0
MoonMoo corp.

Lockme partner

MoonMoo corp.

MoonMoo Corporation – multiplanetarna korporacja specjalizująca się w tworzeniu unikalnych misji escape room. Każda przygoda to nowa, nietypowa operacja kor... [mer]

Om företaget

MoonMoo Corporation – multiplanetarna korporacja specjalizująca się w tworzeniu unikalnych misji escape room.
Każda przygoda to nowa, nietypowa operacja korporacyjna – pierwsza zabierze Was na statek badawczy KORMEDA, kolejne poprowadzą do tajemniczej dziupli z teleportem oraz na planetę górniczą.

Drużbackiej 4, Polen

Drużbackiej 4

ul. Drużbackiej 4 (w bramie), 60-746 Poznań

Lediga rum på avdelningen Drużbackiej 4

Escape room - Alien Kormeda
Partner

Alien Kormeda

2-5
80
Futuristisk
mellanliggande
Enligt spelarna: Hårt
från 299,00 PLN

Laddar...

Escape room - Drzewo Życia
Premiär

Drzewo Życia

2-5
71
Äventyr
mellanliggande
Enligt spelarna: Hårt
från 299,00 PLN

Laddar...

Nya recensioner

paulinamrozinska19035
paulinamrozinska19035

Nybörjare
22 pts

1 recension

Bardzo piękny

2026-08-06 | datum för besöket: 2026-08-05

Förtroendefull recension

paulinamrozinska19035 1 recension

Pokój jest naprawdę piękny, parę pomieszczeń. Fajne efekty. Po wejściu to co rzuca się w oczy to piękno miejsca. Bardzo fajna dziewczyna nas obsługiwała. Dobrze się bawiliśmy.
Plus za to że wchodzi się w kapciach jednorazowych lub nakładkach na buty.

Minus: Jest oznaczone jako miejsce z klimatyzacją. Klimatyzacja jest, ale przenośna. Nic nie daje. Odradzam w upalne dni (byliśmy jak było 30 st na zewnątrz)
Vi flydde från rummet
Nyligen besökta rum:

Sammanfattande betyg: 9/10

Kundtjänst: 10/10

Interiör: 10/10

Svårighetsgrad: Hårt

dr4kun
dr4kun

Guide
633 pts

112 recensioner

#205

2026-08-03 | datum för besöket: 2026-08-02

Förtroendefull recension

dr4kun 112 recensioner

Drzewo Życia to pokój, którego największy problem to ten z jego własną tożsamością. Ma niewykorzystany potencjał i spodziewałem się czegoś innego po ograniu Aliena Kormedy w zeszłym roku, jednak tym razem korporacyjny portal powinien posiedzieć dłużej w piecu.

Na wstępie zwyczajowo zwrócę uwagę na mój poziom doświadczenia i oczekiwań jako gracza. Moja opinia wynika z moich oczekiwań, nie jest prawdą objawioną i nie odzwierciedla tego, jak w tym pokoju bawić będzie się ktoś o istotnie innym profilu.

Najbardziej pozytywny jest sam początek doświadczenia. MoonMoo Corp oferuje graczom zimną wodę z lodówki, którą można wziąć ze sobą do pokoju, co było bardzo miłe i zaskakująco rzadko spotykane w escape roomach, zwłaszcza w coraz bardziej upalne lato. We 'wstępnym wprowadzeniu' zabrakło wyjaśnienia, o co chodzi z portalami w siedzibie korporacji, ale to są detale do doszlifowania i nie rzutują na ogólne odczucia (chociaż znajomi, którzy nie przeczytali zawczasu opisu pokoju w serwisie byli nieco zdziwieni).
Wprowadzenie właściwe to jeden z dziwniejszych, a przy tym bardziej odjechanych pomysłów, jakie widziałem na wstęp. Może to kwestia upału, może zmęczenia trasą, a może po prostu naszego niewysublimowanego humoru, ale ten start przypadł nam mocno do gustu.
Niestety na tym się skończyło.

