
Coś rzuciło cień na ten pokój...
31.08.2026 | data wizyty: 31.08.2026
Zacznijmy od tego, że jest to pokój premierowy, co już niesie ze sobą pewną dozę oczekiwań i oczywiście nic w tym złego, bo wiemy jakie teraz potrafią powstać pokoje. Ten niestety dla nas byłby dobry, ale jakieś 10 lat temu i mógłby nawet zaskoczyć. Zagadki są typowe, szablonowe, a niektóre nawet NIELOGICZNE - co najbardziej obniżyło wartość pokoju.
Wystrój jak to wystrój może się podobać lub nie, ale nie nastawiajcie się na to, że poczujecie się faktycznie jak w pokoju magika z Nowego Orleanu. Wystrój jest po prostu przeciętny. Warto również napisać o tym, że jest wiele rekwizytów, które są zrobione tak, że mogłyby być częścią zagadek, ale niestety tylko wprowadzają w błąd. Mistrzyni gry na pytanie jak mieliśmy wpaść na to, że tę zagadkę trzeba rozwiązać w ten sposób odpowiedziała, że ta akurat nie ma jakiegoś logicznego naprowadzenia - ta zagadka po prostu tam była i nawet w najmniejszym stopniu nie nawiązywała do niczego.
Widać ogrom pracy włożony w przygotowanie i w detale wystroju, ale pokój naszym zdaniem nie broni się tym co prezentuje. Dziwią nas bardzo oceny użytkowników 10/10 - polecamy inne, nawet dużo starsze pokoje, które niestety, ale przewyższają poziomem Przyjaciela Cieni. Dodatkowo cena pokoju jest nadwyraz wysoka w stosunku do prezentowanego poziomu. Na Wrocławskim podwórku escape roomów znajdziecie tańsze i pozostawiające lepsze wrażenie po wyjściu pokoje.
Pokój polecamy osobom/grupom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z ER - poziom trudności zagadek jest okej. Dla grup doświadczonych może to być lekkie rozczarowanie.
Ocena ogólna: 5/10
Obsługa: 10/10
Klimat: 5/10
Poziom trudności: Średni




