
Polecam każdemu!
13.11.2016 | data wizyty: 12.11.2016
Obsługa przemiła, wprowadzenie jest bardzo klimatyczne. Już od pierwszych chwil towarzyszyły nam odgłosy wilgotnych podziemi Królewskiej Przystani, a wystrój okazał się po prostu fantastyczny. Wszystko wygląda po prostu wiarygodnie, każdy element buduje atmosferę pokoju i nie ma miejsca na kicz, ani gumowe dekoracje z domu strachów. Iluzji nie psują też elektroniczne zegary odmierzające pozostały na ucieczkę czas, ani system podpowiedzi. Jest to wręcz dodatkowa atrakcja, dlatego warto poprosić o chociaż jedną wskazówkę.
My kilku potrzebowałyśmy, ale raczej ze względu na naszą nieuwagę niż wybitną trudność zagadek. Nie jesteśmy wielkimi "weteranami" escape roomów, ale udało nam się uciec niemal w ostatniej chwili, więc nawet początkujące ekipy powinny dać radę.
Zagadki są urozmaicone i bardzo pomysłowe. W żadnym razie nie jest to pokój, gdzie dostajesz na start 20 kombinacji, 10 kłódek i baw się w zgadywanie co do czego pasuje. W lochach wprawdzie jest kilka szyfrowych zamków, ale znajdziemy tam przede wszystkim rozmaite mechanizmy, przy których kombinuje się z przyjemnością, a nie frustracją.
Świetną sprawą jest także konieczność współpracy między uczestnikami, która raz, że idealnie wpisuje się w realia pokoju, a dwa, gwarantuje, że nikt nie będzie się nudził.
Podsumowując, w Lochach Królewskiej Przystani naprawdę możemy się poczuć jak więźniowie czerwonej twierdzy, a odkrywanie kolejnych tajemnic tego pokoju będzie treningiem dla szarych komórek i świetną zabawą. Polecam wszystkim, nie tylko fanom gry o tron! Nie traćcie głowy :)
Ocena ogólna: 10/10
Obsługa: 10/10
Klimat: 10/10
Poziom trudności: Średni
