Pokój z przytupem wkracza na topkę krakowskiego LockMe - i to zasłużenie.
Do tej pory najpiękniejsza scenografia w er w jakim byliśmy, oczy ją chłoną przez całe 80 minut w najlepszym scenariuszu a i tak jest to za mało. Wchodząc do pokoju można poczuć pełną immersję, wszystko ze sobą współgra - dźwięk, sceneria, klimat, gra aktorska - to wszystko jest dopracowane aż do bólu. Na każdym kroku EscapeCrow pokazuje ile serca zostało tutaj włożone w każdy szczegół.
Same zagadki nie są przekombinowane, wszystko składa się w jedną pełna całość i nie ma tzw. bullshitu tak samo jak przesytu zagadek, bez żadnych staroświeckich konstrukcji polegających jedynie na kodach i kłódkach. Czasami trzeba pomyśleć dosyć nieszablonowo - dla bardziej doświadczonych grup momentami nie będzie za łatwo ale też osoby które by przyszły po raz pierwszy nie powinny być przestraszone poziomem trudności.
FENOMENALNA OBSŁUGA - i to nie jest przesada. Profesjonalnie wszystko wyjaśnione co do pokoju ale też przecudowne podejście do człowieka które zapamiętamy na długo. Zdecydowanie najlepsza MG jaką dane nam było spotkać. Odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu potrafi zdziałać cuda, a w połączeniu z całokształtem to tutaj mamy ich cały wachlarz.
Pokój bezproblemowo wkracza na listę pokojów które trzeba odwiedzić jak się jest w Krakowie. Brawa dla całej ekipy EscapeCrow za urozmaicenie naszej krakowskiej sceny i z niecierpliwością czekamy na wasze kolejne kreacje 😉.