Arczi.tech

    Arczi.tech

    Jestem żądny przygód, zawsze w akcji razem z niesamowitą agentką Barb – mój duet do zadań specjalnych. Czasem zabieramy pomocników, ale to my jesteśmy mózgie... [więcej]

    0
    0
    Escape room - Powstanie Warszawskie
    Powstanie Warszawskie

    Godzina W – misja, która zostaje w głowie 🇵🇱

    17.04.2026 | data wizyty: 16.04.2026

    To miała być spokojna, lipcowa noc… ale jak to u nas – szybko zrobiło się poważnie. Porucznik rzucił rozkaz: nadać zaszyfrowaną depeszę „Godzina W”. Bez zbędnych pytań ruszyliśmy do działania.
    Od pierwszych minut czuć klimat konspiracji – pełne skupienie, presja czasu i świadomość, że każdy ruch ma znaczenie. Zagadki są różnorodne, logiczne i bardzo satysfakcjonujące, a przy tym idealnie wplecione w fabułę. Człowiek nie tylko je rozwiązuje, ale faktycznie czuje, że bierze udział w czymś większym.
    Aranżacja to absolutna topka – przenosi prosto do okupowanej Warszawy. Wszystko jest dopracowane tak, że momentami zapomina się, że to tylko gra. Do tego dochodzą emocje – nie tylko zabawa, ale też chwile refleksji związane z historią i Powstaniem.
    Bawiliśmy się świetnie, ale to jeden z tych pokoi, który daje coś więcej niż tylko rozrywkę. Finalnie – depesza nadana, misja wykonana, a Powstanie Warszawskie mogło się rozpocząć.
    I choć to „tylko” escape room… to klimat i emocje zostają na długo.
    Uciekliśmy z pokoju
    Grupa 4 graczy, w tym:
    Ostatnio odwiedzone pokoje:

    Ocena ogólna: 9/10

    Obsługa: 10/10

    Klimat: 10/10

    Poziom trudności: Średni

    Escape room - Sex Room
    Sex Room

    Pani Domina – misja specjalna z przymrużeniem oka 😏

    16.04.2026 | data wizyty: 10.05.2022

    Opinia archiwalna

    Pierwsze zlecenie młodych detektywów i od razu grubo – szantaż, kompromitujące materiały i Pan Jacek w tarapatach. No to razem z aspirantem Barb ruszyliśmy do akcji, żeby ogarnąć temat, zanim sprawy zajdą za daleko.
    Pokój utrzymany jest w lekkim, humorystycznym klimacie z nutą pikanterii, ale wszystko podane ze smakiem i dystansem. Aranżacja naprawdę robi wrażenie – można się poczuć jak w… no, bardzo specyficznym miejscu 😄
    Zagadki są różnorodne, logiczne i raczej po tej przyjemniejszej stronie mocy – bez zbędnego męczenia, za to z dobrą zabawą i płynną rozgrywką. Idealny pokój na luźniejszy wypad, gdzie oprócz myślenia można się też pośmiać.
    Nie było jednak czasu na rozpraszanie się klimatem – trzeba było działać. Finalnie materiały odzyskane, sprawa zamknięta, a Pan Jacek może spać spokojnie.
    Misja zakończona sukcesem… i to z lekkim uśmiechem na twarzy 😄
    Pokój odwiedzony z:
    Ostatnio odwiedzone pokoje:

    Ocena ogólna: 8/10

    Obsługa: 10/10

    Klimat: 10/10

    Poziom trudności: Łatwy

    Escape room - Dom mordercy Remastered
    Dom mordercy Remastered

    Long Island Killer – oddech na karku 😈

    16.04.2026 | data wizyty: 29.04.2022

    Opinia archiwalna

    Nowy Jork, zaginiona przyjaciółka, seryjny morderca na wolności… i my, którzy oczywiście uznali, że to idealny moment na wycieczkę. Razem z aspirantem Barb nie było innej opcji – wybraliśmy wersję BRUTAL. No bo jak już ratować świat, to na pełnej.
    Od pierwszych minut czuć napięcie – klimat jest ciężki, gęsty i bardzo angażujący. Aranżacja stoi na świetnym poziomie, wszystko dopracowane tak, że naprawdę można poczuć się jak w środku kryminalnego thrillera. A najlepsze? Ten moment, kiedy masz wrażenie, że ktoś stoi tuż za Tobą… i lepiej się nie odwracać.
    Zagadki to absolutny top – różnorodne, wymagające i z tym pięknym efektem „wow”, kiedy w końcu wskakuje rozwiązanie. Tu naprawdę trzeba myśleć, współpracować i ogarniać presję, bo klimat zdecydowanie nie pomaga w zachowaniu zimnej krwi.
    Pokój trafia do naszego TOPu bez żadnego zastanowienia. Emocje, wykonanie, poziom – wszystko się zgadza. No i najważniejsze: morderca złapany, sprawa zamknięta, świat (a przynajmniej kobiety w Nowym Jorku) mogą spać spokojnie.
    A my? My już szukamy kolejnej misji 😏
    Long Island Killer – oddech na karku 😈
    Pokój odwiedzony z:
    Ostatnio odwiedzone pokoje:

