
Tak, to była apokalipsa...
29.05.16 г. | дата на посещение: 29.05.16 г.
1. Po co były jakiekolwiek profesje, skoro nie miały żadnego znaczenia? OK, rekruci mieli "szkolenie", które polegało na podskokach i bieganiu, podobno mogli też postrzelać do zombie. A co z naukowcami, inżynierami i lekarzami? W zasadzie wszyscy byli samotnymi wilkami i w pewnym momencie gry snuli się zmęczeni po stadionie.
2. Po co wybieranie żeńskiego lub męskiego fasonu koszulki, skoro wszystkie koszulki miały ten sam krój?
3. Na co nam były potrzebne karty? Wykorzystane tylko raz, przy czym niektórzy mówili, że jak przykładali je do urządzeń, to wyglądało na to, że nie zostały sczytane.
4. Sam początek i próba przekrzyczenia tłumu. Serio? Tak trudno zdobyć megafon? Nic nie słyszeliśmy. A wystarczyło mieć megafon i ogłosić, że do namiotu, gdzie rozdawane były starter packi, może podchodzić tylko jedna osoba z drużyny. W konsekwencji ponad 3000 osób stłoczyło się dookoła namiotu, gdzie 2 osoby (tak, słownie: dwie osoby) rozdawały koperty z koszulkami i kartą zadań... Niektórym powiedziano, gdzie się kierować po otrzymaniu kopert, innym nie. Niektórzy słyszeli, że nie wolno otwierać kopert, ale część zrobiła to przed wejściem, bo nie wiedziała, że nie wolno.
5. Siedzimy na trybunach, czekamy. No i fajnie. Po 12:00 rozlega się głos, który nas powitał. I tyle. Nie wiemy, co zrobić, przy stanowiskach słyszymy, że "nieczynne". Nic nie wiemy, bez sensu. Prawdziwa zombie apokalipsa byłaby chyba bardziej zorganizowana... ;)
6. Zombie. Przygotowane super. Podobno ugryzienie miało skutkować jakąś interakcją i miało podkręcać grę. W rzeczywistości - na Fb ktoś pisał, że zombiakom nie wolno było nas dotykać. Tak więc po jakiejś godzince, może dwóch, większość ludzi przestała uciekać. Zmęczenie też robiło swoje.
7. Zakaz wnoszenia napojów i jedzenia. A w środku jeden punkt gastronomiczny. Kolejka jak za komuny, tylko kartek brakowało.
Zawiedliśmy się srodze. Szkoda, bo pomysł i potencjał były. Mam wrażenie, że coś się nie udało. Zapowiedzi zwiastowały kompletnie inną rozgrywkę. Miało być zbieranie zapasów, amunicji, pożywienia... W tym morzu wad widzę jedną zaletę. Samo wprowadzenie na trybuny. Osłaniający nas żołnierze, zombiaki, my uciekamy. Rewelacja. Ale płacić 70 zł za 2 minuty zabawy to lekka przesada. A jest mi o tyle szkoda, że organizatorzy mają fajne i ciekawe escape roomy. Byliśmy w każdym z nich i nie mamy nic do zarzucenia, dlatego też łączyliśmy z tą imprezą tak wielkie nadzieje. Mam nadzieję, że organizatorzy odniosą się do słów żalu i rozczarowania i liczę, że nie pozostawią takiego niesmaku.
Обща оценка: 1/10
Обслужване на клиенти: 3/10
Интериор: 2/10
Трудност: Лесно
