Mój pierwszy raz trwał 60 minut - pokój nie dla początkujących (styczeń 2016)
19.07.17
|
дата візиту: 03.01.17
Pewnego mroźnego popołudnia pierwszy raz wybraliśmy się do pokoju zagadek. We dwójkę lubimy mroczniejsze klimaty, więc nasz wybór padł na Szpital.
Przywitała nas stara, dosyć straszna kamienica w której raczej nie chciało się przebywać dłużej niż wspomniane wyżej 60 minut. Po szybkiej rozmowie trafiliśmy do zamkniętego pomieszczenia, w którym przykuto nas kajdankami.
Praktycznie bez wprowadzenia i znajomości działania escepe roomów zupełnie nie wiedzieliśmy jak możemy rozwiązać pierwszą zagadkę. Kilkukrotnie próbowaliśmy skontaktować się z obsługą, którą udało się wywołać dopiero po dobrych kilku minutach...
Po uwolnieniu się z kajdanek przeszukaliśmy pokój i wykonaliśmy kilka zagadek po czym zacięliśmy się na dobre. Po zakończonej grze obsługa próbowała pokazać nam jak należało wykonać "mechaniczną" zagadkę na której się zacięliśmy ale... sama nie mogła jej wykonać.
Okazało się, że należało potrząsnąć elementem pokoju, którego mieliśmy "nie przesuwać", "nie przechylać", "nie używać siły".
Niestety ale po tak nieudanym starcie i braku wiedzy o tym jak powinny wyglądać escape rommy zraziliśmy się do tej rozrywki na ponad rok. Pozostała tylko frustracja.
Być może sytuacja zmieniła się na lepsze ale gdy byliśmy tam w styczniu 2016 to niestety pokój pozostawił niemiłe wspomnienia.