    Ocena ogólna: 10/10

    Obsługa: 10/10

    Klimat: 10/10

    Poziom trudności: Średni

    Escape room - Zbrodnia na płótnie
    Zbrodnia na płótnie

    Atelier tajemnic – sztuka, która niepokoi 🎨

    16.04.2026 | data wizyty: 10.03.2022

    Opinia archiwalna

    Zniknięcie Markusa i Sary tuż przed wernisażem? No to wiadomo – zamiast wina i obrazów, mamy śledztwo. Wchodzimy do pracowni i od razu czuć, że coś tu jest nie tak… i to tak konkretnie nie tak.
    Pokój stawia na klimat artystycznego atelier i robi to dobrze – bez przesady z elektroniką, za to z pomysłem i wyczuciem. Aranżacja jest solidna, a całość spójna i wciągająca. Zagadki różnorodne, ciekawe i wymagające myślenia – dokładnie to, co lubimy.
    No i najważniejsze – Sara odnaleziona. Chociaż… powiedzmy, że liczyliśmy na trochę lepszy stan końcowy. Życie pisze różne scenariusze, a ten zdecydowanie nie był romantyczny.
    Ciekawy pokój z klimatem i dobrą historią – warto zajrzeć, ale przygotujcie się, że nie każda sztuka kończy się happy endem 😏
    Pokój odwiedzony z:
    Ostatnio odwiedzone pokoje:

    Ocena ogólna: 7/10

    Obsługa: 9/10

    Klimat: 8/10

    Poziom trudności: Średni

    Escape room - Chata Wiedźmy
    Chata Wiedźmy

    Chata Wiedźmy – nie patrz za siebie… 🌲

    16.04.2026 | data wizyty: 4.02.2022

    Opinia archiwalna

    Las, zmrok i klasyczne „to był zły pomysł, ale już za późno”. Tak zaczyna się przygoda w Chacie Wiedźmy i… dokładnie tak się czuliśmy przez większość gry 😄
    Klimat robi robotę od pierwszej sekundy – mroczny las, creepy otoczenie i to ciągłe wrażenie, że zaraz coś wyskoczy zza rogu. Człowiek niby skupiony na zagadkach, a jednym okiem cały czas patroluje teren jak na nocnej zmianie.
    Aranżacja jest świetna i bardzo realistyczna – nie trzeba używać wyobraźni, bo wszystko jest podane na tacy… łącznie z lekkim niepokojem. Zagadki są różnorodne i ciekawe, dobrze wpasowane w klimat, dzięki czemu rozgrywka wciąga od początku do końca.
    Było mrocznie, było napięcie, było trochę nerwowego oglądania się za siebie… ale finalnie udało się znaleźć drogę do domu. Wiedźma nie dopisała nas do listy gości na stałe 😏
    Chata Wiedźmy – nie patrz za siebie… 🌲
    Uciekliśmy z pokoju
    Pokój odwiedzony z:
    Ostatnio odwiedzone pokoje:

    Ocena ogólna: 8/10

    Obsługa: 10/10

    Klimat: 10/10

    Poziom trudności: Średni

    Escape room - Obłęd
    Obłęd

    Obłęd – tam naprawdę coś jest nie tak… 🧠

    16.04.2026 | data wizyty: 6.07.2022

    Opinia archiwalna

    Są pokoje, które straszą. I są takie, które wchodzą do głowy i tam zostają. Obłęd zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Już sama historia opuszczonego szpitala psychiatrycznego robi robotę, ale to, co dzieje się w środku… to już inny poziom.
    Aranżacja? Top. Serio, TOP. Wszystko dopracowane w najmniejszych detalach – od klimatu, przez wystrój, po efekty specjalne, które momentami sprawiają, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy to jeszcze gra, czy już lekki niepokój egzystencjalny.
    Zagadki są różnorodne i wymagające – tutaj trzeba myśleć, współpracować i jednocześnie próbować nie zwariować od klimatu, który zdecydowanie nie pomaga w logicznym myśleniu. Groza robi swoje i czasem bardziej walczysz ze sobą niż z zagadkami.
    To był prawdziwy obłęd – w najlepszym możliwym znaczeniu. Klimat, wykonanie, emocje – wszystko na najwyższym poziomie. No i najważniejsze: zagadka sprzed lat rozwiązana. Można spać spokojnie… chyba. 😏
    Obłęd – tam naprawdę coś jest nie tak… 🧠
    Uciekliśmy z pokoju
    Grupa 2 graczy, w tym:
    Ostatnio odwiedzone pokoje:

