Pokój całkowicie do bani najgorszy w jakim byliśmy do tej pory (a mamy ich na karku kilkadziesiąt) więc mamy porównanie. Zagadki z 4 liter wzięte wymyślone chyba w pięć minut kody do) kłódek można odszyfrować przed znalezieniem kolejnych wskazówek, niektóre elementy zagadek zniszczone (powinni je raczej wymienić lub naprawić) w pokoju trzeba uważać bo można zostać pokopanym przez prąd (gniazdka elektryczne powyrywane ze ścian z przewodami na wierzchu) raczej nie powinno tak być. Gościu z obsługi koleżance przed wejściem zabrał okulary i miał je przynieść do pokoju po wprowadzeniu jej do niego. Oczywiście tak się nie stało musiała sama się o nie prosić.
Wyszliśmy z tego pokoju przed czasem ale ze zepsutymi humorami.
Nie polecam tego pokoju nawet grupą które dopiero zaczynają zabawę z escape room.