
Napad, kasa i wypad do sklepu
13.02.18 | Besuchsdatum: 13.02.18
Glaubwürdige Bewertung
Wystarczy wsiąść w pociąg by po 70 minutach dotrzeć na miejsce.
A miejsce wyjątkowe, już w pociągu opracowywałyśmy plan na włam.
Od wejścia do ewakuacji, czas operacyjny to 60 minut.
Nagroda spora, bo to całe 3 000 000 złotych.
Tylko żeby zdobyć te 3 okrągłe bańki, trzeba się nieźle nagimnastykować i to nie tylko umysłowo, ale i dosłownie.
Za tą gimnastykę ogromny plus.
Na początku potwierdziłyśmy sobie nasz cel, dowiedziałyśmy się o zabezpieczeniach jak i czyhających nas spowalniaczach.
Każde słowo chłonęłyśmy, niby 19:30 rozpoczęcia naszego napadu, ale czułyśmy się jakby to naprawdę wybiła północ a my mamy wejść w nocy do banku.
Drzwi się otworzyłyśmy i od razu pierwsze zabezpieczenia, zielone, wszechobecne. Nie wybaczają żadnego błędu.
Zabezpieczenia, tak będę nazywała zagadki w tym pokoju, bardzo różnorodne, każdy znajdzie coś co go zaskoczy.
Tak się wczułyśmy, że szept i nasz oddech był jedynym dźwiękiem jaki można było usłyszeć.
Napad się udał, zabezpieczenia zostały przez nas złamane.
Czas operacyjny od wejścia do wyjścia 54 minuty.
Bogatsze o parę baniek, zrobione nam zdjęcie, mamy nadzieję, że nie trafi one do odpowiednich służb, bo skończy się na na odsiadce.
Co do odsiadki, obsługa bardzo miła, wskazała nam i poleciła parę pokoi, które warto odwiedzić, więc odsiadka nas niebawem też czeka w Warszawie.
Fajne prowadzenie, wskazówki nie są wprost, trzeba się jeszcze nagimnastykować by w pełni je wykorzystać.
Na Bank polecam.
Pomimo pechowej 13, napad się udał.
13.02.2018 w drodze do domu Warszawa- Łódź
:)

Allgemeine Note: 10/10
Game Master: 10/10
Klima: 10/10
Schwierigkeitsgrad: Schwer