    Ocena ogólna: 10/10

    Obsługa: 10/10

    Klimat: 10/10

    Poziom trudności: Średni

    Escape room - Wehikuł Czasu
    Wehikuł Czasu

    Wehikuł czasu – walka z czasem, której nie zapomnimy

    8.04.2026 | data wizyty: 7.03.2024

    Opinia archiwalna

    Ten piątkowy wieczór zapamiętamy do końca życia. Rzeczy, które się wydarzyły… serio, tego nie wymyśliłby nawet ktoś po trzech energetykach i dwóch sezonach sci-fi na raz. Ale po kolei.
    Miał to być zwykły wieczór, aż tu nagle dowiadujemy się, że w @roomescape.pl ktoś stwierdził: „a zbudujmy sobie wehikuł czasu, co może pójść nie tak?”. No i wiadomo – los rzucił nam rękawicę. I to nie jakąś tam bramkarską, tylko bokserską 🥊🥊. Walka z CZASEM ⏳? Wchodzimy.
    Przygotowania były konkretne – ja wyciągnąłem kosmiczny dres (lekko zakurzony, ale dalej robi robotę), Barb odpaliła styl pin-up z innej epoki. Full kamuflaż, żeby nie wzbudzać podejrzeń przy skokach w czasie.
    Po dotarciu na miejsce i krótkim szkoleniu od przewodnika czasu ruszyliśmy na misję odnalezienia kamieni mocy. I tu zaczęły się schody… bo zamiast lekkiego cofnięcia do lat 40–50, wylądowaliśmy w starożytnym Egipcie. Tak o. Bez ostrzeżenia. Standard.
    Skoki między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, rozdzielanie się, komunikacja przez czas i przestrzeń – mózg momentami robił „error 404”. A jak już trafiliśmy do roku 3021 i znaleźliśmy kamień o ogromnej mocy… to wydarzyło się coś, czego nie przewidział nawet scenariusz. Pierścień, magia i… Basieńka zgodziła się spędzić ze mną przyszłość 🖤 No i spróbuj tu dalej rozwiązywać zagadki, jak życie właśnie zrobiło side questa.
    Mimo tego emocjonalnego nokautu, ogarnęliśmy się na ostatniej prostej i zdążyliśmy poukładać kamienie mocy przed końcem czasu. Świat uratowany, kontinuum czasoprzestrzenne nie rozwalone – robota zrobiona.
    Pokój to absolutny sztos – świetna fabuła, dynamiczna rozgrywka, masa różnorodnych zagadek i genialny motyw skoków w czasie. Do tego elementy współpracy i komunikacji, które naprawdę robią robotę.
    Krótko mówiąc: byliśmy, przeżyliśmy, uratowaliśmy świat… i jeszcze zaręczyny po drodze ogarnęliśmy. Taki tam zwykły piątek 😎
    Wehikuł czasu – walka z czasem, której nie zapomnimy
    Pokój odwiedzony z:
    Ostatnio odwiedzone pokoje:

    Ocena ogólna: 9/10

    Obsługa: 10/10

    Klimat: 10/10

    Poziom trudności: Średni

    Escape room - Lochy Króla Artura
    Lochy Króla Artura

    Camelot – 90 minut do egzekucji

    8.04.2026 | data wizyty: 5.07.2022

    Opinia archiwalna

    Pokój finałowy Mistrzostw Polski Poland Escape Room 2018 to prawdziwa podróż do średniowiecznego świata, gdzie od pierwszych chwil czujemy klimat Camelotu. Zostaliśmy wrzuceni w sam środek intrygi – zdrada, zakazane uczucie i my… w lochu, czekający na egzekucję. Standardowy dzień w naszej karierze.
    Aranżacja stoi na świetnym poziomie – wszystko jest dopracowane i pozwala naprawdę wczuć się w klimat zamku Króla Artura. Zagadki są różnorodne, ciekawe i zdecydowanie nie należą do banalnych, dzięki czemu rozgrywka wciąga od początku do końca.
    To była piękna przygoda, pełna emocji i klimatu, która pokazuje, dlaczego ten pokój znalazł się w finale mistrzostw. Rycerze mogą być spokojni – misja wykonana, honor uratowany.
    Camelot – 90 minut do egzekucji
    Pokój odwiedzony z:
    Ostatnio odwiedzone pokoje:

