Jesteście grupą wyspecjalizowanych naukowców pracujących nad projektem syntetycznego organizmu.
Za wami lata niestrudzonych badań opartych na najbardziej roz...
[więcej]
Pokój Android to naprawdę ciekawa opcja dla fanów futurystycznych klimatów. Atmosfera laboratorium otacza nas już od samego początku, a dodatkowo podkreślają ją efekty świetlne. Zagadki zaprojektowane w formie eksperymentów są ciekawe i nietypowe, zmuszają do nieszablonowego myślenia i pracy całego zespołu. Niezwykle zaaranżowana przestrzeń razem z ciekawymi zagadkami tworzy bardzo ciekawe doświadczenie dla fanów escape roomów.
Świetny klasyczny Escape room z dużą ilością zagadek. Fajne mechaniczne rozwiązania i sporo elektroniki. Wprowadzenie, tak charakterystyczne dla Quest Huntu, zrobiło ekstra atmosferę. Momenty współpracy jak zwykle dodały trochę nerwowości, jednak trzeba przyznać, że był to dobry dodatek do fabuły pokoju.
Polecam wszystkim fanom tradycyjnych escape roomów!
A po rozgrywce można mieć jeszcze okazję porozmawiać z właścicielem, który jest prawdziwym entuzjastą gier. Dobra rozmowa na koniec jest jak wisienka na torcie.
Z roku na rok escape roomy rozwijają się coraz bardziej. Nowe rozwiązania, pomysły na wystrój czy zagospodarowanie przestrzeni. Idąc do tego pokoju spodziewaliśmy się czegoś podobnego. Spotkaliśmy się jednak z tradycyjnym pokojem, czy to pod względem wystroju czy samych zagadek. Nie jest to oczywiście nic złego, są gracze, którzy są miłośnikami tego typu pokojów. Ja akurat do tego grona nie należę. Spotykamy się to głównie z rozwiązaniami, że zagadka daje nam kod do otwarcia kolejnej części rozgrywki. Jednak są one słabo wpasowane w fabułe, do tego bardzo często nieintuicyjne. Elementy wystroju czuć, że zostały wykorzystane „po taniości” co psuje miejscami immersję. Chciałbym również zaznaczyć, że wystrój bywa niebezpieczny, na co warto zwrócić uwagę i to naprawić, żeby nikomu nie stała się krzywda-Zagadka z zaworami i wystający ostry kawałek gwoździa. Wracając do uczucia popsutej immersji, to jedna z zagadek, podczas której jesteśmy zdani na działanie pewnej maszyny, nie jest błędoodporna. Podczas rozwiązywania owej zagadki, nastąpiła sytuacja, której sami już nie mogliśmy naprawić i wymagała ona interwencji mistrza gry z wkrętarką. Niestety popełnienie tego błędu było na tyle łatwe, że nie wyobrażam sobie dnia, gdzie co druga grupa nie będzie wymagała interwencji otwierania zagadki wkrętarką. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca w nowych pokojach zagadek!!!!
Zgniłą wisienką na tym torcie jest tragiczna obsługa mistrza gry, jeśli to można nazwać obsługą. Po pierwsze osoba nie ma pojęcia jakie zasady panują w firmie w której pracuje. Jedno z nas miało urodziny w dniu rozgrywki, zaznaczyliśmy to przed płatnością i zostaliśmy policzeni bez urodzinowej zniżki. Wprowadzenie, polegało głównie na pokazaniu nam naklejki, która ma pokazywać których rzeczy mamy nie dotykać i jak wygląda przycisk paniki. Żadnej informacji o tym co w pokoju możemy znaleźć i na co warto zwrócić uwagę, miałem wrażenie jakby to było na tak zwane „odwal się”. Na zakończenie dostajemy na ekranie „Gratulacje, możecie wyjść”, gdzie musimy sami sobie otworzyć drzwi PANIC BUTTONEM i podejść do „recepcji” gdzie dostajemy jedyne „udało się” od prowadzącego rozgrywkę. Brak nawiązania jakiejkolwiek rozmowy o naszych odczuciach. Zdecydowanie najgorsza obsługa gracza z jaką kiedykolwiek się spotkałem podczas wizyty w Escape Roomie, co tylko pogorszyło nasze wrażenia. Mam nadzieję na poprawę obsługi w tej firmie i liczę na to, że kolejne pokoje firmy Quest Hunt wyciągną pewne lekcje i zaprezentują nam coś za co warto będzie wystawić pozytywną opinię :)
Android to bardzo przyjemny pokój w klimacie Science Fiction, gdzie główną rolę w fabule odgrywa humanoidalny robot, co w dzisiejszych czasach rozwijającej się AI już jest ciekawe i porywające.
Przemierzając pokój spotkamy szereg różnych zadań i zagadek do rozwiązania. Jest ich naprawdę sporo, a ich poziom z każdym kolejnym zadaniem przyjemnie się podnosi. Kiedy rozwiążemy zagadkę, od razu to widać, co jest dla mnie bardzo satysfakcjonujące.
Wystrój i klimat pokoju są bardzo spójne z fabułą. Pokój jest bardzo immersyjny, przez co można chociaż na chwilę zapomnieć na chwilę o świecie zewnętrznym.
Dużym atutem było to, że Mistrzem Gry był ten sam człowiek, który ten pokój obmyślił i zbudował. Przeżyliśmy dzięki temu przygodę dokładnie w taki sposób, w jaki została zaprojektowana.
Polecam zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych.
Pokój miał kilka fajnych zagadek i jeden ciekawy mechanizm, kilka rzeczy mogłoby być zrobione dokładniej bądź bardziej czytelnie. Nie było nic co by nas zdenerwowało, ale też nic za specjalnie nie zaciekawiło. Z całej ofert pokoi QuestHunt ten trochę odstaje od reszty.