Wybrałam się nową ekipą, był to mój trzeci ER w życiu. Poziomem nie odstawał zbytnio w żadną stronę - niektóre zagadki były bardziej, niektóre mniej wymagające, najgorszym wrogiem jak zwykle okazywało się przekombinowywanie niektórych tropów :D Wnętrza pokojów były bardzo dobrze dobrane do klimatu historii, naprawdę można było się poczuć przeniesionym o 100 lat w czasie. Dla mnie sporym minusem było oświetlenie - niestety dla moich krecich oczu nie było to przyjemne i przez to, że musiałam się skupić na zobaczeniu czegokolwiek, nie mogłam skupić się na klimacie. Był to też mój pierwszy pokój z aktorem, po niektórych przygodach w "domach strachów" bałam się, że będzie to dość niekomfortowe i sztuczne spotkanie, jednak koniec końców nie mam do niego żadnych zastrzeżeń, pełna profeska, polecam każdemu, kto chciałby pobawić się w detektywa :D