Od zawsze kręcił Cię Dziki Zachód? A gdyby przenieść się tam na całe 60 minut i spróbować odnaleźć złoto zrabowane przez słynnego złoczyńcę Black Chucka, nim...
[mer]
2-6 personer
60' minuter
Äventyr
mellanliggande
31 recensioner
Polen: nth.place
Warszawa: nth.place
7
.7
7,7/10
Kundtjänst:
9,5/10
Interiör:
8,2/10
Svårighetsgrad beroende på spelare:
Medium
Antal recensioner:
31
Jest tu ktoś, kto chociaż raz nie marzył za dziecięcia, aby zostać kowbojem na Dzikim Zachodzie? Na pewnym etapie rozwoju dziecka jest to taki standardowy próg, podobnie jak chęć bycia strażakiem czy policjantem. Niech nie dziwi więc nikogo fakt, że dorosły „Krzyś” z chęcią sięga po taki temat.
Jedyny pokój o tej tematyce w stolicy to powinien być rozchwytywany samograj. Sądząc po popularności i ocenach jakoś tak do końca nie jest (troszkę niezasłużenie, aczkolwiek nie bez mankamentów), ale muszę przyznać, że po raz pierwszy podczas mojej wizyty w jakimkolwiek ER widziałem pełne obłożenie pokoi. Być może dlatego, że siedziba Team Exit - Pokoje zagadek -Escape Room 24 mieści się w centrum handlowym, no i byliśmy tam w piątek.
Pokój na pewno nie zaskoczy Was w aspekcie wykonania, gdyż widać już po nim przebieg lat, ale konia z rzędem temu, kto nie odczuje jednak tego klimatu amerykańskiego saloonu sprzed stulecia, bo takowy rzeczywiście jest. Wykonanie jest proste i lwia część rzeczy ma jakieś zastosowanie, pozostawiając mało miejsca "na zmyłkę", a mimo tego nastrojowo całość działa. Minimalnie, ale zawsze. Tego czego mi tu zabrakło to brak jakiegoś charakterystycznego „brzdęknięcia” pianina czy zarżenia konia, bo aż o to prosi się przy podbiciu immersji z zabawy. Zwłaszcza, że cisza temu miejscu nie służy, gdyż do ucha dochodziły nas fragmenty rozmów innej ekipy, która za ścianą zmagała się ze swoimi wyzwaniami, chyba w Narnii…
Szczęśliwie wyzwania jakie nam postawiono są dobrze skrojone, wpisują się w tematykę pokoju, co jest niewątpliwie dużym plusem. Mamy miszmasz elektroniki z kłódkami, aczkolwiek te drugie są tu w większości. Dla wyjadaczy zagadki całościowo są proste, aczkolwiek był moment, że potrzebowaliśmy pomocy. W tym przypadku jednak zrzucam to na gorszą dyspozycję zdrowotną (rachowanie mi nie wychodzi przy bólach głowy), a normalnie poleciłbym to miejsce początkującym entuzjastom tego typu zabaw. Niemniej odczułem narastającą frustrację przy jednej kłódce, która nie chciała ustąpić mimo wprowadzania poprawnej kombinacji. Rozwiązaniem okazała się… siła. Niby powinienem takie coś przewidzieć, bo to mi nie pierwszyzna, ale szczypta dziegciu pozostaje.
W dwójkę pokój udało nam się pokonać przed czasem i takiej konfiguracji też polecałbym to miejsce. Maksymalnie w trójkę, bowiem zagadki są liniowe i większa ilość może się zwyczajnie nudzić. I o ile ja kaszlając/kichając skupiłem się na zadaniach, tak widziałem, że moja połówka miała bardzo duży ubaw z myszkowania, który mi się końcowo udzielał. Zatem to poszukiwanie skradzionego bogactwa muszę uznać za udane i mimo paru uchybień, satysfakcjonujące.
PS. Przy pierwszej wizycie zwracam uwagę na „kondycję” siedziby firmy. I jak przy takich miejscówkach jak siedziba Mysterious Room czy Black Cat Escape Room w Warszawie zawsze będę się rozpisywał w superlatywach, tak Team Exit jest może nie obskurny, ale za ciasny, co widać wybitnie przy pełnym obłożeniu na pokojach (aczkolwiek nie na „maksie” przy każdym z pokoi, bo w takiej sytuacji trzeba by było czekać na korytarzu…). Nie wpływa to oczywiście na moją ocenę końcową pokoju, choć może firmie przydała by się zmiana lokalizacji...
Tym razem wybraliśmy się na dziki zachód na poszukiwanie złota zrabowanego przez okrutnego opryszka. Z zaufanych źródłem uzyskalismy informacje że owy łup schowany jest w pewnym saloonie, wienc tam się udaliśmy.
Wchodząc do pokoju przenosimy się w świat westernu, aranżacja pokoju jest bardzo przyjemna i przypominająca saloony z tamtych czasów. Zagadki logiczne i bardzo fajne.
Pokój zakończony sukcesem, wyszliśmy bogadsi o kilka tabliczek złota
Przyjemny pokój, dobrze zrobiony, wystrój i dekoracje oddają klimat dzikiego zachodu. Zagadki liniowe, przez co pokój w naszym odczuciu idealny dla dwóch osób.
W użyciu są tradycyjne kłódki a także trochę mechanizmów i matematyki. Udało nam się wyjść kilka minut przed czasem i skorzystaliśmy z jednej podpowiedzi, choć myślę że jakbyśmy dali sobie więcej czasu na ponowne przejrzenie pokoju to podpowiedź nie byłaby potrzebna.
Trochę zabrakło feedbacku świetlnego/dźwiękowego przy otwieraniu mechanizmów szczególnie przy ostatniej zagadce. Ogólnie może nie ma efektu wow ani jakiegoś zaskoczenia, ale pokój przyjemny, dobrze zrobiony i warty zobaczenia.