Ciężko mi ocenić ten pokój. Wiele tu nie grało...
Brak możliwości otrzymania podpowiedzi, bo mistrz gry była na papierosie przez 10 minut. Tłumaczenie brzmiące "nałóg nie wybiera" niby żartobliwe, ale niesmak pozostał. Mocny minus za obsługę.
Rozumiem luźne podejście do klienta, ale jednak jest to słabe reprezentowanie firmy.
W pewnym momencie rozgrywki nie mieliśmy dostępu do światła (ewidentnie było widać, że jest to problem techniczny), na co mistrz gry powiedziała, że nie będzie nam potrzebne i że to nie jest problem.
Potem na samym końcu powiedziała, że to światło powinno działać i od dawna prosi o naprawienie tego.
Nie wiem dlaczego w takim razie na początku gry powiedziała że to nic takiego, skoro później okazało się że prawda jest inna.
Przez brak światła mieliśmy duży problem z rozwiązaniem jednej zagadki, zauważeniem kilku istotnych elementów - ogólnie mocno wpłynęło to na cały experience i w pewnym momencie odechciało się już grać. Mimo prawidłowego rozumowania, 5 razy trzeba było powtórzyć tę samą czynność, bo nie dość, że nie było nic widać, to mechanizm słabo działał. Przez tę sytuację odechciało się grać jeszcze bardziej.
Warto wspomnieć też o błędach tego pokoju (tu mogą pojawić się spoilery). Na jednym etapie gry, mamy dwie kłódki, które mają identyczną liczbę cyfr. Musimy więc tracić czas, aby zgadywać która kłódka powinna być otwarta za pomocą tego kodu (może było to jakoś oznaczone a nam umknęło, ale wątpię).
Magnes, który używany jest w wielu zagadkach, można de facto wykorzystać ponownie do otworzenia dwóch kolejnych rzeczy. Magnes, który powinien był zadziałać w ostatniej zagadce, niestety nie zadziałał, ale magnes z poprzedniej zagadki już tak.
Warto wspomnieć też o cenie pokoju.
Uważam, że pokój ma bardzo mocno zawyżoną cenę i nie jest wart tylu pieniędzy.
Mając kilkadziesiąt pokoi na koncie, dziwię się jak absurdalnie wysoką cenę ma ten pokój.
Pod kątem wystroju i zagadek przypomina raczej pokoje, do których chodziłam na początku przygód z escape roomami, czyli kilka lat temu, kiedy pokoje były mniej zaawansowane, a ceny były zdecydowanie o wiele niższe.
Ciężko mi uwierzyć, że pokój jest w tej samej cenie co Wampir - wspominam ten pokój naprawdę dobrze, zarówno wystrojem, klimatem jak i grywalnością. Ten niestety nie był mu w stanie dorównać nawet w połowie.
Mocne rozczarowanie po Frankensteinie oraz Wampirze. Exodus mocno trzyma poziom tymi dwoma pokojami, ale zarówno Mikołaj jak i Szaman (który odwiedziliśmy tego samego dnia) miały problemy techniczne, co wpłynęło dość negatywnie na rozgrywkę.
Szkoda, ale nadal trzymam kciuki za robienie pokoi na poziomie Wampira.