosferę pokoju.
Nasza rada? Najlepiej wybrać się tutaj w cztery osoby. We dwójkę może być naprawdę... ciekawie.😅
Chociaż Freakshow nadal pozostaje naszym numerem jeden, Obłęd zdecydowanie zasługuje na odwiedzenie. To pokój pełen emocji, dobrego klimatu i ciekawych rozwiązań. Dziękujemy za kolejną przygodę i już czekamy na następną! ❤️
Normalnie dalibyśmy 9/10, ale za obecność naszej Mistrzyni Gry 10/10! ❤️
Freakshow to absolutny must-play – nietuzinkowy, pomysłowy i różnorodny wystrój robi ogromne wrażenie, a przestrzeń i element zaskoczenia są zaprojektowane z prawdziwym rozmachem.
Klimat trzyma od pierwszej chwili: przytłumione światło, odcienie czerwieni i vintage’owe akcenty tworzą tajemniczą, wciągającą atmosferę, która przeplata strach z momentami czystej radości i śmiechu.
Zagadki są przemyślane, logiczne i osadzone w temacie. Ich rozwiązywanie daje satysfakcję, a poziom trudności w zdecydowanej większości nie stwarza kłopotów. Olbrzymim plusem jest „granie razem z graczami” – pokój pełen jest niespodzianek. Do tego świetna, profesjonalna obsługa, solidne wykonanie rekwizytów i rewelacyjny układ przestrzeni – wszystko składa się na spójną i emocjonującą przygodę, którą na pewno zapamięta się na długo.
Miał to być wypad rodzinny, dla niektórych z nas pierwsze doświadczenie z takimi atrakcjami. Jednak nawet ja, bardziej doświadczony gracz, nie spodziewałam się aż takich wrażeń 😝
Wybrałam ten pokój ze względu na kategorię dla początkujących, no i muszę przyznać, że moi kompani są zadowoleni. O przeżyciach w tym pokoju rozmawialiśmy jeszcze długie godziny po wyjeździe.
To, co według mnie szczególnie wyróżnia ten pokój to kreatywne wykorzystanie jego tematyki. Na wejściu w klimat wprowadza świetny wystrój pomieszczenia, a potem człowiek wkręca się dalej pod wpływem spójnych, logicznych zagadek.
Nie brakowało dreszczyku emocji, a w momencie gdy wydawało się nam, że już panujemy nad sytuacją, dostaliśmy nową dawkę adrenaliny. To był prawdziwy cyrk, nie zabrakło przy tym dobrej zabawy i śmiechu. Żałujemy, że to nie mogło trwać dłużej,
Przed grą i w jej trakcie byliśmy dobrze zaopiekowani. Szczerze to chciałabym móc zapomnieć co tam było i przeżyć to jeszcze raz i sądzę, że wiele osób po przejściu tego pokoju się ze mną zgodzi. 😀
Freakshow było naszym pierwszym pokojem podczas tego wyjazdu, ale emocje po nim siedzą nam w głowie do teraz. Już od wejścia usłyszeliśmy, że z tym miejscem jest coś nie tak, ale przecież… co złego może wydarzyć się w cyrku? Z dzieciństwa wiemy, że jest to miejsce z mnóstwem balonów, magicznych sztuczek, dobrej zabawy i klaunów... No cóż. Chyba jednak trzeba było posłuchać ostrzeżeń. 🎟️
Sam początek jest bardzo niewinny. Dostajemy bilety, wejście do cyrku wydaje się wręcz zbyt łatwe i szybko dajemy się wciągnąć w tę całą atmosferę dziwnego przedstawienia. Problem pojawia się później, bo im dalej w rozgrywkę, tym bardziej zaczynamy czuć, że coś tutaj zdecydowanie nie gra. I właśnie to napięcie jest jedną z największych zalet tego pokoju. Od początku ma się wrażenie, że zaraz wydarzy się coś nieprzyjemnego… tylko nie wiadomo kiedy i z której strony. 🎪
Klimat został tutaj zrobiony wręcz filmowo. Dekoracje, muzyka i oświetlenie tworzą miejsce, które jednocześnie zachwyca i niepokoi. Dawno nie byliśmy w cyrku, ale szczerze mówiąc chyba nawet nie chcemy wiedzieć, gdzie twórcy tego pokoju znaleźli inspiracje. Wszystko wygląda bardzo spójnie i żyje własnym życiem. Co chwilę trafialiśmy na coś, co wywoływało albo zachwyt, albo lekką panikę.