Drzewo Życia bardzo dba o swój las i ściółkę, w związku z czym pod koniec wstępu dostaliśmy jednorazowe kapcie hotelowe (ładny branding, ale niemiłosiernie niewygodne, jak to hotelowe jednorazówki). Potraktowaliśmy to jako żart, zwłaszcza w obliczu lekkiego, humorystycznego wprowadzenia. Kapcie nie weszły mi na buty, więc się niespecjalnie nimi przejąłem. Dopiero po grze dowiedzieliśmy się od mistrzyni gry, że to było jak najbardziej na poważnie i tak w sumie powinniśmy byli zostać upomnieni już na początku. Była to najbardziej zaskakująca część wizyty, z czymś takim się jeszcze nie spotkałem - i nie miało to żadnego znaczenia w rozgrywce czy przy detalach wystroju - z tego, co zrozumiałem, chodziło o dbanie o podłogę i ułatwienie jej sprzątania.
Może byłoby to zrozumiałe, gdyby aura na dworze doprowadziła do niemożliwego do uniknięcia błota czy innego problematycznego brudu, ale tym razem było sucho i czysto, przynajmniej jak na buty. Zresztą w tej sytuacji znacznie lepiej sprawdziłyby się jednorazowe foliowe ochraniacze na buty, takie jak w szpitalu, które faktycznie można wygodnie włożyć na buty; dodatkowe punkty, jeśli jednak byłyby jakoś wykorzystane w pokoju do zagadki (np. ze względu na swój kolor).
Sam nie do końca dowierzam, że w opinii na temat escape roomu poświęciłem tyle miejsca tematowi jednorazowych papci hotelowych, ale gram takimi kartami, jakie mi rozdano podczas wizyty.

Po bardzo lekkim i humorystycznym wstępie, już w pokoju, trafiłem najpierw na element, który był przynajmniej równie humorystyczny. Był to jedyny prop z przymrużeniem oka, pokój bardzo szybko przeszedł w bardziej poważny, przygodowy ton. Szkoda, bo gdyby cały był zrobiony na śmieszno, to przynajmniej byłby spójny, wystrój i wykończenie by nie przeszkadzały (a może nawet by pasowały) i miałbym zupełnie inny odbiór całej rozgrywki.

Bez tego wyszedł nierówny mix.

W pokoju jest bardzo jasno, kolorowo i krzykliwie, co samo w sobie nie jest żadnym problemem ani zarzutem. Pasowałoby to do pokoju z przymrużeniem oka albo skierowanym do młodszych odbiorców. Do poważnej przygody już nieco mniej, zwłaszcza że niektóre propy są zrobione na pół gwizdka (lub mają lekko wpływające na grę problemy techniczne), a inne niekoniecznie pasują do szerszego wystroju. Doceniam ogrom pracy włożony w to, żeby wyżłobić i dopasować elementy wystroju pod wizję, która ewidentnie gdzieś tam była, ale niespecjalnie broni się to w jakości czy dbałości o detale takie, jak widoczny gorący klej czy miejscami już odłamane fragmenty scenografii (raptem kilka miesięcy od premiery).
Avatar? Avatara mamy w domu.

Wystrój i ogólny klimat pokoju sugerowałby, że może byłby to świetny pokój dla dzieci albo dla rodzin z dziećmi, ale nie jestem przekonany, czy najmłodsi by sobie w nim poradzili. Może targetem jest grupka na wieczorze panieńskim, może w stanie zmienionej świadomości, może początkujący, którzy nie mają za bardzo porównania z innymi escape roomami (nawet Alienem Kormedą, który w porównaniu wypada lepiej, i zawsze szkoda widzieć krok wstecz).

