
Raport z Gotham: Joker znów namieszał. Na szczęście Nietoperz miał zastępstwo
13.07.26 | дата візиту: 12.07.26
Достовірний огляд
Każde pomieszczenie wyglądało, jakby zostało wyrwane prosto z kart komiksu. Nie jest to największy pokój, jaki odwiedziliśmy, ale udowadnia starą prawdę – Bruce Wayne może mieć wielką posiadłość, ale prawdziwe sekrety mieszczą się w dobrze zaprojektowanych zakamarkach.
Ślady Jokera, obecność Harley Quinn i wszechobecny cień Nietoperza czuć niemal na każdym kroku. Klimat budowany jest nie krzykliwymi efektami, ale świetnie przemyślanymi detalami oraz narracją, która prowadzi nas przez całą misję.
A zagadki...? Mamy podejrzenia, że Człowiek-Zagadka dorabiał tu po godzinach. Jedne rozwiązują się błyskawicznie, przy innych cała Liga Sprawiedliwości mogłaby urządzić naradę. Są klasyczne mechanizmy, trochę pracy manualnej i sporo... nazwijmy to technologii rodem z jaskini Batmana. Elektronika pojawia się często, ale ani razu nie sprawia wrażenia sztucznie dodanej. Wszystko ma swoje uzasadnienie i świetnie współgra z historią.
Najlepsze jest jednak to, że nie trzeba znać całego uniwersum DC. Oczywiście fani wyłapią mnóstwo smaczków i odniesień, ale jeśli ktoś nigdy nie czytał komiksów ani nie oglądał filmów, również będzie bawił się znakomicie. Pokój sam prowadzi gracza przez historię i wciąga niczym czarna dziura nad Gotham.
Po zakończeniu misji możemy złożyć oficjalny raport:
Miasto uratowane. Joker pokonany. Harley namieszała jak zwykle. Batman może być spokojny. A „Cień Nietoperza” trafia do grona pokoi, które z pełnym przekonaniem można nazwać pokojem przez duże P.
Загальний рейтинг: 10/10
Обслуговування клієнтів: 10/10
Інтер'єр: 10/10
Складність: Середній









