W escape roomie byliśmy na obu pokojach. Są świetnie zrobione, szczególnie "S.O.S". W pierwszej chwili przypominał mi trochę saunę suchą haha:D Wystrój - pierwsza klasa. Musicie odwiedzić koniecznie. Klimat pokoju templariuszy podobał mi się jednak trochę bardziej, ponieważ ma w sobie to coś. Klimaty starych mebli,cudowna muzyka. Zagadki są w większości logiczne,niektóre banalne(lecz daliśmy się złapać wiele razy na prostą rzecz haha:)). Mam dwie uwagi, które po prostu muszą zostać zmienione. Tak samo jak w Olsztynie - w escape roomie z osobą podopowiadającą porozumiewamy się przez krótkofalówki - to duży błąd. Jest to bardzo niewygodne, często na linii są zakłócenia. Raz słyszeliśmy dziecko bawiące się z kimś na drugiej linii,co bardzo nas rozpraszało,a raz w olsztynie osoby z drugiego pokoju i ich podpowiedzi!!! O WIELE LEPSZY JEST EKRAN, NA KTÓRYM WYŚWIETLAJĄ SIĘ PODPOWIEDZI! BARDZO O TO PROSIMY:( Chcemy również przyjechać na trzeci pokój, gdy tylko będzie otwarty, lecz z taką metodą podpowiadania tylko się denerwujemy,czasem czegoś nie usłyszymy.
Druga rzecz - pani z obsługi...jest przemiłą,wspaniałą osobą lecz...za dużo podpowiada! Gdy zatrzymaliśmy się na drobnej rzeczy dłużej niż 3 minuty nie wiedząc co robić,pani już zaczynała się odzywać do krótkofalówki. Prosimy tak nie robić. Gdy będziemy chcieli podpowiedź,sami o nią poprosimy!:) Na prawdę nie trzeba podpowiadać, bo często tracimy zabawę:) I dlatego te ekrany byłyby super...
mówilibyśmy"poprosimy podpowiedź" - i na ekranie by się pojawiała. Bez prośby lepiej nic nie mówić:)
Podsumowując - pokoje są świetne i warto je odwiedzić. Nie są to trudne zagadki, ale niektóre mogą być podchwytliwe!!! Warto wybrać się tam w 3-4 osoby max. Mniejsza ilość nie da rady bo zagadek jest sporo:)))
Polecam wszystkim zdecydowanie odwiedzić Iławę! Mam szczerą nadzieję, że stworzą tam jeszcze więcej pokoi.
Marzy mi się jakiś horror z aktorami w województwie warmińsko mazurskim,albo jakiś pokój w stylu egipskim(dobry, nie taki jak w Olsztynie). :)))
To by było na tyle!!!