Ciekawych zagadek jest jak na lekarstwo, ale nie jest to pokój na pierwszy raz i nawet niekoniecznie dla zupełnych nowicjuszy, bo ogólnie jest co robić i pokój nie do końca prowadzi przez kolejne kroki. O ile zagadki i inne aktywności są raczej łatwe, to łącznie jest ich trochę i łatwo się zaciąć na kilku z nich z tego czy innego powodu (od mistrzyni gry dowiedzieliśmy się, że przynajmniej 20 ekip już się zacięło na jednej nieintuicyjnej rzeczy, która i nam zajęła dłuższą chwilę - oczywiście może to oznaczać, że wszyscy mieliśmy zaćmienie w dokładnie tym samym punkcie, choć może dałoby się tę rzecz poprawić, kto wie). Z drugiej strony, jeśli jesteście w stanie podążać za instrukcjami i mniej więcej już orientujecie się w tym, jak działają escape roomy, to Drzewo Życia nie powinno sprawić większych trudności, najwyżej z jakąś podpowiedzią.

Nasza mistrzyni gry była bardzo w porządku i starała się jak mogła, została z nami też porozmawiać i podkreślała, że przyjmuje i przekaże nasze informacje zwrotne odnośnie pokoju, choć była ewidentnie zaskoczona, bo podobno do tej pory każdemu się podobało, a przynajmniej nikt nie zgłaszał żadnych problemów, zarzutów, żali, czy innych wątpliwości z odbiorem. Także tu spory plus.
Minus za to, że na wstępie byliśmy pytani, czy w innym ogrywanym pokoju tego dnia nam wszystko zadziałało, bo chodzą słuchy, że tam miewają problemy techniczne, podczas gdy Drzewo Życia podobno zostało wypuszczone niedokończone, z miejscem na jeszcze kilka planowanych propów i rekwizytów, które za jakiś czas będą dodane. Oczywiście jest szansa, że w rozmowie z mistrzynią gry coś zostało przeinaczone lub źle zrozumiane, ale jeśli w opiniach za kilka miesięcy pojawiać się zaczną wzmianki o jakimś jednym konkretnym efekcie wow, to wiedz, że coś się dzieje.


Z informacji praktycznych, które mogą się przydać kolejnym graczom rozważającym wypad:
* Pokój nie jest straszny, nie ma czego się bać nawet jeśli nie tolerujecie ani odrobiny straszaków.
* Ja zmieściłem się we wszystkich przejściach, a nie należę do najdrobniejszych osób.
* Szpilki i inne obcasy już lepiej wymienić na jednorazowe hotelowe kapcie.

Czy warto się wybrać?
Nie w tej cenie, nie na tym poziomie doszlifowania pokoju, nie przy tych zagadkach. Był pomysł i jestem przekonany, że była wizja, która w głowach twórców brzmiała, wyglądała i broniła się znacznie lepiej niż efekt końcowy, który dotarł do graczy, przynajmniej na tym etapie. Byłby to naprawdę niezły pokój osiem, siedem lat temu.
Przyjezdnym, których nie odstrasza cena, sugeruję wybrać Drzewo Życia na rozgrzewkę i nie mieć zbyt wysokich oczekiwań, podejść na luzie w kategorii ciekawego przeżycia - wtedy można się tam pobawić.
Vi flydde rummet i: 55 minuter
Grupp av 4 spelare, inklusive:

Sammanfattande betyg: 4/10

Kundtjänst: 7/10

Interiör: 4/10

Svårighetsgrad: Enkelt

Svar från företaget MoonMoo corp.

Odnosząc się zarówno do wystawionej opinii, jak i rozmowy z mistrzynią gry, należy wyjaśnić, że jednorazowe kapcie, które każdy gracz otrzymuje jako nową parę na własność, zakłada się po zdjęciu obuwia, a nie na buty. Autor opinii sam przyznaje, że próbował założyć je na obuwie, a następnie uznał je za niewygodne. Trudno traktować taki zarzut jako rzetelną ocenę udostępnionego wyposażenia, skoro zostało ono użyte niezgodnie z przeznaczeniem.

