
ZAPRZEDALIŚMY DUSZĘ DIABŁU...prawie
10.01.25 | дата візиту: 05.01.25
Po pierwsze, Pan, który nas wprowadzał do pokoju, nieźle nam napędził stracha (dzięki temu klimat był jeszcze bardziej odczuwalny, należą się ukłony za storytelling!!). Po drugie - co to była za uczta dla oczu i (hehe) ducha! Naprawdę świetnie się bawiliśmy, kreacja pokoju, fabuła, scenografia - mistrzostwo! Ogromny punkt za różnorodne zagadki i nieoczywiste mechanizmy. Aż chciałoby się dołożyć choć 10 minut do ogólnego czasu pokoju, żeby móc wszystkiemu dobrze się przyjrzeć.
📌 I teraz uwaga, bo w pewnym momencie czar prysł.
Jako że pokój oferuje możliwość wyboru poziomu trudności, a z grupą chcieliśmy się sprawdzić i móc wykorzystać maksymalne możliwości pokoju, to wybraliśmy poziom zaawansowany. Szliśmy do tego ER z nastawieniem, że "kiedy jak nie teraz", musimy zobaczyć, czy już dajemy radę w bardziej skomplikowanych zagadkach, czy jeszcze musimy poćwiczyć. I o dziwo szło nam naprawdę nieźle! Jasne, mieliśmy kilka przestojów, no ale każdy kiedyś zaczynał, prawda? No i z malutkimi trzema, czy czterema podpowiedziami, osidłaliśmy demona! Tylko że... w pewnym momencie zmienił się mistrz gry. I to właśnie wtedy zaczęły się schody.
Po wyjściu z ER byliśmy z siebie zadowoleni, bo udało nam się samodzielnie rozwiązać najtrudniejszą zagadkę w pokoju. Uważaliśmy, że dzięki temu, że wybraliśmy wyższy poziom, "otworzyły nam się oczy" - wiecie, grupa potem trochę inaczej pracuje w kolejnych pokojach, kiedy już ma doświadczenie z różnorodnymi zagadkami. No ale innego zdania była Pani, która przejęła funkcję mistrzyni gry. Zostaliśmy lekko zbesztani, że nie powinniśmy brać wyższego poziomu, że w sumie to poszło nam słabo i nie mamy się z czego cieszyć. Wtedy momentalnie nasze nastroje zaczęły się psuć, no bo hej - w końcu wyszliśmy, bawiliśmy się świetnie, demon pokonany! No ale nie. Nie było nam dane cieszyć się tym pokojem zbyt długo. Naprawdę, dawno nie czułam takiego niesmaku. Każde nasze słowo zadowolenia, spotykało się ze słowem niezadowolenia mistrzyni gry.
Minęło pięć dni od naszej misji, a ja wciąż czuję frustrację. A szkoda, bo wiem, że pokój, klimat i zagadki, są cudowne. A może wystarczyło napić się z ks. Leonem kieliszek absyntu...
Загальний рейтинг: 9/10
Обслуговування клієнтів: 3/10
Інтер'єр: 10/10
Складність: Жорсткий