I właśnie to jest chyba najlepsze we Freakshow. Ten pokój cały czas bawi się graczami. Raz śmiejesz się z absurdalnej sytuacji, chwilę później masz ciarki i zastanawiasz się, czy ktoś właśnie nie stoi za tobą w ciemnym kącie. Niektórzy z naszej ekipy byli wręcz przekonani, że momentami czuli czyjś oddech na karku… ale to pewnie tylko wyobraźnia. A może nie? 🤡
Zagadki bardzo nam się podobały. Są one logiczne, pomysłowe i przede wszystkim mocno związane z fabułą. Nie mieliśmy ani jednego momentu, w którym stwierdzilibyśmy, że jakiś element nie pasuje do tego pokoju i jest tutaj, bo nikt nie miał na niego pomysłu. Wszystko miało tutaj sens i naturalnie prowadziło dalej. Jedna zagadka doprowadziła nas niemal do krzyku, inna do totalnego zachwytu, ale żadna nie wywołała w nas frustracji. Szczególnie dobrze wspominamy zagadkę wymagającą zręczności, dała mnóstwo frajdy i świetnie pasowała do cyrkowego klimatu.
Ogromnym plusem jest też sposób wykorzystania przestrzeni. Pokój potrafi zaskoczyć rozwiązaniami, których kompletnie się nie spodziewaliśmy. Jeden moment wywołał u nas zdziwienie i szczerze... czegoś takiego nie widzieliśmy ani w escape roomie, ani w prawdziwym cyrku. Na chwilę poczuliśmy się dosłownie jak dzieci na placu zabaw. 🎠
Byliśmy czteroosobową drużyną plus pomagała nam nasza cyrkowa pomocnica Lucy. 🐶 Tutaj musimy przyznać, że chyba najlepiej odnalazła się w całym tym chaosie. Podczas gdy my momentami chcieliśmy uciekać gdzie pieprz rośnie, ona z każdą minutą bawiła się coraz lepiej. Szczególnie po odkryciu piszczącego młotka... od tego momentu byliśmy pewni, że gdyby mogła, zostawiłaby tam CV i została pełnoprawnym członkiem cyrku.😂
Najlepsze jest jednak to, że mimo thrillerowego klimatu pokój nie opiera się wyłącznie na straszeniu. I całe szczęście. Groza jest tutaj dodatkiem, świetnie budującym atmosferę, ale najważniejsze pozostają przygoda, fabuła i rozgrywka. Dzięki temu nawet osoby, które nie są fanami horrorów, nadal będą bawić się świetnie. Uwierzcie mi mieliśmy w grupie cykora, który później płakał ze śmiechu. 🫣
Dużą zaletą tego pokoju jest to, że da się odczuć, że pokój reaguje na graczy i dostosowuje tempo oraz atmosferę do drużyny. Dzięki temu każda rozgrywka może wyglądać trochę inaczej i to daje niesamowity efekt immersji.
Był moment, kiedy tak skupiliśmy się na rozwiązaniu jednej z zagadek, że kompletnie zignorowaliśmy zachowanie Lucy. Dopiero później dotarło do nas, co próbowała nam pokazać… i powiedzmy tylko tyle, że chyba ten obrazek zostanie z nami już na wieki. Zwłaszcza, że wrócił jeszcze tej samej nocy w snach. A Lucy już przeprosiliśmy za ignorowanie i więcej się to nie powtórzy.😅
Tą opinię moglibyśmy zamknąć w jednym zdaniu: Żałujemy, że był to nasz 70. pokój, a nie zostawiliśmy go na świętowanie 100., jest on warty tego, żeby być wisienką na torcie przygód z ER. Mimo, że nie jest on najnowszym pokojem, to wyprzedził swoje czasy i dla nas jest ciekawą pozycją na aktualnym rynku. Dalibyśmy więcej gdybyśmy mogli, ale zostaje tylko 10/10!
Jeżeli lubicie cyrkowe klimaty, budujące napięcie pokoje i escape roomy, które potrafią jednocześnie przestraszyć, rozbawić i zaskoczyć, to Freakshow jest obowiązkowe. A jeśli nie lubicie żadnej z tych rzeczy… to istnieje spora szansa, że po tej wizycie... polubicie.😂
Ogromne podziękowania dla naszych Mistrzów Gry. Między innymi przez Wasze zaangażowanie musieliśmy po powrocie zrobić porządki na naszej tablicy TOP pokoi. Całą drogę powrotną do domu... a była ona długa, ale warta tych kilometrów... rozmawialiśmy praktycznie tylko o tej przygodzie i planowaliśmy już kolejną wizytę. To dzięki wam powstała ta opinia i wysoka ocena.
Pozdrowienia od całej naszej ekipy! A buziaki zostawiliśmy już wcześniej w The Kissing Booth. ✨
P.S.
Żałujemy, że nie ukradliśmy wam nagrań z kamer na pamiątkę. 😅