    Ocena ogólna: 10/10

    Obsługa: 10/10

    Klimat: 10/10

    Poziom trudności: Trudny

    Escape room - Poza Światem
    Poza Światem

    Rozbitkowie – od tego wszystko się zaczęło

    8.04.2026 | data wizyty: 20.04.2018

    Opinia archiwalna

    Raporty mówią, że latanie jest bezpieczne… no cóż, my trafiliśmy do tej „elitarnej” grupy, która przekonała się, że bywa różnie. Katastrofa, dryfowanie po oceanie i w końcu – nieznana wyspa. Brzmi jak początek filmu? Dla mnie to był początek przygody z escape roomami.
    To był mój pierwszy pokój, wiele lat temu, ale do dziś wspominam go bardzo dobrze. Klimat rozbitków, odkrywanie wyspy i stopniowe poznawanie jej tajemnic robiło świetną robotę. Wszystko było nowe, świeże i wciągające – idealne wejście w świat ER.
    Bawiłem się znakomicie, emocje były, przygoda była i co najważniejsze – udało się uciec z wyspy. I tak to się zaczęło… 😄
    Ostatnio odwiedzone pokoje:

    Ocena ogólna: 8/10

    Obsługa: 7/10

    Klimat: 9/10

    Poziom trudności: Średni

    Escape room - Zaginiona
    Zaginiona

    Zaginięcie Amelii – śledztwo, które nie daje spokoju

    8.04.2026 | data wizyty: 19.03.2026

    Tym razem trafiliśmy do domu Amelii, próbując rozwikłać tajemnicę jej zaginięcia. Już od pierwszych chwil było czuć, że to nie będzie lekka i przyjemna przygoda – klimat jest gęsty, a z każdą kolejną zagadką robiło się coraz dziwniej… i coraz bardziej niepokojąco.
    Pokój mocno stawia na emocje i historię – napięcie rośnie z minuty na minutę, a fabuła naprawdę wciąga. Zagadki są różnorodne i dobrze wpasowane w klimat śledztwa, dzięki czemu czuliśmy się jak w prawdziwej sprawie kryminalnej, gdzie każdy szczegół ma znaczenie.
    Bawiliśmy się bardzo dobrze, chociaż nie obyło się bez zgrzytu. W trakcie gry trafiliśmy na błąd techniczny, przez który musieliśmy przerwać rozgrywkę. Mistrz gry zrobił reset i zaczynaliśmy „od nowa”, co niestety trochę wybiło nas z klimatu i zabrało część frajdy.
    Mimo tego to wciąż bardzo solidny pokój z mocną historią i dużą dawką emocji. Gdyby nie ta wpadka – byłoby naprawdę topowo.
    Uciekliśmy z pokoju
    Grupa 3 graczy, w tym:
    Ostatnio odwiedzone pokoje:

    Ocena ogólna: 8/10

    Obsługa: 6/10

    Klimat: 10/10

    Poziom trudności: Średni

    Strona 1

    Pokaż następne

    Hej, nasza strona wykorzystuje pliki cookies aby jej wszystkie funkcje mogły poprawnie działać.

    Poza tymi niezbędnymi, wykorzystujemy też pliki cookies podmitów trzecich abyśmy mogli korzystać z zewnętrznych narzędzi analitycznych, społecznościowych czy marketingowych. To oznacza że dane zbierane za ich pomocą są przetwarzane też przez dostawców tych narzędzi.

    Czy wyrażasz zgodę na używanie plików cookies innych niż niezbędne do działania strony, zgodnie z naszą polityką prywatności?

    Ustawienia plików cookie

    Tutaj możesz zmienić szczegółowe ustawienia dotyczące plików cookies stosowanych na naszej stronie. Jeżeli wyrażasz zgodę na pliki cookies określonego typu, oznacza to, że zgadzasz się, aby dane przez nie zebrane były wykorzystywane przez administratora tej strony, a także dostawcę konkretnego narzędzia, z którego korzystamy - zgodnie z opisem w naszej polityce prywatności.

    Ten rodzaj plików jest niezbędny do poprawnego funkcjonowania naszej strony. Wykorzystywane są między innymi przy takich funkcjach jak zapamiętywanie przez przeglądarkę wybranego przez użytkownika kraju, produktów w koszyku czy motywu kolorystycznego strony.

    Te pliki pozwalają nam zrozumieć, jak użytkownicy poruszają się po naszej stronie. Jednym z takich narzędzi jest Google Analytics, który pozwala nam zbierać anonimowe informacje o liczbie wejść, korzystaniu z konkretnych funkcji czy rodzaju urządzeń użytkowników. Dzięki nim jesteśmy w stanie dostosować stronę do potrzeb i możliwości różnorodnych użytkowników.

    Narzędzia Google, TikTok, Facebook i Seznam.cz zbierające informacje o użytkownikach, które możemy wykorzystywać do celów marketingowych.