Kapcie nie zastępują również sprzątania. Pokój jest regularnie sprzątany, a ich zadaniem jest ograniczenie wnoszenia błota, kamieni i innych zabrudzeń na kilkucentymetrową sztuczną trawę. Jest to szczególnie istotne, ponieważ w pokoju często bawią się dzieci, które siadają, klęczą i poruszają się bezpośrednio po podłożu.

Niezrozumiałe jest także stwierdzenie, że podobne pokoje powstawały siedem czy osiem lat temu. „Drzewo Życia” wykorzystuje około 30 mikrokontrolerów, kilkanaście głośników, elementy animatroniki oraz setki metrów programowalnego oświetlenia. Można nie polubić klimatu, stylistyki lub rodzaju zagadek, jednak przedstawianie pokoju jako technologicznie przestarzałego jest nieadekwatne do jego faktycznego wyposażenia.

Najbardziej bulwersujący jest jednak fragment sugerujący, że pokój może podobać się osobom „w stanie zmienionej świadomości” albo początkującym, którzy „nie mają za bardzo porównania z innymi escape roomami”. Takie sformułowanie nie uderza wyłącznie w naszą firmę. Obraża również wielu naszych zadowolonych klientów, w tym bardzo doświadczonych użytkowników Lockme mających na koncie liczne wizyty w escape roomach, którzy ocenili „Drzewo Życia” bardzo wysoko, również na 10/10.

Sugerowanie, że pozytywne opinie tych osób wynikają z braku doświadczenia, braku porównania albo odurzenia, jest deprecjonowaniem zarówno ich ocen, jak i ich kompetencji jako graczy. Autor ma pełne prawo nie polubić pokoju, ale nie ma podstaw, aby obrażać osoby, które odebrały go pozytywnie, tylko dlatego, że ich zdanie różni się od jego własnego.

Od początku wizyty, począwszy od sytuacji z kapciami, autor sprawiał wrażenie osoby z góry negatywnie nastawionej do całego doświadczenia. Jest to tym bardziej niepokojące, że według publicznie dostępnych informacji jest on związany z organizacją ER Champ, wydarzenia organizowanego przez Lockme, i figuruje na jego stronie jako jeden z organizatorów. W takiej sytuacji oczekiwalibyśmy pełnej transparentności co do tego powiązania, ponieważ może ono rodzić uzasadnione pytania o bezstronność oceny.

Nie kwestionujemy prawa do opublikowania negatywnej opinii. Mamy jednak pełne prawo zakwestionować jej rzetelność, proporcjonalność, sposób przedstawienia faktów oraz używanie sformułowań obrażających innych klientów.

Ocena 4/10 przy średniej pokoju wynoszącej około 9,7/10 sama w sobie nie jest problemem. Problemem jest sposób jej uzasadnienia: oparcie części zarzutów na nieprawidłowym użyciu kapci, publikowanie niezweryfikowanych informacji, szyderczy ton oraz deprecjonowanie doświadczonych graczy, którzy ocenili pokój pozytywnie.
natalia.lukasiewicz24
natalia.lukasiewicz24

Pionjär
152 pts

2 recensioner

Świetny pokój!

2026-08-02 | datum för besöket: 2026-08-01

Förtroendefull recension

natalia.lukasiewicz24 2 recensioner

Jesteśmy dość doświadczoną ekipą, a złożoność oferowanych zagadek potrafiła nas zaskoczyć. Piękna scenografia, głęboka immersja już od samego wstępu. Czekam na kolejne pokoje od twórców!
Vi flydde från rummet

Sammanfattande betyg: 10/10

Kundtjänst: 10/10

Interiör: 10/10

Svårighetsgrad: Medium

Szymon Timex Kapusta
Szymon Timex Kapusta

Pionjär
192 pts

65 recensioner

Coś chodzi po wentylacji!

