Wiecie co najbardziej podoba mi się w pokojach? Gdy widzę, że twórcy naprawdę postarali się by go zrobić. Dbali o szczegóły, rekwizyty i klimat. Ten został zrobiony byle jak i pozostawił niesmak.
Kiedy wszedłem do "Krypty" nie byłem zbytnio doświadczony w odwiedzaniu ER i powiem szczerze, pokój ten robił co mógł by zrazić mnie do innych tego typu miejsc.
U mnie w piwnicy pomieszczenia bardziej przypominają kryptę, niż robi to ten ER. Gdyby nazwać to miejsce "opuszczony sklep Ikea" to jeszcze bym uwierzył. Pełno śmieci dzięki którym łatwo zdać sobie sprawę, że w krypcie tej bym nie umarł, ale mógłbym łatwo dostać padaczki.
Niektórzy mogą się nie zgadzać z moją oceną, ale porównując do innych świetnych pokoi które odwiedziłem w Łodzi, ten wypada po prostu bardzo blado.