Gdy tylko ze znajomymi znaleźliśmy się między garażami, gdzie znajdował się room, pomyśleliśmy 'to musi być dobre'. Żadne z nas nie jest ekspertem, jeżeli chodzi o zagadki i ogólnie o escape roomy, jednak wydaje mi się, że bardzo dobrze nam poszło... chociaż i tak nie udało nam się uciec od Smakosza, haha. W pokoju wszystko naprawdę oddaje cały klimat horroru. Bardzo starannie wykonane rekwizyty, wskazówki poukrywane praktycznie wszędzie, jestem na prawdę zadowolona. Nie pomijam oczywiście również przemiłego właściciela, który wprowadził nas w grę, a po niej również porozmawiał o innych pokojach i na każdy inny temat, który został poruszony.