
Ledwo chłodzący krew w żyłach
30.12.2025 | data wizyty: 22.12.2025
Sam pokój wystrojony bardzo porządnie - rzeczywiście widać, że ma to być dom mordercy, bardzo na plus. Zagadki typowe i schematyczne (nie wszystkie, lecz zdecydowana większość), jednak logiczne i sprawiające przyjemność przy rozwiązywaniu.
Przed rozpoczęciem gry otrzymaliśmy informację o niemoralnych zadaniach, które otrzymamy od mordercy w trakcie rozgrywki oraz że możemy z wykonania zadań po prostu zrezygnować bez konsekwencji. Same zadania nie są niewiadomo jak złe, jednak czy na pewno są potrzebne? Nie zmieniają niczego w przebiegu gry, odnieśliśmy wrażenie jakby autorzy pokoju chcieli zrobić coś nowego i innowacyjnego na siłę, ale nie chcieli się przy tym nadwyrężać.
Największym zawodem okazał się jednak aktor - tzn. wersja z aktorem, podobno hardcore. Przez większość gry ten się w ogóle nie pojawia, a jak już ma się pojawić... to dzwoni Pani z pytaniem, czy na pewno go chcemy. Nie wiem, czy coś mogło zepsuć klimat bardziej, szczególnie, że po drodze już z 5 razy potwierdziliśmy chęć takiej gry. Sama gra aktora średnia, pojawił się może dwa razy, coś nakrzyczał (nic nie zrozumieliśmy, bo maska zakrywała usta i tłumiła słowa) i końcowo skończyłam z nim twarzą w twarz próbując zrozumieć co do mnie wrzeszczy, zamiast uciekać w przerażeniu. Pani na końcu powiedziała, że przy współpracy z aktorem ten mógłby się trochę bardziej zaangażować, jednak - 1. najpierw trzeba móc go zrozumieć, 2. pomyślałabym o zaangażowaniu aktora w cała rozgrywkę, choćby poprzez jakieś łomotanie w drzwi czy okazjonalne krzyki.
Pokój będzie przyjemną przygodą, jednak raczej nie szukałabym w nim strachu czy fajnej gry aktorskiej. Do luźnego przejścia polecam, jednak jest wiele lepszych pokoi oferujących podobną tematykę, które wykonane są po prostu lepiej i dają lepsze przeżycia.
Ocena ogólna: 4/10
Obsługa: 3/10
Klimat: 6/10
Poziom trudności: Średni

