Pokój był w porządku, chociaż naszym zdaniem należy do tych prostszych, nadaje się raczej na pierwszą, może drugą wizytę. Jednocześnie obawiam się, że mógłby zniechęcić gracza do escape roomów. Wiele zagadek jest mocno zużytych, a ślady zużycia wskazują na rozwiązania, co psuje frajdę z wymyślania. Dodatkowo mistrzyni gry wydała nam się mało zaangażowana. Samo intro zdradzało plot twist fabuły pokoju (której idea była ogólnie fajna), zamiast wprowadzać w klimat. Jeśli chodzi o dostosowanie do ilości osób w 5 było spoko, przez większość czasu nikt się nie nudził, ale nie polecam go na 7. Z plusów mimo wieku pokój nie kręci się w koło mechanicznych kłódek, zagadek było sporo i większość naprawdę ciekawa. Fajnie, że ktoś znalazł sposób na recykling elektrośmieci (i nie tylko) :)