2026-08-02 | datum för besöket: 2026-08-02

Förtroendefull recension

Szymon Timex Kapusta 65 recensioner

Pokój Obcy: Kormeda to rewelacja w Poznańskim ERowym świecie! Przepiękny wystrój, liczne i złożone zagadki, dające frajdę z rozwiazywania. Aż chce się przeć dalej do przodu, a finałowe sceny to dzieła sztuki!

Uwielbienie uniwersum obcego, ilość detali czy odwołań doń pasuje tutaj niczym idealna przyprawa do głównego dania.

Gorąco polecam, zasłużone 10/10! Pozdrawiamy ze Śląska ekipę Twórców, prowadząca Jagodę oraz S7, choć ... prawda na temat misji bywa bolesna.
Nyligen besökta rum:

Sammanfattande betyg: 10/10

Kundtjänst: 10/10

Interiör: 10/10

Svårighetsgrad: Medium

mj.romanowska
mj.romanowska

Pionjär
170 pts

46 recensioner

#72

2026-08-01 | datum för besöket: 2026-07-29

mj.romanowska 46 recensioner

„Alien: Kormeda” jest jednym z moich absolutnie ulubionych escape roomów, więc chyba łatwo sobie wyobrazić, jakie oczekiwania mieliśmy wobec „Drzewa Życia”. Czekaliśmy na ten pokój właściwie od stycznia, czyli od momentu, kiedy pierwotnie miał się pojawić. Im dłużej trwało oczekiwanie, tym bardziej rosły nasze nadzieje.

Na wstępie muszę więc uczciwie powiedzieć jedno – jeśli miałabym porównywać oba pokoje, to dla mnie „Alien” nadal pozostaje zwycięzcą. Ale… tylko dlatego, że poprzeczka została tam zawieszona absurdalnie wysoko. Gdy przestaniemy je ze sobą zestawiać i spojrzymy na „Drzewo Życia” jako osobny escape room, otrzymujemy naprawdę znakomity pokój, który zdecydowanie zasługuje na miejsce w ścisłej poznańskiej czołówce.

Od pierwszych chwil uderza klimat. Jest niezwykle immersyjny, a całość została wykonana z imponującą starannością. Dbałość o szczegóły wręcz poraża. Naprawdę trudno znaleźć element, który wyglądałby przypadkowo albo sprawiał wrażenie zrobionego „na szybko”. Panowie mają ogromny talent i z ogromną przyjemnością przyjedziemy również na Wasz trzeci pokój.

Wystrój zrobił na mnie jeszcze większe wrażenie. To jeden z najbardziej nowoczesnych pokoi, jakie miałam okazję odwiedzić. Nie zapytałam wprawdzie po grze, ale ponieważ wiem, że „Alien” był w ogromnej mierze wykonany własnymi siłami, pozwolę sobie założyć, że tutaj było podobnie. Jeśli rzeczywiście większość elementów powstała od podstaw, to mój podziw jest jeszcze większy. Ilość pracy, precyzja wykonania i dopracowanie detali zasługują na ogromne uznanie. Naprawdę nie umiem się tego wystroju nachwalić.

Zagadki były bardzo ciekawe, a w połączeniu z rozwiązaniami technicznymi dawały mnóstwo satysfakcji. Cały pokój oceniłabym jako średnio zaawansowany, jednak… pierwsza zagadka solidnie dała nam w kość. Zdecydowanie była najtrudniejsza z całej rozgrywki. Z własnego doświadczenia uważam, że progres poziomu trudności jest dość istotny i zwykle lepiej sprawdza się, gdy najtrudniejsze wyzwania pojawiają się mniej więcej w środku gry. Tutaj twórcy postawili na zupełnie inne rozwiązanie. Czy to łamanie schematów wyznacza nowe trendy? Być może. Na pewno było to coś, czego się nie spodziewaliśmy.

