
Złoto, szanty i Karczmarka, czyli jak Heksy (prawie) zostały piratkami!
2026-04-13 | datum för besöket: 2026-04-10
To miejsce jest zdecydowanie godne polecenia. Być może byłaby to tylko kolejna tawerna na naszej drodze, ale cóż to była za Karczmarka! Ruda czy blond – pod chustą nie widać, ale o tę Panią koniecznie musicie pytać!
Początkowo zagoniono nas ostro do roboty (w końcu okazało się, że z nas straszne golce), ale ani trochę nie żałujemy tej harówki. Powierzchnia może wydawać się niepozorna, jednak zadań do ogarnięcia było dość. Praca mijała przyjemnie, zgodnie z pirackim schematem, choć w towarzystwie takiej ilości "procentów" nasza bystrość umysłu momentami wystawiała nas na próbę... Morski klimat, sprzęty bez zarzutu i to, co głusi muzycznie kochają najbardziej – zadania dźwiękowe dostosowane do każdego ucha! Finalnie wyszłyśmy z tawerny bogate i, co najważniejsze żywe!

Sammanfattande betyg: 9/10
Kundtjänst: 10/10
Interiör: 10/10
Svårighetsgrad: Enkelt
















