
Pozdrowienia do więzienia
25.01.2026 | data wizyty: 25.01.2026
Zagadki, moim zdaniem, nie są trudne. Weszliśmy w 5 osób, z czego 3 miały bardzo małe doświadczenie w ER, a każdy miał szansę się wykazać i rozwiązać po kilka łamigłówek (swoją drogą zróżnicowanych!). Niektóre były wymagające, ale bardziej przyjemnie zmuszały do ruszenia szarymi komórkami, niż frustrowały wysokim poziomem trudności. Dlatego nie zniechęcałbym się opisem, że pokój jest stworzony z myślą dla "grup z doświadczeniem". Początkujący będą się w nim bawić równie dobrze.
Mistrz gry dobrze przygotowany, potrafi wprowadzić w fabułę i przemyca ten delikatny element humorystyczny, z którym mamy styczność w środku. Duży plus za hm... może bez spoilerów - ciekawy sposób sprawdzenia, czy rzeczywiście słuchamy, co się do nas mówi ;)
Wspomnę jeszcze o pracy zespołowej, bo tutaj będzie wam naprawdę potrzebna. Pokój to przyjemny sprawdzian dla umiejętności ER'owych, komunikacji, podziału zadań, współpracy.
W 5 osób (z czego dla 3 była to jedna z pierwszych styczności z escape roomem) wyszliśmy kilkanaście minut przed czasem. Nie oznacza to, że nie ma co robić, bo zagadek jest naprawdę dużo!
Katowicką przygodę z Moriartym oceniam bardzo dobrze. Jeśli się odważycie, weźcie udział w misji. Tylko błagam, słuchajcie uważnie. Może dzięki temu nie zobaczymy się w więzieniu...
Ocena ogólna: 8/10
Obsługa: 10/10
Klimat: 10/10
Poziom trudności: Średni