Pod względem logistyki pokój również bardzo mi się podobał. Nie jest ogromny, ale przestrzeń została wykorzystana znakomicie. Każde pomieszczenie ma własny charakter i, co najważniejsze, własny styl zagadek. Moim zdecydowanym faworytem było drugie pomieszczenie – a właściwie drugie lub trzecie, w zależności od tego, jak liczyć kolejne etapy gry. To właśnie ono trafiło prosto w moje escaperoomowe serce. Dzięki temu zróżnicowaniu praktycznie każdy znajdzie tutaj coś, co najbardziej lubi, a cały experience oferuje wszystko, czego oczekuję od nowoczesnego escape roomu.

Na koniec jeszcze słowo o obsłudze – bardzo sympatyczna, profesjonalna i bez najmniejszych zastrzeżeń.

„Drzewo Życia” nie zdetronizowało w moim osobistym rankingu „Aliena”, ale wcale nie musiało. To świetny, dopracowany pokój z fenomenalnym wykonaniem, ogromną dbałością o detale i bardzo dobrze zaprojektowanym doświadczeniem. Jeśli będziecie w Poznaniu i zastanawiacie się, które pokoje warto odwiedzić, ten zdecydowanie powinien znaleźć się na Waszej liście.
Rum besökt med:

Sammanfattande betyg: 10/10

Kundtjänst: 10/10

Interiör: 10/10

Svårighetsgrad: Medium

Svar från företaget MoonMoo corp.

Bardzo dziękujemy za tak rozbudowaną, konkretną i pełną ciepłych słów opinię oraz za to, że ponownie nas odwiedziliście!

Ogromnie się cieszymy, że „Drzewo Życia” spełniło tak wysokie oczekiwania, szczególnie po „Alienie”, który nadal zajmuje u Was wyjątkowe miejsce. To dla nas naprawdę ogromny komplement.

I możemy potwierdzić, podobnie jak w przypadku „Aliena: Kormeda”, również przy „Drzewie Życia” zrobiliśmy dokładnie wszystko sami, od początku do końca, we dwie osoby. Wystrój, scenografię, zagadki, mechanikę, elektronikę i wszystkie rozwiązania techniczne tworzyliśmy własnymi rękami. Dlatego tak szczegółowe docenienie wykonania i ilości włożonej pracy znaczy dla nas naprawdę bardzo dużo.

Hej, vår webbplats använder cookies för att alla funktioner ska fungera korrekt.

Utöver dessa nödvändiga cookies använder vi även cookies från tredje part för att kunna använda tredje parts analys-, sociala medie- och marknadsföringsverktyg. Detta innebär att de uppgifter som samlas in genom dem också behandlas av leverantörerna av dessa verktyg.

Godkänner du att vi använder andra cookies än de som är nödvändiga för driften av webbplatsen enligt vår sekretesspolicy?

Inställningar för cookies

Här kan du ändra de detaljerade inställningarna för de cookies som används på vår webbplats. Om du godkänner cookies av en viss typ innebär det att du godkänner att de uppgifter som samlas in av dem kommer att användas av administratören av den här webbplatsen och av leverantören av det specifika verktyg som vi använder - enligt beskrivningen i vår sekretesspolicy.

Denna typ av filer är nödvändiga för att vår webbplats ska fungera korrekt. De används bland annat för funktioner som att webbläsaren kommer ihåg det land som användaren har valt, produkter i kundvagnen eller webbplatsens färgtema.

Dessa filer gör det möjligt för oss att förstå hur användarna navigerar på vår webbplats. Ett sådant verktyg är Google Analytics, som gör det möjligt för oss att samla in anonym information om antalet besök, användningen av specifika funktioner eller typen av användarens enheter. Tack vare dem kan vi anpassa webbplatsen till olika användares behov och möjligheter.

Verktyg från Google, TikTok, Facebook och Seznam.cz som samlar in information om användare som vi kan använda för marknadsföringsändamål.

Detta språk är för närvarande på försöksstadiet. Delar av webbplatsen kan vara felaktigt översatta.